Wesołych Świąt

Dzisiaj mamy Wielką Sobotę, a więc już pora złożyć Wszystkim świąteczne życzenia.

Zdrowych, wesołych i szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy, miłego rodzinnego biesiadowania i spacerowania, Smacznego Jajeczka i bardzo mokrego Śmigusa- Dyngusa Wam życzę. Oczywiście nie myślę o deszczowej pogodzie (chociaż akurat taką w drugi dzień Świąt prognozują), ale o wesołym polewaniu (wcale tego nie lubię) No i przede wszystkim pogody ducha i sporo uśmiechów i życzliwości, tak mało nam okazywanej podczas codziennej krzątaniny, gdy nikt na to specjalnie nie ma za wiele czasu.
Bawcie się wesoło, cieszcie z pięknej pogody (!!!!) z wiosny i z możliwości, że macie koło siebie swoich Ukochanych Najbliższych.

W E S O Ł E G O        A L L E L U J A  !!!!!

Ja tradycyjnie na święta jadę do Modlnicy. Właśnie czekam, aż przyjedzie po mnie Magda, wsiadam w samochód i… jedziemy.
Po drodze trzeba jeszcze odwiedzić punkt Lotto, bo akurat spora kumulacja jest w te Sobotę, a nuż mi się uda???
Wczorajszy dzień spędziłam głównie w kuchni, krojenie sałatek to bardzo żmudna praca, szybko się nudzi, ale jak trzeba, to trzeba.
Zrobiłam oczywiscie tę Paschę, jestem ciekawa, czy mi się udała, to znaczy czy się „zsiądzie” Gdy była jeszcze w misie, smakowała wybornie, ale skoro tam tyle dobroci w nim było…… nie mogło być inaczej. Dobrze by było, by zrobił się z niej rodzaj torciku, który da się w całym kawałku przenieść na talerzyki, ale co najwyżej będziemy jeść je jako deser z miseczek, spożywany jako pudding. Taka moja inna tradycja – Pudding Paschalny !!!!! 🙂 🙂 :-). Przecież nie tylko wygląd jest najważniejszy, ważny jest przede wszystkim smak. Ale myślę, że aż tak źle to nie będzie.
Przeraża mnie jednak ten chłód za oknem, a ja już myślałam, że to będzie piękne wiosenne  świąteczne śniadanie wielkanocne na tarasie, niestety, jak zwykle pogoda figle płata.
Cóż, dzisiaj rozpisywać się nie będę, bo muszę jeszcze popakować kilka swoich „strojów” na świąteczny czas, popakować lekarstwa, laptop oczywiście, bo bez niego ani, ani, wszelkiego rodzaju ładowarki – ważne, by o niczym nie zapomnieć.
No więc jeszcze raz wszystkiego dobrego, odezwę się znów w moim blogu jutro z Modlnicy.