dla Kochanej Darii

W dniu Urodzin Darka życzę Ci, aby każdy Twój dzień był radosny i bogaty w same wspaniałe doświadczenia, byś codziennie odczuwała Miłość i Przyjaźń Twoich Najbliższych, a w Twojej duszy niech zawsze brzmi radosny śpiew skowronka.
 
I znów muszę napisać……. tyle czasu minęło, niesamowite, 22 lata temu przyszła Darka na ten świat, przynosząc nam (mi) tyle radości.
Pamiętam każdy dzień z Jej najmłodszych dni, gdy kołysałam ją do snu i kołysanki śpiewałam (ach, jak ja to ubiłam) i proszę, teraz  już prawie, że Pani Doktor z Niej wyrasta, jeszcze tylko 2-3 lata i będę mogła się u Niej leczyć 🙂 (mam nadzieję, że podejmiesz się tego trudu Dareczko)
Pewnie Babcia Ania jest bardzo szczęśliwa, bardzo dumna, widząc, jak wspaniale sobie w jej ulubionej dziedzinie życia – w medycynie Jej wnuczka sobie daje rade i oby tak dalej,  niedługo tu w moim blogu będę składała  Darce gratulacje z okazji otrzymania dyplomu.
No tak, jeszcze trochę poczekam, bo w tym samym roku dwie  moje wspaniałe dziewczyny taki dyplom otrzymają : Darka i Matylda, mam nadzieję, że do tego grona szacownych doktorów i następni wkrótce dołączą, trzymam za nich wszystkich mocno kciuki.

 

 

Napisz proszę chociaż krótki list………

No to napisał PAD list, który został przeczytany na pogrzebie Dowódcy z Powstania Warszawskiego, wielkiego Powstańczego  Bohatera,  gen Ścibor  Rylskiego , pseudonim  MOTYL ……..i to by było na tyle……..
Chociaż kilka dni temu tak pięknie  i pokazowo  PAD się wzruszył podczas swojego przemówienia z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego, tak pięknie mówił, że aż sam się popłakał, tylko….. nie potrafił się wybić ponad polityczne podziały. 
Ja od razu widziałam fałsz w tych łzach, nie musiało minąć wiele czasu, żeby tę obłudę zobaczyli też i inni.
Ani on, ani Minister Spraw Wewnętrznych, który tak chętnie siłami zbrojnymi chce dowodzić, ale też nie potrafił pokazać swojej twarzy, ukrył się  za lichą wiązanką, którą przesłał z tej okazji, nie pokazali, że są Panami, jak to ich pięknie określał następny „Pan” Kaczyński.
To zwykłe rządowe żule!!!!!
Czego to dowodzi? jak strasznie mali i podli są ci, którzy nami rządzą. Mają gęby pełne frazesów, którymi chętnie karmią ociemniały przez nich lud (na szczęście coraz więcej osób na oczy przejrzało), ale nie potrafią  g o d n i e   swoich funkcji pełnić.

WSTYD  I HAŃBA!!!!
NIE TAKIEJ PISOWSKIEJ POLSKI CHCEMY!!!!

Jak strasznie   prymitywni są ci, którzy nami rządzą, jak strasznie głupcami są ci, którzy wierzą w ich fałszywe i podstępne słowa !!!!

No to teraz o….pogodzie.
Nareszcie jest troszkę spokojnego oddechu. Nawet ten deszcz wcale mi nie przeszkadza, bo to, co ostatnio działo się w naszej atmosferze, przechodziło wszelkie nasze pojęcie. Czasami nawet, gdy wychodziłam z chłodniejszej nieco bramy na zewnątrz, wydawało mi się, że do piekieł wstąpiłam.
Tylko, że tam będzie jeszcze bardziej gorąco, no i ta śmierdząca smoła, w której potępiona dusza po uszy (a dusza ma uszy?) będzie zatopiona.
Ale żarty na bok, wczoraj w Krakowie rozpadało się dopiero wieczorem, ale za to padało przez calutką noc i jeszcze rano, zresztą teraz też jeszcze kropi.
Ale nie jest wcale zimno, jest  całkiem przyjemna temperatura około 20 stopni i malutki deszczyk – było Abra kadabra oczywiście wcześniej, by ulewa w niewielki  deszczyk tylko podczas  spacerku się zamieniła z Pepa po parku I….nie było wcale tak źle, z tym, że Pepa chodziła po trawniku (dobrze, że mam długa, wysuwaną smycz), a ja nie chcąc moczyć sobie nóg łaziłam po alejkach i nijak na ten mokry trawnik nie dawałam się suni wyprowadzić.
Ale za to jak to przyjemnie móc wreszcie nabrac pełno chłodniejszego powietrza do płuc i lekko go wydmuchiwać.|
Penie jednak nie będziemy długo cieszyć się tym rześkim powietrzem, bo od poniedziałku znów kanikułę zapowiadają.

Póki co życzę przyjemnej soboty, odpoczynku od skwaru i nabrania sił i odwagi, by następny rzut  bardzo gorącej pogody jakoś przeżyć 

wpis o niczym

 

 

Bo dzisiaj jest piątek.
Bo dzisiaj rozpoczynamy znów weekend.
Bo dzisiaj znów jest następny dzień kanikuły (przynajmniej na razie)
Bo……. boooo…. booo

No bo nie mam nic ciekawego dzisiaj do napisania, czasami muszę od wpisów sobie odetchnąć
No może jedyne ciekawe jest to, że znów na parę dni wylądowała u mnie Pepa (a jednak!), więc jakieś spacerki mi się szykują tylko….
Pewnie i Pepa nie znosi upałów – jak na razie szuka sobie spokojnego i nieco chłodniejszego miejsca na balkonie.
Na szczęście tam jest cień, co jej i mnie też odpowiada.
W kuchni, tuż przy balkonowych drzwiach mam bardzo wygodną sofę, na której lubię sobie troszkę podrzemać, gdy nieco wietrzyku do mnie dociera.
Zupełnie czuje się, jakbym pod gruszą sobie leżała, na dowolnie wybranym boku oczywiście.
No i tej nocy na pewno będę wreszcie mogła zostawić na oścież drzwi balkonowe zostawić, bo pies będzie pilnował – przynajmniej mi się tak wydaje.

A propo’s przeczytałam niedawno taki kawał:
W nocy żona budzi męża i zaniepokojona mówi:
– Józek, ktoś się kręci po kuchni, chyba włamywacz.
– To co mam zrobić – pyta mąż?
– Idź obudź psa. 
Ciekawa jestem, czy Pepa będzie też taka czujna……

 I od dzisiaj zapowiadają już lekkie ochłodzenie, deszczowe opady i dosyć poważne burze
No i na jutro obniżka temperatury do….. dwudziestu stopni.
Brrr, to prawie mróz.
Już mam obierać kurtkę i czapkę na głowę?
A długotrwałe prognozy przepowiadają, że takie gorące dni będą aż do……….października.

