do pracy

Do pracy ludkowie mili, dzisiaj już jest poniedziałek. Dosyć lenistwa, dosyć odpoczynku, trzeba troszkę popracować, by znów na nowy weekend zarobić:-)
Dzisiaj pewno nic ciekawego z siebie nie wyduszę, bo znów mam za sobą nieprzespaną noc. Tym razem zasnęłam co prawda o godziwej godzinie, ale za to już parę minut po godzinie trzeciej obudziłam się i….. no właśnie, nie było żadnego  i, bo żadna dotąd stosowana metoda nie zadziałała, ani słuchanie muzyki, ani układanie pasjansa, ani oglądanie serialu. Jednym słowem, beznadziejna. Przyszło tylko mi spoglądać za okno i podziwiać, jak wstaje nowy dzień, nowy tydzień.
A co mnie obudziło? Może właśnie owa muzyka (miałam puszczone Radio Pogoda), a może trochę było mi za gorąco, mimo, że okno miałam uchylone. Ale pierwsze co zrobiłam po tej przymusowej pobudce, to otwarłam okno na oścież, chociaż temperatura była tylko w okolicy 10-12 stopni.
Czasami tak bywa, że albo człowiek nie może zasnąć, albo nagle w ciągu nocy się budzi i nadal spać nie można.

Z przykrych informacji z dnia poprzedniego to wiadomość o śmierci wspaniałego, znanego aktora Jerzego Kamasa. Znamy go przede wszystkim ze znakomitej roli Wokulskiego w „Lalce”, mi się kojarzy z fantastyczną  z rolą Daniela Ostrzeńskiego w Nocach i dniach. Grał też  świetną rolę Wuja Stefana w serialu „Klan”, ale przede wszystkim w jego dorobku są naprawdę wybitne role teatralne na deskach Teatru Ateneum.
Odszedł następny Wielki Artysta, pozostawiając wielki żal.

Z innych ciekawostek: Wczoraj zostali aresztowani członkowie gangu, na którego czele stał zięć prezydenta Kaczyńskiego, tak, tak, tego Wielkiego i nieskazitelnego prezydenta, który jednak zdążył przed własną śmiercią ułaskawić współorganizatora bandy, kolegę swojego zięcia. Sprawa ułaskawienia były niejasna i wręcz niesmaczna, albowiem dziwnym trafem wszystkie dowody tego faktu zaginęły, a w ukręceniu łba sprawie brał udział dzisiejszy nasz prezydent.
Czy trzeba cos jeszcze więcej dodawać? Wybieramy nadal PIS???? To moje gratulacje.
Sprawiedliwość i prawo jak widać, wcale nie jest domeną partii Prawa i Sprawiedliwości.
No chyba, że oni oba te element swojej nazwy traktują po swojemu.

Teraz dowiedziałam się w TVN-24, że pod koniec tego tygodnia, czyli w piątek, sobotę i niedzielę ma powrócić temperatura 32 stopni Celsjusza,
Ale to już chyba na pewno ostatnie podrygi lata. Ciekawe, jaka będzie jesień (może ciepła), a potem zima (chyba łagodna).
Ale co będę wybiegała myślami na przód?
Na razie mamy letni  poniedziałek i z tego się cieszmy.
Miłego dnia