dylemat

a to, co robię jest słuszne?

czy napewno to dla mnie jest dobre?

czy właśnie tego chcialam?

A jeżeli nie, to po co zmieniać coś, co jest takie zwyczajne, codzienne.

może być gorzej.

to dążenie do……

właśnie do czego i po co?

i na początku tygodnia

Hm…następny poniedziałek.

Zapracowany tydzień przedemną.

Bo ostatnio podobno ze mnie nie ma żadnego pożytku, bo albo pracuję, albo…śpię…..

Trudno, takie życie……

Ten weekend był przecież całkiem rozrywkowy i prawie bezsenny ( myślę oczywiście o popoludniowych

drzemkach), teraz pora popracować.

A może znów coś ciekawego będzie się działo,

Jak nie dzisiaj to jutro, pojutrze…za 3 dni……..

No to pomyslności na dzisiaj i na calutki tydzień.