No i co?

Ano nic, bo nie mam co robić, prócz włączania i wyłączania aparatu rtg.

Pomieszanie z poplątaniem ( jak na zdjęciu)

Potencjalny jeden pacjent nawet wczoraj  był, a i owszem, ale wcale nie uśmiechało mu się

czekać tydzień na wyniki, poszedł gdzieś indziej, na szczęście nie do konkurencji, ale do naszej

innej placówki, gdzie urzęduje również i radiolog,  cóż doktorzy też urlop mieć muszą, takie jest

życie.

Dobrze, że mój „maluszek” nie jest zbyt ciężki i mogę go ze sobą do pracy wozić,

przynajmniej na internecie sobie mogę posiedzieć, żeby całkowicie z nudów nie umrzeć.

A instrukcja? A i owszem, przeglądnęłam, ba, nawet przeczytałam… tylko w praktykę

nie mam na kim tej  teorii przerobić.

A tylko praktyka uczyni ze mnie mistrza!!!!

Nawet namawiałam Bardzo Ważną Osobę, żeby sobie zdjęcie klatki piersiowej u mnie

wykonał(a), Może  jednak ulegnie moim pokusom?????

Dzisiaj mamy dzien wiosenny, co pewnie nie cieszy tych, którzy na nartach sobie

poszusować nie mogą.

Moi domownicy wczoraj do Krynicy wyjechali, pełni nadziei, że zima wróci, ale

pewnie ta dopiero w sobotę, albo w niedzielę sobie o nas przypomni, a tu już koniec

ferii i do szkoły dzieciaczki wracać będa musiały…ale ból.

Ale narazie cicho w moim domu, dobrze, że jest Julka, bo rybki na czas jedzonko będą

miały no i mi jest też przyjemnie, że nie całkiem sama jestem.

W polityce nadal brudno się dzieje, no cóż, wszystkie partie starają się pokazywać  teraz

ze swojej ‚”najlepszej”  strony, aby słupki poparcia zmieniały się korzystnie właśnie dla

nich, co wcale nie znaczy, że są gotowe do rządzenia.

Bo mówić wiele można, trudniej o wprowadzenie potem obietnic w życie.

Już chyba obecny rząd najlepiej o tym się przekonał, obrywa teraz z każdej strony za słusznie

i niesłusznie popełnione winy. Dziwne, że nikt nie widzi tego, co ten rząd jednak zrobił,

za to wszyscy krytykują ich za to, czego nie zrobili z tego, czy innego powodu.

Zapomnieli, że by łkryzys światowy, powodzie, tragiczna katastrofa – niełatwe czasy rząd

premiera Tuska ma za sobą, najgorsze, że zupełnie niełatwe ma przed sobą.

Stare przysłowie mówi : na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą, więć skaczą i politycy

z opozycji, ba, nawet zdarza się, że i niektórzy polityce z partii współrządzącej, oczywiście

krytykują i niektórzy politologowie, dziennikarze, słowem kto może bije w biedną głowę

premiera Tuska, a ten, co dziwne wcale się nie broni.

A może to jest właśnie błąd z jego strony?, może też powinien wzorem opozycjonistów

ciężkie działa wyciągnąć? Tylko nie bardzo widzę, kto mógłby spełniać pyskatą rolę pani Kempy

w PO? Niesiołowski jakoś ostatnio przybladł, widać przestraszył sie Trybunału, którym go ciągle

straszą, no a ten, który świetnie ze zjadliwą krytyką sobie dawał radę, czyli Janusz Palikot,

od PO odszedł i sam PO  teraz krytykuje.

O tempore, o mores chciałoby się powiedzieć!

No cóż, czarno jesienne wybory widzę, SLD, wbrew ich zapewnieniiom za słabe jest

na słupkowe zwycięstwo, PO leci na łeb i na szyję, a PIS, którego poparcie wcale nie

rośnie, a stoi w miejscu, dzięki upadkow PO do władzy ma szansę dojśc i wtedy…

Strach pomyśleć co będzie, gdy IV RP w formie SUPER STRONG  do władzy dojdzie.

Pomniki, ulice imieniem Wielkiego Lecha, rozprawy z tymi, którzy bliżniaków skrzywdzili

( oczywiście w mniemaniu Jarka), sądowe i polityczne  rozprawy nad tym co było

i….zero rządzenia nadal. Już nie mówiąc o zachwianiu polityki zagranicznej i zaprzepaszczeniu

całkiem dobrej politycznej pozycji  Polski w świecie.

Ale tak będzie na wyraźne żądanie Polaków, widać jednak wolą, gdy w Polsce nie jest

normalnie.

Żal, wielki żal, że nasz kraj ku ruinie przez głupotę zmierza……..

To tyle o polityce.

Pora już na zbieranie się do pracy, więc kończę wpis, miłego wtorku życząc.

Dopiero wtorku??? Okropnie ten tydzień się wlecze…..