Fajnie, przynajmniej mniej za ogrzewanie mieszkania zapłacę!

No to nic, idę na spacerek z Pepą, póki jeszcze nie pada, bo ona też deszczu nie lubi.

Miłego piątku i miłego odpoczynku.

.

było bardzo smutno……

 

 

 

Wczorajszy dzień należał do Kory, niezaprzeczalnie.
To Ona królowała wczoraj otoczona wiankiem ludzi, którzy przyszli ja licznie pożegnać.
Ja miałam okazję oglądnąć całą tę uroczystość w TVN – 24.

Nie było patosu, był spokój i prostota, taka sama jak życie Kory.
Uroczystość rozpoczęła się w Domu Pogrzebowym na Warszawskich Powązkach.
Głównym prowadzącym tą wspaniałą, ale jakże smutną uroczystość poprowadził bardzo wzruszony Wojciech Mann.
Słowa, które nam mówił, więzły w jego gardle, widać było łzy, które w oczach mu się kręciły, ale starał się, by jednak nad sobą zapanować, bo chwila była naprawdę bardzo podniosła.
Pięknie pożegnał swoja żonę Kamil Sipowicz,  nie ubrany  na czarno, bo takie życzenie było jego żony, aby nie płakać podczas pogrzebu i być kolorowym tak, jak ona lubiła kolory tego życia. Pięknie opowiadał o ich 40 – letniej miłości, którą sobie obdarowywali w czułych rozmowach, w normalnych dniach i  w kłótniach i w  w rozstaniach i słodkich powrotach, o którym kiedyś Kora  śpiewała:  Kocham cię, a kochanie moje to rozstania i powroty.
Bo takie urozmaicone było ich życie.
Takie normalne życie niestety przerwała ciężką i nieuleczalna choroba Kory, ale długo nie poddawała się, walczyła każdego dnia, jakby chciała udowodnić, że jeszcze wiele jest przed nią do zrobienia.
I o tym opowiadał wczoraj Kamil, wspominając wszystkie radosne, potem niestety te trudne chwile jej choroby.
Bardzo było to wzruszające, podobnie jak piękne wygłoszone było pożegnanie Kory przez Magdalenę Środę, przez Jerzego Buzka, czy przyjaciół i rodzinę Kory.
Dla mnie bardzo wstrząsające wprost były słowa siostry Kory, która powiedziała, : całe życie tęskniłaś za mamą i teraz jesteś już w jej ramionach i nikt Was nie rozłączy, a ja teraz tęsknię za Tobą.
Miałam łzy w oczach, bo to sa moje myśli, moje słowa skierowane przeze mnie kiedyś do mojej siostry Ani, ona też marzyła o spotkaniu z Mamą, a mnie pozostała tylko tęsknota. Dlatego tak bardzo rozumiałam wczoraj te wypowiedziane przez siostrę Kory te słowa pożegnania.
Po pięknej uroczystości pogrzebowej zakończonej w Domu Pogrzebowym brawami w uroczystej procesji pogrzebowej,otoczonej muzyką szalejących planet, o których też kiedyś w swojej piosence Kora śpiewała, prochy Kory umieszczone w kolorowej, o wiosennym wystroju urnie, zostały przeniesione na miejsce pochówku. Urnę nieśli kolejno Kamil, syn, a także i przyjaciółka Kory.
Podeszli pod miejsce, które wyglądało bosko, (Boskie Buenos) w girlandzie zrobionej z róż stał piękny, duży obraz uśmiechniętej Kory.
A na ziemi leżał piękny, kolorowy dywan, pod którym ukryty był wpust do grobu.
Po jeszcze krótkich pożegnaniach, dywan z ziemi został odsłonięty i  w tonacji bardzo wzruszającej piosenki Ogarka : „Czarna Madonna” urna z prochami została położona na zapadni, która wciągnęła ją do ziemi, a miejsce to zostało znów pokryte dywanem i, na którym spoczęło cały ogród przepięknych kwiatów, przyniesionych przez żałobników. 
Odeszła, ale otoczona była swoimi najbliższymi, swoimi przyjaciółmi, swoimi fanami…….. nawet jej ulubiony piesek siedząc na rękach  przyjaciółki Kory obserwował moment, gdy jego ukochana Pani zniknęła już na zawsze. Jego mądry, pełen przejęcia wzrok wydawał się mówić, że on świetnie rozumie, co własnie się wydarzyło.

Kora miała piękny pogrzeb, tak piękny, na jaki ta wspaniała Artystka zasługiwała, pochowana została pośród drzew i kwiatów, które tak ukochała.

Pozostawiła po sobie wspaniałą twórczość w postaci wierszy, piosenek, obrazów….
Chciała żyć, kochała życie, kochała kwiaty, słonce i wiatr,  nie bała się śmierci.

Wreszcie przyszedł dzień, gdy powiedziała „jestem gotowa” ……. i odeszła……

Ale na zawsze pozostanie w pamięci wielu pokoleń Polaków jako osoba niezwykła, wspaniała, dla której ideały, które wyznawały zawsze były najważniejsze I nigdy od nich się nie odwróciła.
O tym własnie na cmentarzu mówił Wojciech Mann, czym naraził się bardzo prawicowcom, nie rozumiejącym., że takie słowa na cmentarzu można głośno wypowiedzieć.
No cóż, widać zapomnieli już, gdy ich wyznawcy buczeli i gwizdali na cmentarzach podczas uroczystości obchodów Powstania Warszawskiego.

Mann tylko powiedział głośno to, o czym mówiła Kora, która nie zgadzała się z obecną sytuacją w Polsce.
Nalot hejterów na Manna był tak obrzydliwy, że aż zagotowałam się z wściekłości.
Nawet napisałam swoją własną „odezwę” do pisolubów, aby wreszcie zrozumieli, że są wykorzystywani przez tych, którym bezgranicznie wierzą, niestety, obecna władza pewnie tylko cieszy się, że ma tylu potencjalnych tępaków, dzięki którym mogą dorwać się do koryta, do pieniędzy, które dla siebie głównie przeznaczają i niecnie to wykorzystują. A ciemnota klaszcze…..
Ech życie, ciemnocie jednak nic nie wytłumaczysz.

