Dzielna

 Oparłam się dzisiaj  słodkim pokusom i mimo, że smacznie wyglądały nie spróbowałam ani

kruszynki.

Za to zjadłam kawałek karczku z rusztu i pieczona rybę z pieczarkami i skorupką ze   sera.

Jutro to wszystko odrobię na basenie.

A niestety muszę i to koniecznie, bo nieco mi przybyło na tej wadze

Co prawda to jest "róznica " tylko 2 kg, ale zawszze to jest więcej, a nie mniej.

Trzeba coś z tym zrobić.

 KONIECZNIE.

I nawet wiem co, mam już plan awaryjny

 

 

METODA

Upragniony i wyczekiwany już piątek.


Chyba to zimowo-wiosenne  przesilenie daje mi w kość, bo  z takim utęsknieniem czekam na dzień wypoczynku…


Chociaż dzisiaj zapowiada się nieco hałaśliwy dzień u rybek, bo jak wspominałam, dzisiaj są imieniny


Pana Dyrektora.


I pewno, ze nie będę na nich grała pierwszych, ani nawet drugich skrzypiec,ale…


A najchętniej nie poszłabym tam wcale, ale skoro i Pan Dyrektor też składał mi imieninowe życzenia,


nie wypada.


Będę się uśmiechała i udawała, że jestem ………..okropnie zapracowana.


To jest fantastyczna metoda.


Zresztą dzisiaj przyjeżdza do rybek Justyna, nasz przedstawiciel ze Śląska, która od nas już odchodzi


i też trzeba z nią się pożegnać….


Oj, jakoś za bardzo imprezowo zapowiada się  ten piątek.


Znów moja dieta jest mocno  zagrożona………