To hędzie sobota pełna wrażeń
Rano idę do swoich żabek.
Dzisiaj przyjeżdża doktor B, ten "od skoliozy", tak więc napewno nieco się nalatam i narobię tych
zdjęć kręgosłupów u dzieci.
Na wszelki wypadek juz zażyłam sobie odpowiednią tabletke przeciwbólową, coby nogi moje dzisiaj
nie odmówiły mi posłuszeństwa.
A potem szybciutko lecę do domu, muszę się przebrać elegancko ( matko, co ja mam na siebie włożyć)
i idę do Kazia na imieniny.
No i teraz już chyba wszystko jasne, po co mi był potrzebny ten przepis na tiramisu??
Ponieważ Kaziu dostał już wcześniej imieninowy prezent,. a głupio byłoby iść z pustymi rękami na imieniny,
wymyśliłam, że zrobię właśnie tiramisu.
Całkiem mi się to udało, co prawda nie ma na nim takich fajnych pagórków, jak na tym zdjęciu z przepisem,
ale mam nadzieję, że będzie smakował,
Tak wię,, jak widać, mam bardzo napięty plan sobotniego przed i popołudnia, wieczora i….
Czyli żadnego lenistwa, jak to ostatnio w soboty prrfeferowałam , tylko praca i FUN.
Życzę więc wszystkim miłego weekendu, odpoczynku prawie że już wiosennego i miłych chwil,
conajmniej takich, jakie i mnie dzisiaj czekają.