Jeszcze raz teraz wołam ; ŻEGNAJ ARTYSTKO, BYŁAŚ MOJĄ I NIE TYLKO MOJA MUZĄ, BYŁAŚ NIEDOŚCIGŁYM  WZOREM DLA WIELU LUDZI

Byłam wczoraj bardzo wzruszona tym pogrzebem, ale musiałam jednak powrócić do swojego życia.
Byłam przecież umówiona z fryzjerka i z pedikiurzystką.
Pogoda była wczoraj niemiłosiernie duszna, nawet wieczorem temperatura wahała się około 25 stopni, więc postanowiłam jednak pozostawić balkon otwarty na oścież, ale…..
Nie, jednak strach, że ktoś mógłby się zakraść przez otwarte drzwi (parter!!) nie pozwoliłaby mi spokojnie zasnąć.
Pozostało mi więc tylko uchylone okno, jedno w kuchni, drugie w pokoju……… Nad ranem spadł lekki deszczyk……..powietrze się orzeźwiło.
Myślałam, że jeszcze wieczorem czeka mnie spacer z Pepą, bo miała być do mnie na kilka dni podrzucona, ale plany się zmieniły i Pepa wybrała jednak wyjazd do Zawoi. Tak wiec nadal jestem sama w domu.
A dzisiaj kolejny dzień kanikuły i temperatura w cieniu około 35 stopni.Nie wiem, jak dzisiejszy dzień przeżyję, bo własnie w największy skwar muszę wyjść z domu, a jednak bardzo źle te upały znoszę, po prostu kreci mi się w głowie.
Szkoda, że nie mam takiego słomkowego kapelusza, teraz, gdy obcięłam króciutko włosy bardzo by mi się przydał!!!!
Ale od czego są klimatyzowane taksówki??? Nie będę jednak ryzykowała, tym bardziej, że pojadę Taxify, a ona jest tańsza niż normalna taksówka
Już wolę wydać te parę groszy, niż z udarem wyładować w szpitalu.
Zresztą mam jeszcze jakieś trzy godziny do podjęcia decyzji co do transportu do pray.
Kanikuła daje w kość nie tylko w Polsce, cała Europa zalana jest falą gorąca, ten klimat jednak staje się coraz bardziej  niebezpieczny.

Ale jakoś trzeba ten dzień przeżyć, więc miłego czwartku życzę. 

słonecznie

A dzisiaj słonecznie Uleczko Cię pozdrawiam, bo co prawda i tak wiele słonka wszędzie na niebie, u Ciebie pewnie też, ale  słonka nigdy nie za wiele.
Wiem, że jesteś teraz na wakacjach u Magdy i pewno z Olcią sobie spacerujesz po łąkach i lasach.
Życzę Ci przyjemnych dni, słonka i radości z przebywania na tak zwanym  łonie przyrody.
Dzisiaj specjalnie Ci tego życzę, bo przecież dzisiaj jest nasza kolejna ulubiona środa.

Mnie też czekają w najbliższych paru dniach kilku razowe dziennie spacerki, bo  na 4 dni powraca do mnie Pepa.
Fajnie, znów będzie wesoło.
Przyznam się, że ostatnio w tym spacerowaniu trochę się zapuściłam, teraz będę miała znów cel.
I może znów jakieś nocne zdjęcia parku porobię?

Tak więc czeka mnie dzisiaj ciekawe popołudnie, najpierw wizyta u pani Krysi, fryzjerki (oj ostatnio znów moja fryzura wygląda jak u  wzburzonego Chopina po koncercie), oczywiście przy okazji zaliczę pedicure u pani Eli, a wieczorem….romantyczny spacerek z…… Pepą.
Ale mi to wystarcza, żadnego pana koło siebie  nie chcę widzieć, no może na chwilkę rozmowy i nic ponad to. Za wygodna już jestem na całodniowe adorowanie. To nie te lata….niestety……

A tak miedzy nami, to mój dom jest ostatnio fajnym przytuliskiem dla potrzebujących: najpierw był u mnie kilka dni kot Banzaj, potem Pepa, teraz znów powraca na kilka dni, a kto wie, czy we wrześniu na tydzień nie zamieszka u mnie Sisi, gdy Maciek na urlop pojedzie.
Fajnie jest mieć taką Ciotkę pod ręką, prawda?????
I co najważniejsze, wszystkie te zwierzaki bardzo dobrze u mnie się czują, tylko….. ja się szybko do nich przyzwyczajam, a potem tęsknię za nimi.
Jednak na swojego własnego zwierzaczka nadal się nie mogę zdecydować, najwięcej przeraża mnie zima, te śliskie spacery, gdy człowiek  w dodatku musi na siebie pół szafy założyć, a teraz myk, sukienka i już mogę wychodzić na zewnątrz.
Prawdę powiedziawszy, boję się nadchodzącej zimy, bo według prognoz, ma ona być niezwykle mroźna i w dodatku ma długo trwać.To nie dobra wiadomość, bo przy moim ogrzewaniu elektrycznym mieszkania wszystkie próby zaoszczędzenia troszkę pieniążków wezmą w łeb. W tym roku było co prawda kilka bardzo mroźnych dni (oj odchorowałam je potem), ale wiosna przyszła dosyć wcześniej już w połowie kwietnia mogłam wyłączyć ogrzewanie.Zawsze troszkę pieniędzy w kieszeni pozostało, a co ma być tej następnej zimy?
Przypominam, że mieszkam na parterze w kamienicy z nieogrzewaną klatką schodową i cały chłód wpada wprost do mojego mieszkania.
Co prawda mam już zakupioną kotarę na drzwi w przedpokoju, ale czy to starczy?
Nie będę już teraz na zapas się tym martwić, życie wszystko okaże, może akurat nie będzie tak źle, czasami z prognozami pogody jednak się mylą.

I to by było tyle na środowy mój wpis.
Polityczne rozważania dzisiaj sobie odpuszczam, czasami i od polityki odpocząć trzeba, chociaz ona wcale nie odpoczywa od nas.
No niezupełnie, posłowie zrobili sobie przecież niezłe, aż 57 dniowe urlopy.
Kto w Polsce ma taki długi urlop?
To tylko zarezerwowane dla specjalnej kasty, o przepraszam, dla ludzi wybranych. Plebs ma w zapasie tylko 26 dni.

Odpoczywajcie dzisiaj, jeżeli tylko ten upał da jakiekolwiek wytchnienie.
Nawet dzieciaczki chodzą senne, a co dopiero my, dorośli i my starsi?

Na placu zabaw naprzeciwko moich okien są co prawda dzieciaczki, ale jakby ich było nieco mniej????
Ale nie narzekać, za kilka miesięcy będziemy z tęsknotą wspominać te gorące dni, zwłaszcza wtedy, gdy będziemy  opatuleni w swetry, szaliki, Czapki i ciepłe kurtki ( bo futra już teraz nie są w modzie??), a szczęśliwcy będą swoje kości przed kominkiem ogrzewali.

NAJLEPSZEGO !!!

