no i co???

       

Nic, zero odpowiedzi na zamieszczony przez zemnie tekst z Metra.

Ale mam nadzieję, że chociaż był przeczytany?

Bo tam ( według mnie ) cała prawda zawarta, niestety nie wszyscy to widzą.

Wczoraj Poznań okropnie przywitał premiera. Przy pomocy Gazet Polskiej  ohydnym okrzykom

nie było końca. Wstydzę się za Poznań ( pozdrawiam 2 moich kochanych Poznaniaków  Ulkę

 i p. Kawusię. wiem, że myślą inaczej, czyli normalnie).

Ja wszystko rozumiem, można mieć inne zapatrywania, ale sposób ich wyrażania świadczy

tylko i wyłącznie o kulturze , a  to, co się działo w Poznaniu raczej o kulturze nie świadczyło,

ale…………

skoro sam Wielki Wódz daje na takie zachowania przyzwolenie ( patrz na to, co się

działo nie tak dawno na Krakowskim Przedmieściu), jego „poddani wielbiciele”czują się

bezkarni, uważają, że trzeba kogoś upodlić do reszty, żeby okazać się „wielkim”.

Niestety, nie dają sobie z tego sprawy, że nie tędy droga, że tylko po prostu stają się

godni pożałowania, nie wiem, w jakich domach wychowywali się ci ludzie, skoro przemoc

i chamstwo są dla nich priorytetami. No i jak takie zachowanie ma się do wyznawanej przez

nich wiary katolickiej?? Czy naprawdę tego kościół uczy??? nienawiści, złości, podłych

oszczerstw? Czy to ma się Panu Bogu podobać?????????

Jednego dnia latają z Krzyżem i modłami, drugiego ( albo nawet w tym samym już dniu)

patrzą, jak dotkliwie kogoś  ugodzić, nie zdają sobie z tego sprawy, że nie są jednak

k a t o l i k a m i , wbrew temu, co twierdzą???

Ja to naprawdę jestem zakręcona w tą politykę, czasami sama aż się sobie dziwię,bo

jeszcze kilka lat temu od polityki stroniłam. Ale nawet za czasów komuny nie było tyle

chamstwa, które się ostatnio rozpleniło. Tak, nie bójmy się tego powiedzieć :

c h a m s t w a !!!

Widać sędziwy wiek mnie do tego skłonił, że polityka się przejęłam, a może to, że

nie mogę pogodzić się, że tak łatwo jest kogoś skrzywdzić, że tłum może wszystko, że są

bezkarni w tych swoich poczynaniach!!!!

Wczoraj ledwo do domu z pracy powróciłam, chyba ciśnienie spadło gwałtownie,

nogi miałam jak z waty.

Och to SKS !

Co dzisiejszy dzień przyniesie, nie wiadomo.

Tyle razy sobie mówię Ewa odpuść, nie puszczaj już tych plugawych wiadomości, ale

zawsze cos mnie skusi, żeby zobaczyć co nowego się dzieje, a potem się denerwuję

Już taka jestem, nie cierpię niesprawiedliwości  i przemocy ( nawet słownej), tak mnie

wychowali moi Rodzice.

No dosyć tych nerwów, ale przynajmniej mam po to Blog, żeby napisać to co czuję, a jeżeli

komuś to się nie podoba czytać nie musi i już.

Raz jeszcze powtarzam : można mieć różne zapatrywania na politykę, ale ważne są

argumenty, z którymi można  rozmawiać , a to co się działo wczoraj w Poznaniu merytoryczną 

rozmową nie można nazwać.

I tu znów pochwalę naszego premiera : nawet w obliczu nieprzyjaznej mu wczoraj atmosfery

podczas spotkania z kibolami, potrafił się opanować na tyle ( chociaż był nieco

zdenerwowany, co widać było), że  merytorycznie wyłuszczył im swoje racje :

nie  mogę pozwolić na to, żeby stadion był miejscem przemocy, wydaje mi się, że wielu

z tych chwilę wcześniej aroganckich kiboli zrozumiało racje premiera.

A może mi się  tylko tak wydaje??

P.S Uwaga!  przed nami podobno cudny weekend, a to już tak niedaleko…….

A dzisiaj mamy ostatni dzień lata!

Jesień przyjdzie już jutro przed południem….. no i zaczną się te jesienne pluchy, jesienna

melancholia.