przesłuchanie, czyli wielki powrót Premiera

 

Wielkie tryumfalne powitanie Donalda Tuska na Warszawskim Dworcu musiał go chyba ucieszyć. Pewnie, że byli i przeciwnicy, niektórzy nieśli skandaliczne portrety Tuska w pasiakach, od razu skojarzyło mi się to z Oświęcimiem, ale przecież prawica żadnego wyczucia nie ma, żadnej empatii, jedna z pań piastujących jakby nie było bardzo wysokie stanowisko jako Dyrektorka Departamentu w ministerstwie środowiska, głośnio powiedziała, że Tuska powinny czekać kajdanki i szubienica.  Boże, co za koszmar. kogo oni na takie stanowiska przyjmują, ona zachowała  się jak zwyczajna prosta baba, bez grama wyczucia, za to pełna buty i arogancji, która ma niby wynikać z zajmowanego stanowiska????
Pomińmy tę babę – kobietą na pewno jej nie nazwę, bo na miano kobiety trzeba sobie zasłużyć, wiele jest podobnych jej w Pisie, im wydaje się, że jeżeli już zdobyli władzę, wszystko im wolno.
Tylko gdzie jest ta pokora, o której mówiła Szydło przy wyborach, a którą obiecała przecież wszystkim Polakom, gdy jej partia wygra.
No tak, obiecała, ale potem widać ta umowa nie była i nie jest już ważna. Wzięli wszystko, suweren  ma wsadzić gębę w kubeł.
Tłum zwolenników odprowadził Donalda Tuska pod budynek prokuratorski, gdzie był przesłuchiwany ponad 9 godzin. Ale wierni Tuskowi czekali na niego i znów wielką owacją powitali go, gdy po godzinie 20.15 opuszczał już budynek prokuratury. Z uwagą wysłuchali jego krótkiego przemówienia, po czym bardzo już zmęczony żmudnym przesłuchaniem  pan prezydent Unii udał się do swojego samochodu.

Wydaje mi się, że Pis znowu sobie następnego  strzelił samobója. Znów zaowocowała kaczyńska nienawiść, chęć zemsty za wszystkie kacze niepowodzenia , tylko tym razem Tusk po raz kolejny w tym jego hucznym przywitaniu i potem pochodzie do prokuratury mógł usłyszeć tak znane nam  jeszcze niedawno wypowiadane  słowa :  Tusku musisz!!!!!
I ja też powtarzam te słowa, pełna nadziei, że jest to jedyny proeuropejski polityk, który może przywrócić Polsce normalność.
Jest pewno, że tym razem PIS nie odpuści i nadal będzie nękać Tuska różnymi zarzutami, ale jednak w świat poszedł przekaz, że Polska nie jest normalnym, demokratycznym krajem, z którym można spokojnie ułożyć polityczną współpracę, że władza w Polsce  jest nieobliczalna i dopóki nie zmienimy w naszym kraju  rządów będziemy coraz bardziej na obrzeżach Europy.
Ale jestem pełna nadziei, że już niedługo nasza  polityczna sytuacja się zmieni , czy na lepszą? no może na nieco normalniejszą.
Coraz bardziej dojrzewa w umysłach Polaków świadomość zagrożenia Polski  i już według ostatnich sondaży Pis przegrywa ze Zjednoczoną Opozycją, o ile do niej oczywiście dojdzie, ale nie mamy innego wyjścia, by pokonać tego potwora, który nazywa się PIS.
Może właśnie wczorajszy przyjazd Tuska do Warszawy będzie zaczątkiem tego dobrego politycznego kroku, będzie przygrywką, która zatryumfuje.
Bójcie się pisiaki, bo koniec wasz bliski, a wtedy za wszystko to co czynicie złego dla Polski odpowiednio odpowiecie.  I to wcale nie będzie zemsta, to będzie tylko kara za arogancję, butę i….głupotę, która teraz się popisujecie. Partia Panów, a zachowują się jak zwyczajne chamy, co widać nie tylko w wypowiedziach owej wspomnianej powyżej dyrektorki departamentu, ale w słowach dzisiejszych pożal się Boże ministrów, którzy nie nadają się, aby pełnić w rządzie takie odpowiedzialne stanowiska, którzy są niestety tylko jednym wielkim pośmiewiskiem i to na całym świecie. Z wielkim ubolewaniem politycy innych krajów Europy i nie tylko Europy rozpoczynają rozmowę z polskimi dyplomatami, bo tak nakazuje polityczna konieczność, ale….. przekonania do tego, czy te rozmowy mają jakikolwiek sens na pewno nie posiadają.

I to by było tyle politycznie.

Ze zdziwieniem zauważyłam, że największa poczytność mojego blogu osiągam właśnie w środy. To wygląda tak, jakby ktoś sprawdzał, czy na pewno nie zapomniałam i na pewno jak w każdą środę dla Uli różyczkę wstawiam.
Nie ma takiej opcji, te nasze wspólne z Ulką środy są zawsze, do końca świata i nawet kilka lat dłużej.
Uleńko, pozdrawiam Cię serdecznie również i w ten czwartek  🙂

Ale i tak mam codziennie sporę liczbę wejść na mojego bloga, co mnie tylko cieszy, to znaczy, że mam wielu wiernych czytelników.
No ju niedługo będzie jedenaście lat, gdy pisze te moje wspomnienia, przez ten czas wiele osób nowych do mnie tu zawitało.
W każdym bądź razie jestem mniej więcej zmiennie na 150 – 170 miejscu  najbardziej popularnych blogów na blox.pl, a to do czegoś przecież mnie zobowiązuje.

No to zaliczamy teraz temat pogoda:
Wczoraj byłam już na 100 procent przekonana, że trzeba powrócić do zimowej kurtki i do botków, ale…. Kurtka jest z „misiem” chyba głupio bym jednak wyglądała, więc zdecydowałam się na przechodni, nieco cieplejszy płaszczyk, chociaz w połączeniu ze spodniami dziwnie w tym ubraniu wyglądam.
Dziwnie?, co mi tam, przecież najważniejsze, by było mi ciepło, a jak już pisałam, ostatnio jestem niezłym zmarzlakiem.
Wczorajszy śnieg, który czasami padał olbrzymimi płatami nieco mnie zdenerwował, przecież stanowczo nie jest to zimowa pora.
Co prawda temperatura dzisiaj nie poraża, ale przynajmniej nic na głowy nie pada, ani deszcz, ani śnieg…..no nie chwalmy dnia przed wieczorem.
Życzę jednak, mimo nie najlepszej pogody, Wszystkim miłego czwartku