Trzy lata Obłudy DUDY

 

Pamiętacie, gdy Duda mówił  o Komorowskim : prezydent Komorowski sygnatariuszem władzy PO. Ja takim nie będę.
Owszem, nie jest sygnatariuszem PO, jest za to sygnatariuszem PIS i pacynką i długopisem Kaczyńskiego. To wstyd, to jest człowiek, który nie ma własnego zdania, który zbiera cęgi od własnej partii, przybierając przy tym minę pysia – ptysia i twierdząc, że ja tak zadecydowałem.
Nie wstyd mu, gdy czyta o sobie tyle niepochlebnych wiadomości, gdy słyszy słowa pójdziesz siedzieć, won z pałacu ty pajacu?
Ma ten człowiek chociaż malutka krztynę własnej dumy, własnego JA?Wczoraj minęło trzy lata jego haniebnej prezydentury.
Bo niestety, nic dobrego dla Polski nie zrobił, za to postarał się, aby podprowadzić ten jego kraj, w którym się przecież urodził, w którym się wychowywał, uczył, na kraj przepaści.I nadal ją tam prowadzi !!!!!!
I on miał wczoraj czelność przekonywać nas o słuszności swojej służby? Bo przecież to jest służba dla całego narody pełniona, a nie tylko dla jego części.

A ludzie nadal krzyczą KONSTYTUCJA. Wczoraj w Krakowie odbyła się  spora manifestacja, szli ulicami OBYWATELE, którym nie podoba się władza, którym nie podoba się ich pycha i buta, którzy nie godzą się na nierządy PREZYDENTA.
Były też i w innych miastach manifestacje, mimo wakacji ludzie jednak decydują się przeciwstawiać niesprawiedliwości, odbieraniu ich praw demokratycznych.
W Krakowie wołali : Europo nie odpuszczaj, Uwaga, uwaga tu OBYWATELE!!!!
Bo własnie wczoraj oficjalnie do Trybunału Konstytucyjnego Unii wpłynęła petycja – zapytanie od sędziów naszego Sądu Najwyższego.
I mimo, że nie podoba się to naszemu rządowi, my cierpliwie czekamy na jego odpowiedź.

A słowo KONSTYTUCJA jest teraz na ustach wielu Polaków, nie tylko w postaci koszulek umieszczane jest na pomnikach,

Nic to, że nawet Miś Uszatek ubrał się w Konstytucyjną koszulkę, ale ostatnia sensacja, którą wczoraj w Szkle Kontaktowym usłyszałam:

W Szczebrzeszynie rewolucja – Chrząszcz  brzmi w trzcinie KONSTYTUCJA!!!!

I te wszystkie protesty nie są ostatnim słowem Polaków. Na razie Sejm jest na urlopie, poczekamy aż wrócą i my wtedy ze zdwojoną siłą wyjdziemy na ulicę i będziemy upominać się o swoje!!!!

TAK MUSI BYĆ, NIE INACZEJ, NIE MA ODPUŚĆ  DLA TYCH, KTÓRZY NIE PRZESTRZEGAJĄ NASZYCH PRAW!!!!!

Ostatni rządowy pomysł na wybory to 1000 plus na dziecko  rodzin posiadających więcej niż jedno dziecko .
I znów tym pomysłem  popierają patologię!!!!!!
Już teraz wiele z tych „szczęśliwców” uważa, że nie opłaca im się pracować, skoro i tak mają pieniądze znikąd. No nie bardzo znikąd, to my wszyscy pracujący i niestety renciści i emeryci, czyli ci najbiedniejsi, to własnie my  jesteśmy przymusowymi darczyńcami dla nierobów. 
Myślę, że gdyby np PO teraz dało swój mądry pomysł na   s p r a w i e d l i w y   rozdział pomocy pieniężnej dla potrzebujących, ale tych naprawdę potrzebujących pomocy, mogliby śmiało stanąć do wyborów z pewnością, że wygrają. Tylko czy potrafią to zrobić?
Rzeczywiście jest wiele osób nie radzących sobie w życiu z powodu choroby, czy niekorzystnych akurat warunków bytowania i to oni powinni tę pomoc w sposób wydatny, ale sprawiedliwy otrzymać. 
Teraz nikt nie sprawdza, na co idą te pieniądze, które rodzice w postaci pięćset plus dostają, nie ma nad tym żadnej kontroli, więc jest sporo możliwości do różnych nieprawidłowości nawet kosztem własnych dzieci. A tak nie powinno być.
Skoro rodzice dostają pieniądze od państwa, powinni z tych pieniędzy być rozliczani, podobnie zresztą jak na przykład rozliczani są ci, którzy otrzymują pieniądze z jakichś Funduszy. Też nie mogą wydawać tych pieniędzy na co im się zamarzy, musza udokumentować, że były one wydawane w słusznej sprawie.
Tak nie może być, by mama i tata siedział w domu i w sumie żył  nie za swoją pracę, wykorzystywał innych. Dlatego w pierwszej kolejności powinni dostawać taką pomoc ludzie, którzy pracują, ale ich dochody są na tyle niskie, że nie mają możliwości pokryć utrzymania swojej rodziny.
Obiboków powinno skierować się do przymusowej pracy, niech ponoszą konsekwencję swoich kroków, chciałeś mieć pięcioro, sześcioro dzieci, to
przynajmniej teraz uczestnicz w jakiejś chociażby części w  pokryciu ich utrzymania.
Jest dużo dzieci biednych, chorych i to im powinno się pomagać, nie wszystkim tym, których rodziców stać na ich utrzymanie.
Taka pomoc może być dawana w postaci darmowych obiadów dla dzieci,w zakupie ubrań, przyborów do szkoły, w opłatach obozów letnich czy innych przyjemności dla dzieci, ale to wszystko powinno być udokumentowane!!!!!!!!!!!!!!!!!! 

Kiedyś pani Margaret Thatcher powiedziała: rząd nie może dawać pieniędzy, bo rząd własnych  pieniędzy  nie posiada.

I to jest prawda: cały budżet składa się z cegiełek nas wszystkich, a Pis przychodzi, niszczy te cegiełki i  bezmyślnie rozrzuca na prawo i lewo, nie  ponosząc żadnych konsekwencji.

Jednym z powodów takiej podwyżki 500 plus, oczywiście podanych przez Pis ( bo wszyscy wiemy, że to jest typowa kiełbasa wyborcza) jest inflacja.
Tylko chwileczkę, dlaczego taka inflacja dotyczy tylko tej grupy społeczeństwa????
A co maja powiedzieć własnie emeryci i renciści? Pierwsi całe życie pracowali na to, aby na starość mieć zapewnione przynajmniej na  przyzwoitym poziomie  minimum życia, renciści to osoby poszkodowane przez życie, przez choroby, wypadki, też teraz za to mają płacić swoja biedą? 
Wiadomo, tych chętnych na 100 plus jest więcej, oni omamieni znów pójdą i zagłosują, aby wygodnie w życiu się ułożyć, emerytami, rencistami nikt się nie przejmie. Swoje przeżyli, mogą umierać.
A co ze składkami, które przez lata swojej pracy składali? Po prostu pójdą na skarb państwa, a więc dla obecnego rządu  jest to sytuacja wprost nie do odrzucenia, naobiecywać tym, którzy na pewno na nas zagłosują, a nie przejmować się tymi, którzy z racji swojego wieku, czy chorób nie mają już żadnej siły przebicia.
I dla ironii pis nazywa swój program prospołecznym. BZDURA, KŁAMSTWO OBŁUDA!!!!
Oni dbają tylko o swoje stanowiska i powiązane z tym wielkie zyski w wielu dziedzinach naszego życia, które obsadzane są swojakami, czyli rodzina i znajomymi królika. Kto się podliże pisowi, ma szanse się wybić na lepsze stanowisko, nie bacząc na to wcale, czy się na nie nadaje, czy ma odpowiednie kwalifikacje.
TO JEST PAŃSTWO ROZBOJU I NIESŁYCHANEGO TUPETU. PAŃSTWO ZŁODZIEI DOBROBYTU NAS WSZYSTKICH!!!!!!

