środa x 2, róża x 2

Kolejna środa, tak niewiele ich tutaj nam Uleczku  pozostało….
Ale…..Na szczęście jest ten  mój drugi blog, gdzie też róże będą dla Ciebie umieszczane.
Na razie w obu moich blogach zamieszczane są takie same obrazki i takie sam wpisy, a robię tak, aby potem ich  znów nie przenosić, gdy blox.pl w ostateczności padnie, chociaż przyznaję, że cały czas liczę na jakiś cud, na niespodziankę, która nam w ostatniej chwili Agora sprawi.
Może jestem i naiwna, ale nadzieja zawsze umiera ostatnia.
Ale za to masz teraz jedną, jedyną i niepowtarzalną okazję, czytać mój blog w dwóch różnych miejscach.
No i co z tego, że tekst jest  w nich taki sam?
W ten sposób mogę i podesłać Ci podwójne pozdrowienia i całuski z Krakowa, czyli sprawiam Ci tym (mam nadzieje) podwójną radość.
Przesyłam Ci więc   w tę naszą magiczną  środę dubeltowe życzenia powodzenia i szczęścia w nadchodzący już wiosenny czas, czy słyszysz, jak puka ona  już do Twoich okien????


Dawno nic nie było o polityce, więc jakiś niewielki wtręt w tym temacie  zrobię,  zresztą na wyraźną prośbę jednego ważnego mojego Czytelnika, który potrafi mi powiedzieć, eee, dzisiejszy wpis był nudny, po nic o polityce nie wspomniałaś.
No tak, jedni uważają, że moje wpisy bez polityk są ciekawsze, inni są przeciwnego zdania, jak tu wszystkim dogodzić?
Muszę jednym słowem  znaleźć jakiś „złoty środek”, więc pozwólcie, że od czasu do czasu jednak kilka moich politycznych spostrzeżeń umieszczę, zawsze można je przecież w czytaniu ominąć, nieprawdaż????

 „Parlament Europejski to walka o portfele Polaków i dlatego wysyłamy tam taką znakomitą drużynę, aby walczyli tam o nasze interesy” powiedział wczoraj w Polsat New premier Mateusz Morawiecki.

Wierzycie w to??? bo ja zdecydowanie nie !!!!!
Na pewno będą pilnować tam głownie  swoich własnych interesów, czyli portfeli, bo trzeba przyznać, że taka posada w Unii jest  pieniężnie nęcąca, no i przyszłość w postaci większej emerytury zapewni.
No tak, można właściwie powiedzieć o każdym kandydacie, nie tylko z tej partii, że również i ich względy materialne ciągną.
Ale…… na pewno, znając mentalność ludzi tej partii,  idą tam, by wykonać zadanie swojego wodza, aby pomóc innym antyunijnym partiom  innych państw pomóc rozwalić Unię od wewnątrz, albowiem niestety powstało wiele antyunijnych stronnictw na  nie tylko polskiej prawicy, którym obecna Unia zupełnie się nie podoba. Niestety, ich głównym zadaniem jest dostać się do Unii tylko po to, by Unia przestała działać.
Tyko niestety niektórzy z tych antyunijnych rozrabiaczy nie rozumieją, że jest to działanie w interesie Putina i Trumpa,  bo łatwej wtedy będzie im własny program, własny porządek  w świecie przeprowadzić, gdy unijna jedność się całkowicie rozleci.
Szkoda, że pisowcy tego nie rozumieją, że działają na szkodę własnego kraju, który znów będzie bezbronny i łatwo podatny na obce wpływy.
 Skoro coś mi się nie podoba, wcale tam bym się nie pchała, ale  akurat ich misja rozwałki może się nie udać i co wtedy?
Czyli można powiedzieć, jadą robić tam obciach Polsce.
Wydawało by się, że już większego jaki dotąd udało im się zamętu i wstydu Polsce nie da się zrobić, ale to nie pisowcy, oni przecież potrafią, zresztą stale tego od nowa się uczą, jak jeszcze mogliby swojemu Wielkiemu Guru dogodzić który wydaje się ma wyraźnie wschodnie, putinowskie poglądy.
A wzorce mogą czerpać zarówno z przeszłości Związku Radzieckiego, gdy Wieki Stalin był niepokonanym autokratą, jak i wzorując się na autokracie made in Korea Północna. Zresztą oglądając niektóre  transmisje z pisowskich Zjazdów można stwierdzić, że podobieństwo jest niekłamane.
Również jest też i teoria, zresztą całkiem prawdopodobna, że wielu posłów z pisu zdaje sobie sprawę z tego, że rządy ich partii pomału upadają, prawdopodobne jest to, ze nie będą już mogli wodzić Polskę dłużej za nos, a w dodatku wielu z nich obawia się konsekwencji prawnych wynikających z nagminnego łamania Konstytucji i zasad prawa , które na pewno  poniosą , gdy rząd Kaczyńskiego zrobi UP. 
Kuriozum w tej partii jest pani Zalewska, która narobiła w polskiej oświacie taki miszmasz, że przez długie lata jej następcy nie będą mogli wszystkiego wyprostować, a ona zupełnie spokojnie po demolce, której dokonała, przenosi się jak gdyby nigdy nic do Unii.
Ponieważ ma dobre miejsce na liście wyborców, pewnie pisowscy wybory – oszołomy ją wybiorą i uda się jej wymknąć z rąk odpowiedzialności, będzie chronił ją niestety europejski immunitet. Ale jedyna nadzieja w tym, że w Unijnym Parlamencie nie będzie już miała takiej siły przebicia do demolowania życia innym. 
Ale do wyborów, tych unijnych i tych parlamentarnych mamy jeszcze trochę. czasu, jeszcze fantastycznie rozbudowanej pisiej propagandzie uda się niestety  niektórych Polaków na bezdroża wyprowadzić .
No cóż, teraz matki dostaną 500 plus na każde dziecko, emeryci 1100 zł dodatkowej emerytury ( już obliczyłam, wychodzi to około 3 zł  dziennie więcej), a potem…. a potem będzie płacz i zgrzytanie zębów, już wszystkich Polków, nawet tych, którym się dzisiaj wydaje, że będą żyli w Polsce mlekiem i  miodem płynącej. Długi, które powstaną z tej „wspaniałej reformy”  będą nasze prawnuki jeszcze spłacać, wątpię że będą chwalić wtedy dobrą zmianę, która im pieniądze z kieszeni wyciągać będą.
Dopiero po wyborach Pis znów odkryje swoje dobrze zakamuflowane teraz oblicze zła.
Ale czy Polak mądry po szkodzie?
Jak to się mówi? kto nie słucha ojca, matki, psiej skóry słucha, a ja dodam, kto nie słucha mądrych ludzi i na pis zagłosuje  sobie i całej Polsce gehennę na następne długie  lat szykuje.

