Oto bohaterka wczorajszego dnia – Wiktoria
a teraz zdjęcie dwóch siostrzyczek
Wiktoria z ukochanym Tatusiem:
I jak tu nie kochać takiegio aniołka???
Z Kochana Ciocią Ewą
Z Kochaną Babcią Anią
Kochana Rodzinka : Mama, Tata i dwie córeczki
Oto bohaterka wczorajszego dnia – Wiktoria
a teraz zdjęcie dwóch siostrzyczek
Wiktoria z ukochanym Tatusiem:
I jak tu nie kochać takiegio aniołka???
Z Kochana Ciocią Ewą
Z Kochaną Babcią Anią
Kochana Rodzinka : Mama, Tata i dwie córeczki
Rano ze wsi do miasta ( od siostry do pracy u żabek)
w południe z miasta na wieś ( od żabek do rybek)
wieczór ze wsi do miasta ( powrót do domu)
No i czy nie Ewa-wędrowniczek ze mnie?????
A wogóle to jeszcze własnego domu od 2 i pół dnia nie widziałam.
Ciekawe, na ile się zmieniło????
Ha, lepiej jednak, żeby nie.
Pozamykałam mieszkanie na 1000 spustów i całe szczęście, że rodzinka wcześniej niż ja do domu
zjechała, bo nie będę musiała do tych zamków przynajmniej się dobierać.
A mam takie mnóstwo przed sobą pracy dzisiaj, że nie wiem, czy wcześniej niż po północy spać się położę.
Przede wszystkim muszę zgrać wszystkie 110 zdjęć wczoraj podczas uroczystosci narobionych , a część z
nich rozesłać do uczestników.
Muszę sporządzić listę potencjalnych chętnych na lipcowe spotkanie czatusiów w Krakowie i wysłać ją
Muchomorkowi.
Oczywiście jeszcze muszę sprawdzić stan mojej internetowej wioski i podjąć ewentualna strategię.
A juz nie wspomnę ile zaległej korenspondencji w skrzynce mojej leży do przeglądania.
A seriale, które mi sie nagrywają
Chyba dzisiaj nie tylko wieczora, ale i nocy mi zabraknie.
No i po imprezie.

Wspaniale było, ale się skończyło.
Teraz tydzień pracowitości obowiązuje.
Ale nie martwię się, wszak w niedzielę następna rodzinna impreza, Komunia św. Oliwki.
Byle by tylko fundusze ( no i żołądek też) wytrzymały!!!!!!
Miłego tygodnia kochani