No i ulżyłam sobie, pisałam wczoraj, że niebawem znów wrócę do polityki.
Ale trudno nie wracać do tematu, gdy człowiek widzi, co się z naszym krajem dzieje.

OPOZYCJO!!!!! SAMYM CZCZYM GADANIEM NIC NIE NAPRAWISZ, NIC NIE ZMIENISZ,  DO DZIEŁA!!!!ZACZNIJ MYŚLEC I NIE OBIECYWAĆ TYLKO WYSUŃ NORMALNY PROGRAM, KTÓRY MOŻE SIĘ TWOIM PRZYSZŁYM WYBORCOM SPODOBAĆ!!!!!
Teraz masz pole do popisu, wszak tyle mądrych osób w Tobie tkwi. Ale to jest tylko wtedy możliwe, gdy opozycja wreszcie się zjednoczy, a nie przestanie walczyć o większość w niej swoich wpływów, Taką drogą do niczego nie dojdziemy!!!!

Wczorajszy dzień był bardzo miły, jak pisałam, miałam na pysznym obiadku gościa – Magdę. Jadłyśmy kotlety z piersi kurczaka panierowane w kokosowych wiórkach, do tego ziemniaczki i sałatka z ogórków i pomidora, a na deser Magda przyniosła pysznego, dojrzałego arbuza, oh jak smakował, zwłaszcza w takiej podwyższonej temperaturze, gdy chce się pić.
Niby wczoraj temperatura była  nieco niższa, ale i tak było gorąco, w najbliższych dniach znów będzie panowała trudna do zniesienia, ponad trzydziestostopniowa kanikuła.

PAMIĘTAJCIE O PICIU WODY MINERALNEJ, TO BARDZO WAŻNE W TAKICH GORĄCYCH DNIACH!!!!

Życzę przyjemnego wtorku, już wiadomo, że będzie on nie tylko słoneczny, ale też i bardzo gorący.
Ale jakoś to trzeba przeżyć.

leniwa, czy nie leniwa?

 

Dzisiaj wpisu nie będzie.

Mam gościa na obiedzie i nie mam czasu w związku z tym na blog, na jakiś większy i mądrzejszy wpis.
A zresztą o czym tu pisać, skoro nic się nie zmieniło?
W polityce nadal bez zmian, czyli beznadziejnie a  pogoda też ścieżko – letnia, chociaż zapowiadało się na lekki odsap od kanikuły.
Może wieczorem jakaś burza nas zbawi?

Czekamy cierpliwie – niecierpliwie na odpowiedź Trybunału Konstytucyjnego Unii i…. na ustosunkowanie się naszego rządu do decyzji.
Bo nic nie wskazuje na to, by się rząd chciał wycofać w swojej decyzji odsunięcia od Sądu dotychczasowych Sędziów.
Co będzie? nie wiem, różnie może być, może wyrzucą nas z Unii???
Ale mam cichą nadzieję, że jednak na to Polacy ( ta mądrzejsza przynajmniej ich część) nie pozwoli.

Miłego poniedziałku i miłego tygodnia.

O polityce więcej  wkrótce pewnie znów napiszę 🙂

a to niedziela właśnie

I koniczynkę na szczęśliwą dla wszystkich niedzielę podsyłam. Niech będzie wesoła, radosna, słoneczna, ale nie upalna, bo tej kanikuły już chyba wszyscy pomalutku mamy dosyć.
Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tropikalnego klimatu i stąd wiele niedomagań pośród ludzi, zawłaszcza tych będących w dużych miastach.
Młodzi jeszcze sobie jako tako dają radę, gorzej z takimi w moim i jeszcze starszym wieku.
Ale ratować się trzeba, jak kto może, kawka (chociaż podobno ona wcale przy takich upałach nie jest wskazana), a przede wszystkim spożywaniem w zwiększonych ilościach wody mineralnej, jakichkolwiek zresztą płynów, aby się nie odwodnić i oby nie zagęścić swojej krwi, bo wtedy wylew, albo zawał jest murowany.
Ja wciąż preferuję przegotowaną wodę z cytrynką,  jej smak  dodaje takiej świeżości a ustach.

Dzisiaj nad ranem zakończył się już młodzieżowy Festiwal Poland Rock w Kostrzynie nad Wisłą.
Młodzież bardzo licznie i czynnie dopisała. Mam nadzieję, że zarówno Jurkowi Owsiakowi, jak i innym zaproszonym na te imprezę Gościom udało przekonać przebywającą tam młodzież, że warto zawalczyć o Polskę, wystarczy tylko pójść na wybory i zdecydowanie powiedzieć NIE obecnie rządzącej partii.
To tak niewiele, a jak dużo można w Polsce zmienić, przede wszystkim wrócić do normalności, do której już tak przyzwyczailiśmy się.
A młodzież ich słuchała i….
No właśnie, co dalej okaże się niebawem, przy okazji zbliżających się już jesienią wyborach samorządowych, a potem przy wyborach parlamentarnych i na końcu prezydenckich.Czy jednak pójdzie młodzież do urn, aby mądrze wybrać przyszłość Polski?
Bo starsze pokolenie pomału już się wykrusza. Wykruszają się zarówno z polityki, robiąc miejsce młodym, rzutkim głowom, wykruszają się niestety też z życia, ale zawsze jednak jakieś idee po sobie pozostawiając.
Przyszłość Polski zależy teraz od MŁODYCH.
I to zdecydowanie  nie do  tych gniewnych, które puste hasła wygłaszają typu „Polska dla Polaków”, nie tych, którzy faszystowskie głosy i ręce w górę z zaciśniętymi pięściami podnoszą.
Dla nich zdecydowanie nasz sprzeciw musi być pokazany, bo to nie jest taka przyszłość, o której marzymy dla następnych pokoleń.
A obecna władza, z niewiadomych i całkiem niezrozumiałych powodów, popiera tę wroga formację ONR.
Mimo, że kiedyś ktoś zauważył, że są oni wrogami Polski i tą formację rozwiązano.
Niestety, teraz hydra odżyła, podnosi swoja głowę, coraz śmielej, coraz bardziej butnie, a Pis, który jest również partia (co tu kryć) faszyzująca , nie tylko ich nie zwalcza, ale wręcz ich popiera. Wystarczy tylko posłuchać, co o takiej manifestacji i o jej rozwiązaniu przez władze Warszawy mówi minister  Brudziński.
Czy taka powinna być decyzja ministra MSWiA? przecież to SKANDAL!!!!!! POLITYCZNY BLAMAŻ!!!!!!
W sieci obecna jest teraz piękna ballada rozpoczynająca się słowami” nie oddajmy naszej Polski Kaczyńskiemu, nie oddajmy Kaczyńskiemu naszych praw”, a kończąca się tak wiele znaczącymi słowami : „nie pozwólmy aby przyszłe pokolenie otrzymało w spadku utracony czas”
I o te przyszłe pokolenia teraz my musimy zawalczyć. My starsi, podejmując trud pójścia do urn wyborczych i wybierających tych, którzy Polski niszczyć nie  będą, którzy będą ja odbudowywali i właśnie  młodzi, którzy o mandaty w przyszłych Sejmach, Sejmikach i Radach ubiegać się będą.