I to na tyle mój dzisiejszy polityczny głos.
Pozostaje mi tylko pytanie, czy i kiedy Polacy czegokolwiek się nauczą????? 
Przynajmniej powinien zadziałać jaki instynkt samozachowawczy, niestety nadal  wśród Polaków tego nie widać!!!!!!

MEMENTO MORI   – czyli dzisiaj mamy  ŚRODĘ POPIELCOWĄ.

Koniec karnawału, koniec zabaw i uciech wszelakich, od dzisiaj następuje 40 dni postu i pokuty.
I znów ten post nie jest teraz przestrzegany tak restrykcyjnie, jak ongiś bywało, gdy potrawy mięsne można było jeść tylko raz w tygodniu, w niedzielę, w pozostałe dni podawano potrawy postne. Za  to gdy następował pierwszy dzień ŚWIĄT WIELKANOCNYCH  stoły pękały od wszelakich dobroci, które na nie wjeżdżały, a wygłodzeni i wyposzczeni ludzie dawali upust swoim żądzom obżarstwa i opilstwa.
W czasach dzisiejszych, ścisły post obowiązuje tylko własnie w Środę Popielcowa i w Wielki Piątek, gdy obowiązuje nie tylko wstrzemięźliwość od potraw mięsnych, ale także jest to post ilościowy, powinno  się jeść tylko 3 razy za dnia, z tym, że tylko w tym  jeden raz do syta.
Oczywiście głównym „bohaterem stołu” tego dnia jest śledzik. 
Pamiętam, że u mnie w domu właśnie w Środę Popielcową i w Wielki Piątek na obiad podawane były ziemniaki gotowane w mundurach i do tego podawany był  śledź w śmietanie z cebulką.
Śledzik  to pyszna rybka, ale niestety nie na każdy żołądek, jednak dzisiaj chyba malutki kawałek jej uszczknę, własnie zaraz wybieram się do sklepu.
Mam nadzieję, że bardzo w moim zwariowanym żołądku potem on nie narozrabia.
Oczywiście do niego ugotuję sobie 2 ziemniaczki, obowiązkowo  w mundurkach – rodzinnej tradycji stanie się zadość.
Z racji wieku  jestem co prawda zwolniona ze ścisłego postu, jednak postaram się dzisiaj nie przejadać.
Ale na pewno wszelakie słodkości i inne łakocie, które czasami (niestety) podjadam dzisiaj na pewno ograniczę do zera.
A tak swoją drogą dziwne, że akurat ryba jawi się potrawą  postną, przecież to też pewnego rodzaju mięso………
A może to wynika z tego, że jak wiemy z Biblii Pan Jezus wraz z innymi rybakami własnie łowili a potem pożywiali się właśnie rybami?
Nie, nie mam nic przeciwko wszelakim rybkom (nawet przeciwko śledziom), jest to zdrowe mięso i nawet przyznam, że bardzo go lubię.

Za oknem prawdziwa wiosna. Wieczorem padał znów deszczyk, ale dzisiaj wstał pięknie słoneczny poranek.Tylko patrzeć, aż pierwsze pączki na drzewach się pojawią.
A w górach szaleje Halny, pewno stąd w Krakowie taka wysoka jak na tę porę temperatura, 

No to, mimo, że to jest dzień zadumy, nad tym, co nas kiedyś w przyszłości czeka, życzę, by minął on w dosyć cieplej i miłej atmosferze.