Czy praca i spanie to jedyna treść mojej codzienności?
Wygląda na to, że tak.
Nie wiem, czy to się nazywa przemęczeniem wiosennym, ale o 22 najpóźniej już muszę sobie smacznie spać w swoim łóżeczku i śpię snem sprawiedliwych aż do samego ranka.
W związku z tym mam zaległości w oglądaniu np. Klanu, który mi się coprawda nagrywa codziennie, ale
ja nie mam siły nawet go oglądać.
Jeszcze niedawno byłoby to nie do pomyślenia, każdy odcinek tego serialu musiałam ogladnąć, teraz
nagrywam na Video i zostawiam sobie na sobotnie oglądanie i przeważnie na to i tak nie mam na to czasu .
Tak więc nawet nie bardzo wiem co u pańswta Lubiczów słychać nowego..
Dobrze, że dwa moje pozostałe ublubione seriale są tak rzadko, przynajmniej ich losy mogę spokojnie sobie śledzić.
A tak wogóle serial to następne uzależnienie się od przymusowego oglądania telewizji.
Człowiek robi się nerwowy, niespokojnie patrzy na zegarek, a gdy coś mu akurat innego w porze oglądania wypadnie, jest wręcz wściekły.
Kupiłam kiedyś gazetę świat seriali i aż mnie zadziwiło ile ich nasza TV emituje.
Wszystkie możliwe kanały wręcz są nimi oblężone, są to wspaniałe zapychacze programów.
A człowiek ( o ile oczywiście ma na to czas, bo jest np. niepracujący) siedzi z pilotem w ręku ( ach, teraz widać jakie to jest bardzo pożytczne urządzenie – bez niego tyle gimnastyki z siadaniem i wstawaniem cżłowiek musiałby zrobić) i przerzuca te kanały tam i spowrotem…..
Na szczęście ja nie mam na to czasu i coraz bardziej się oduzależniam od seriali, praktycznie od telewizji.
Co prawda codziennie rano puszczam sobie TVN-24 lub program pierwszy kawa czy herbata, ale
oglądam go tylko jednym okiem pisząc np bloga, wieczorem podobnie, przeglądając pocztę tez ledwo na telewizor spozieram, a gdy chcę już oglądnąć
jakiś film, wygodnie rozkładam się na moim tapczaniku i już po chwili smacznie chrapię….
A teraz już jasno jest za oknem, więc szykuję się do następnego pracowitego mojego dzionka,
Cześć