Dzisiejsza niedziela w Parku Krakowskim w miarę spokojna. Nie ma już wozów z jedzeniem, nie ma leżaków i kocyków, wszyscy przenieśli się do innych Parków, gdzie teraz ruch panuje, gdzie trwa Festiwal Zieleni.
A my w spokoju możemy napawać się ciszą szumiących drzew, widokiem pięknych kwiatów i płynącej wody w Fontannie, kaczuszkami i niezawodnej kawiarence na kółkach, gdzie można kupić niezwykle droga wodę mineralną. lemoniadę, czy kawę.
Ale każdy chce zarobić, prawda?
Tylko na placu zabaw jak zwykle gwarno i wesoło. Oby zapowiadająca burza nie popsuła dzieciaczkom fajnej zabawy.
Szkoda tylko, że park umieszczony jest tak blisko Alei Trzech Wieszczy, dochodzący stamtąd gwar aut nieco przeszkadza.
Posadzili co prawda na obrzeżu parku, własnie od strony Alei, krzewy, aby w przyszłości tłumiły te odgłosy z ulicy, ale na to jeszcze trzeba będzie trochę poczekać, krzewy są jeszcze zbyt małe, by mogły być skuteczne.

NO TO CO?  MIŁEJ NIEDZIELI ŻYCZĘ.
Mam nadzieję, że burzowe zawieruchy nie pozwolą nam zniszczyć tego pięknego dnia

coś się zmienia????

 

 

 

Wczoraj z wielką przyjemnością oglądałam fakty po Faktach, w których pani Kolęda – Zalewska wprost grillowała wice prokuratora Łukasza Piebiaka w sprawie ostatniej decyzji Sądu Najwyższego, wysyłającego zapytania prejudycjalnych  do Europejskiego   Trybunału Stanu i zawieszeniu w związku z tym przesunięciem w stan spoczynku sędziów powyżej 65 roku życia.

Sąd Najwyższy jest predysponowany do zadawania takich pytań,gdyż jest sądem najwyższej instancji i to na nim spoczywa obowiązek skierowania takiego pytania własnie do Unii,  gdy uważają, że dochodzi do niespójności pomiędzy prawem  europejskim, a prawem krajowym. Pan wice prokurator okropnie się pocił, kręcił, czasami nawet wyraźnie było widać, że brakuje mu argumentów, więc stawiał takie durne typu” a co by było gdyby to pani ubrała togę i wydała jakiś wyrok, też byłby ważny?
Uśmiechnęła się tylko na te bzdurne tłumaczenie pani redaktor, wytłumaczyła mu, że jednak ona jest tylko redaktorką w przeciwieństwie do sędzi, którzy wydali taką decyzję, bo byli do tego predysponowani .Oczywiście rozmówcy do consensusu nie doszli, bo i dojść nie mogli, ate ta audycja pokazała bezkres głupoty ludzi wydawałoby się na stanowisku i w dodatku z prawniczym wykształceniem, równym zera.
A własnie, a propo’s zera, to dziwne, że w tej sprawie nie zabrał głosu główny prokurator Ziobro (dwa dni wcześniej w trakcie briefingu opowiadał o dopalaczach), także i prezydent na wszelki wypadek wysyła swojego rzecznika, tez nie chce jawnie zabierać  głosu w tej sprawie. Ba, nawet Jaruś gdzieś ukrył się (pewnie znów pod stół ze strachu wszedł) i też milczy……
Polacy z coraz większa świadomością budzą się każdego ranka i mam nadzieję, że w odpowiednim czasie, w czasie wyborów nie wycofają się z podejmowanych teraz kroków .Do samorządowych wyborów coraz bliżej…..
Nadzieja jest też Festiwal Owsiaka, który pokazuje, że ludzi należy łączyć, a nie dzielić, że można całą radość życia czerpać z pozytywów, a nie z martyrologii i ciągłych modlitw.Owszem, modlitwa jest sprawa konieczną, ale tylko dla tych, którzy  tego chcą, którzy wierzą  i dla których jest to pomocą w życiu.
Nic na siłę. 
Każdy człowiek jest inny, każdy ma inne priorytety i tego należy szanować.

Na tym polega własnie  d e m o k r a c j a 

Śmieszy mnie, gdy słyszę (lub czytam), że pisowcy tłumaczą decyzję SN łamaniem Konstytucji.
To już jest szczyt obłudy, o łamaniu Konstytucji śmią mówić ci, którzy nagminnie sami ją łamią?

To własnie dla nas, nie pisowców najważniejszą jest Konstytucja i to my upominamy się o jej przestrzeganie.

Bardzo podoba mi się akcja KOD-wców, którzy wiele pomników rozmieszczonych w całej Polsce poubierali w koszulki z napisem  KONSTYTUCJA.
Pierwsza taka koszulka zawisła na pomniku Lecha Kaczyńskiego, ale w następnym dniu już wiele pomników było takimi koszulkami przystrojone.
Nie tylko warszawska Syrenka otrzymała tę koszulkę, dostało się takze naszemu poczciwemu Wawelskiemu Smokowi.
Świetne to zdjęcie, u mnie zamieszczone, pokazuje ubranego smoka w napis Demokracja, a z jego paszczy zieje ogień, jakby chciał podkreślić ważność tego słowa. 

Tak, bo Konstytucja to jest to, co zabezpiecza nam nasze prawa, nasza niezależność, nasza wolność.
A teraz chcą ją nam odebrać, mimo, że kiedyś na nią ślubowali. Krzywoprzysiężcy cholera!!!!!

KONSTYTUCJA !!!!!!!!

KONSTYTUCJA !!!!!!!!

KONSTYTUCJA !!!!!!!!

I dopóki nic się nie zmieni, do póki będzie łamana Konstytucja, poniewierana nasza demokracja, nasza wolność, będę o tym pisała w moim blogu.

Ale są jeszcze prozaiczne problemy naszego życia.
Co prawda dzisiaj mamy sobotę, dzień wolny, ale nie oznacza wcale, że łatwy.Znów będą nasz dręczyć bardzo wysokie temperatury, znów będziemy szukać ukojenia w cieniu, w wodzie…..
I okazuje się, że następny tydzien będzie taki sam.
Sami jesteśmy temu winni, my ludzie, bo globalne ocieplenie bierze się z nieprzestrzegania ekologicznych zaleceń, Związane jest to z globalnym, gwałtownym  rozwojem przemysłu, wpuszczanie w atmosferę gazów,  niszczenie przyrody…… 
Sami jesteśmy kowalami swojego losu, może my tego jeszcze nie doczekamy, ale nasze dzieci, wnuki, prawnuki naprawdę będą umierać w wielkich cierpieniach, związanych z przekroczeniem wszelkich możliwych życiodajnych norm.

No to na razie cieszmy się sobotą, odpoczynkiem, miłymi chwilami.
Wieczorem może być nawet burzowo!!!

z pisiego ogródka

Ogródka? to za wiele powiedziane.To raczej trzeba powiedzieć z pisiego śmietnika, zbioru wszelakich chwastów.
Dowód??? proszę. W Kostrzyniu odbywa się Festiwal Pol’and Rock organizowany przez   orkiestrę świątecznej Pomocy, której przewodniczy tak znienawidzony przez pisiorów Jurek Owsiak. Za co go tak nienawidzą pisiory? Pewnie za to, że mu się udało zjednoczyć tylu ludzi, którzy mu wierzą, którzy chętnie z nim w jednej drużynie grają, bez żadnych podłych podchodów, bez używania kłamliwych obietnic, bez tego blichtru rozsiewanego przez pisiorów.
Oni tam po prostu są, bo wierzą, że wraz z Jurkiem potrafią cos dobrego dla innych zdziałać.
Orkiestra gra w styczniu, wtedy zbierają spore sumy, które Biuro orkiestry przekazuje na sprzęt medyczny dla Szpitali, przeznaczany dla naszych najmłodszych i ostatnio dla seniorów. Kto będąc w szpitalu nie widział tych aparatów tlenowych, czy innych urządzeń z charakterystycznym serduszkiem?
A w nagrodę dla tych wszystkich, którzy w ogrom  pracy wtedy się  zaangażowali raz do roku, własnie w lecie Owsiak organizuje wspaniały Festiwal Rockowy, na które zjeżdża się młodzież (i nie tylko) z całej Polski. Bawią się wtedy wspaniale przez 3 dni  przy doskonałej muzyce, przy różnych pogadankach, spędzają wspólnie czas, nawiązują nowe znajomości, przyjaźnie.
Czy może być cos piękniejszego uczynionego dla tych ludzi, którzy własnie na ten czas odrywają się od swoich obowiązków, od swoich zmartwień i cieszą się, że żyją? 
Sama zazdroszczę im, że są na tyle młodzi,  silni i zdrowi, że tam mogą być, mogą mieć ten kilkudniowy FUN.
Ale niestety  pisiorom oczywiście nie podoba się taka impreza, wiec czynią wszystko, by jej dokuczyć, bo nie udaje im sie całkowity zakaz  jej wprowadzić.
Ostatnio mamy wielkie upały, suszę, temperatura osiąga ponad 30 stopni.
W takim skwarze, przy takiej wielkiej ilości zgromadzonych ludzi, nawet najbardziej zdrowych, bywa ciężko.
Ludzie po prostu mdleją z niemiłosiernego upału, z braku wody. Tym czasem komendant Straży Pożarnej, nomen omen Gliński (czy to nazwisko zawsze z bezwzględnością będzie się nam kojarzyć) odmówił użycia obecnej tam straży pożarnej do polewania ludzi , by schłodzić ich przed niemiłosiernie panującym skwarem.
Głupota, czy pisia bezwzględność????
Chęć podlizania się pisiorom, bo ten człowiek jest kandydatem na burmistrza pobliskiej Wschowy???????

TO JEST PO PROSTU SKANDAL !!!!

Dla własnej kariery jeden pisowski idiota jest w stanie narażać na utratę zdrowia, albo nawet na śmierć tyle osób???
GDZIE DO LICHA JEST TA WIELKA IDEA  K  A T O L I C K A  , którą tak  chętnie i głośno się pisowcy chwalą????

Oczywiście Owsiak dał sobie radę, sprowadził straż pożarną z Niemiec, tę samą, której wcześniej pisowcy zabronili przebywanie na terytorium Festiwalu. Wstyd, że to własnie obce osoby będą udzielały nam pomocy, z chwilą, gdy własnych mamy pod ręką.

MAM TYLKO NADZIEJĘ, ŻE TO JEST DOBRY „PRYSZNIC” DLA MŁODZIEŻY, KTÓRA TERAZ CHYBA RACZEJ NIE ZAGŁOSUJE NA PISIORÓW!!!!!!!

BO NIE WARTO, TO SĄ HIENY, A NIE LUDZIE!!!!!!

A tak w ogóle pisiory teraz zachodzą w głowę, co zrobić z zaistniałą sytuacją w Sejmie, podczas gdy Sąd Najwyższy skierował swoje pytania do Trybunału Konstytucyjnego Unii w sprawie nieprawidłowo odwołanych na wcześniejsze emerytury sędziów, którzy ukończyli 65 lat.
Co prawda prezydent, o przepraszam,  DŁUGOPIS, popisał owa ustawę, a teraz uznaje, że skierowane zapytanie przez SN bez zgody Trybunału Stanu jest nie ważne, nie obligujące, ale okazuje się, że na mocy podpisanej przez Polskę umowy z Unią  w s z y s t k i e  POSTANOWIENIA UNIJNE  mają priorytet, więc jednak pis musi poczekać na decyzję Trybunału Konstytucyjnego, a potem do niego się dostosować.
A decyzja może być tylko jedna, prawda?
No chyba, że Pis zechce na siłę  wyprowadzić  nas z Unii, ale ponieważ ponad 80 procent Polaków jest jednak za Unią, zrobiła by się wtedy niezła rozpierducha.
Zresztą kto wie, czy i tak nie skończy sie w ten sposób całe „panowanie” pisu, bo coraz więcej ludzi ma juz po prostu dosyć.
Pis wprowadza podatek lojalnościowy, który miał (podobno) dotyczyć ludzi najlepiej w Polce zarabiających, teraz okazało się, że taki podatek będzie wprowadzony dla k a ż d e g o   p r z e c i ę t n e g o   Polaka , z czegoś te 500 plus musza opłacić. A tym wspaniałym  beneficjentom 500 + nie chce się pracować, bo po co  mają się trudzić, gdy pieniążki same im do kieszeni wskakują. Pewnie, że nie wszyscy, ale co raz więcej jest takich patologicznych przypadków.
Co prawda gospodarka w Polsce świetnie się rozwija, co nie jest przecież zasługa rządu, tylko ludzi, którzy chcą pracować i chcą zarabiać, ale Polska popada w coraz większe długi, zapozyczane na spełnienie wszelakich zachcianek rządowych.
Już sławetne ośmiorniczki to pikuś w porównaniu z forsą, która wyciągają rządzący, ich rodziny i przyjaciele królika. 
W jesieni „zjedzą” nas wszelakie podwyżki, już wiadomo, że w górę pójdzie i gaz i prąd, a co za tym idzie wszystko automatycznie podrożeje.
Zresztą coraz inne grupy zawodowe będą w jesieni upominać się o swoje (skoro państwo takie bogate, to niech da podwyżki, nie koniecznie tylko sobie).
Kto wie, może jakiś  strajk generalny jest w stanie Polskę bez rozlewu krwi odmienić.
Chociaż nie wierze, żeby pis łatwo dał się od koryta dał oderwać, a poza tym na pewno mają  tę świadomość, że za wszystkie swoje przekręty będą musieli karnie odpowiedzieć.  Tym razem już im się nie upiecze. I temu zwyczajnemu posłowi też, bo on jest corpus operandi wszelkiego zła , które ostatnio się w Polsce dzieje. 

Ostatnio bardzo źle śpię, budzę się o 3 lub 4 rano i potem trudno mi znów usnąć. Pewnie upały są tego przyczyną, a pewnie i nerwy, które mnie ostatnio w związku z sytuacją w Polsce ponoszą.
Dzisiaj znów jestem po takiej niedospanej nocy i nie tylko kawa musiałam się ratować, ale także i Apapem, bo głowa mi „napuchła”

Czy warto się więc tak denerwować?
Wkurza mnie to wszystko, co się dzieje, bo naprawdę powtarzam za  profesorem Bartoszewskim:
Warto być przyzwoitym, niż być  pisim pachołkiem.
Niestety wiele ludzi wybiera tę druga wersję.

Życzę przyjemnego piątku

protest song

 

 

Kolejny raz Pis przywłaszczył sobie i wykorzystał do własnych celów ważną i tragiczną w sumie dla Polski rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.
Oczywiście wspominali o męstwie tamtych lat, o bohaterstwie powstańców i o szacunku, który im się należy, jakby zapomnieli, że nie tak dawno jedną z  jego uczestniczek brutalnie potraktowali pod gmachem Sejmu, nie wpuszczając ich do budynku, nie pozwalając porozmawiać z demonstrującymi tam Rodzinami niepełnosprawnych.
Nawet żadnemu z tych idiotów nie przyszło do głowy, że ta  starsza już osoba, jakby nie było Kobieta, której należy się podwójny szacunek z racji tego własnie, że jest Kobietą i z racji tego, że była  uczestniczką  tego bohaterskiego warszawskiego zrywu, nikomu nie przyszło do głowy, żeby skazując ją na długie i bezowocne czekanie, nikt nie podał jej bodajże krzesełka, żeby sobie usiadła.
Oni teraz mają czelność mówić o szacunku??
Kogo oni szanują?
Lecha Kaczyńskiego, któremu wczoraj udający prezydenta złożył wieniec pod jego tablicą?
Chyba się Adrianowi rocznice pomyliły???
Komu oddawali hołd, Patrykowi (byle) Jakiemu , któremu wczoraj urządzili regularną kampanię wyborcza przy okazji rocznicy powstania?
Komu pytam, może Narodowcom, którzy wczoraj z celtyckimi, faszystowskimi odznakami krzyczeli na swoim wiecu ‚raz sierpem raz młotem”??
Nie spodobało się panu Brudzińskiemu, że Prezydent Warszawy pani Hanna  Gronkiewicz Waltz kazała rozwiązać tę manifestację, jaką wrogą polskim ideałom.

Brudziński uznał, że to było tylko polityczne posunięcie władz Warszawy, nie zauważył jakoś, jakie hasła oni na ustach nieśli.
Dziwne, bo nie tak dawno kazał aresztować panią, która miała hasło PIS – PZPR, za propagowanie komunistycznych haseł.
To było co innego Brudziński??????
Jak taki człowiek może w ogóle piastować stanowisko ministra, jak może jakiekolwiek stanowisko w rządzie piastować.
Były bandyta, napadający ongiś na ludzi w pociągach z pałka w ręku i okradający ich, dzisiaj ma być wzorem praworządności???
Zgoda, ludzie się mogą zmieniać, jak widać on się nie zmienił, on coraz bardziej popada w bandycką psychopatię, czując na sobie poparcie jeszcze większego psychopaty i czując się bezbronny, robi się coraz bardziej butny, coraz bardziej chamski.
Do czasu Brudziński – Jojo, przyjdzie i na takich jak ty cwaniaczków czas, przyjdzie już niedługo.

I to  nie będzie zemsta, to będzie tylko wymierzenie sprawiedliwości!!!!

DOSYĆ TEGO!!! DOSYĆ NISZCZENIA MOJEJ POLSKI!!!

Bo Ona jest także i moja, pracowałam na nią całe moje życie, by rosła w dobrobyt i dobrostan, by była sprawiedliwa, wolna i demokratyczna.
A teraz niestety  TAKA NIE JEST!!!!

NIE ZGADZAM SIĘ NA TO, BY JAKIŚ UPU-ZATOR  USTAWIAŁ POLSKĘ WEDŁUG SWEGO WIDZI MISIĘ

NIE DAM SIĘ ZNIEWOLIĆ!!!!!!

Dzisiaj kolejny dzień kanikuły rodem z Sahary.
Niby nic szczególnego, ale my nie jesteśmy do takiego klimatu przyzwyczajeni.
Dlatego starsze osoby nie powinny w taki skwar z domu daleko wychodzić, mogą łatwo na udar słoneczny się narazić.
Trzeba pić sporo wody, sporo płynów, raczej nie kawy, nawet nie herbaty.
Ja robię sobie takie lemoniadki z przegotowanej wody z cytrynką (bez cukru) i to piję.

Wczoraj wieczór nad Kraków nadciągnęła burza. Pewnie, że nie była takich rozmiarów, jak na przykład wczorajsza w Gdańsku, gdzie zalała wszystkie ulice i wyrządziła spore szkody, ale przynajmniej odświeżyło nam się w Krakowie powietrze i po burzy z przyjemnością na balkonie chwilę posiedziałam, wdychając świeże, podeszczowe i po burzowe powietrze.
Rano jeszcze to powietrze była fajne, rześkie, teraz znów robi się zaduch.

Miłego czwartku wszystkim życzę, z daleka od utopijnego gorąca, ale w miłym acz , słonecznym chłodku, spowitymi lekkim i orzeźwiającym wiaterkiem powietrzu.