czy warto????




Ostatnio jakoś tak się składa, że nawet w środy Uleczka nie zagląda tutaj na bloga i nie zostawia mi tutaj żadnego komentarza, pisze za to do mnie kilka słów na Facebooku Przyznam, że jest mi trochę przykro, , bo zawsze akurat w środę tutaj czekam na na kilka słów, ale pewnie jest tak zagoniona, że nie ma czasu rozwijać tego blogu, z którym ostatnio zresztą są kłopoty.
Nie, żebym  się skarżyła Uleczko, ale tak się do tych naszych śród i do tych róż wtedy zamieszczanych przyzwyczaiłam ….No cóż, ja postaram się nie złamać naszej tradycji i zawsze tu będę…
Na razie serdecznie Cie pozdrawiam z Krakowa i……..  chyba jednak całuski też przesyłam?????

Eeee, chyba znowu marudzę……

Dawno nie było u mnie nic politycznie wpisywane, to dzisiaj upust dam sobie, a co?

Beata znowu obiecuje i znowu nas oszukuje. Tym razem sięga po…emerytów.

Obiecuje bowiem, że w następnych latach również emeryci dostaną trzynastki, ale pod warunkiem………….. że PIS wygra.
Czy to nie jest zwyczajny polityczno – wyborczy szantaż?
Chcesz emerycie jakiś wątpliwy  grosz w przyszłym roku? – głosuj na PIS 

PIS-DA-CI  !!!!!!!!!!

Ależ owszem, jest to czysty szantaż  i to całkiem już nie zakamuflowany,  idą na całość!!!!!!!!!!
A to powinno być karane.
Tylko pytam, kto  ich może ukarać, skoro cała władza legislacyjna i ta sądownicza jest w ich rękach????
Czują się całkiem bezkarnie i na takie przekręty mogą sobie pozwalać. Przynajmniej tak im się zdaje.
Im bardziej bezczelnie poczynają, tym lepszy skutek niestety  im to działanie przynosi

Ale  przyjdzie kiedyś kryska na Matyska

Nie ma co wierzyć w takie czcze obietnice. Przed wyborami w 2005 r ta sama Beata Szydło obiecywała 500 zł na każde dziecko, a potem z tych obietnic się wyłgała, prost powiedziała, że nie mówiła na każde, ale na drugie dziecko.
Obiecywali, że dobry Wujek Kaczyński da każdemu emerytowi premię  1100 zł, okazuje się, że tych pieniędzy emeryt dostanie  o  ponad 200 zł mniej, bo im resztę zabiorą,  tytułem podatku, którym nota bene pokryją cześć tych kaczych darowizn. Czyli śmiejąc się wprost w twarz, biednemu emerytowi każą opłacić część swojej własnej trzynastki, czy to nie jest szczyt bezczelności?? 
No, a teraz Beata Sz obiecuje następne trzynastki dla emerytów, ale gdy dojdą już do władzy biedny emeryt dowie się, że figę z makie dostanie, bo po prostu nie będzie na to pieniędzy.
I co im taki emeryt może zrobić? no nic, tak jak u Barei kiedyś szatniarz powiedział” nie mamy pana płaszcza i co pan nam zrobi?”  tak i nam, emerytom powiedzą : nie mamy forsy i już.
„Sorry, budżet  przecież nie jest z gumy” powie tak jak ostatnio, Morawiecki.
Nie wiem, czy  PIS liczy na to, że emeryci to już same sklerotyki  i łatwo uwierzą, a potem jeszcze łatwiej zapomną o tych przedwyborczych 
obietnicach ????   A może po prostu zatrują się tą wyborczą kiełbasą, wymrą i nareszcie będzie z czego kraść na własne premie??? Bo przecież tak emeryt im wcześniej umrze, tym dla nich lepiej, emeryckie  pieniądze przechodzą do państwowego budżetu, a przecież powinien być traktowany tak jak każdy spadek, który po zmarłym pozostaje. Przecież emeryt odkłada pieniądze na swoją późniejszą wypłatę przez cały czas swojej pracy i nie każdy zdąży ją w całości „przejeść”, na nadwyżce rząd tylko bazuje.
A powinno się obliczyć: tyle pan odłożył,  tyle procent rewaloryzacji pan otrzymał, tyle pan zużył i….. co dalej?
Każdemu wydaje się że taki emeryt to darmozjad, któremu należy jakąś jałmużnę w postaci ochłapów wypłacić, a przecież on na to pracował przez swoje długie lata, co miesiąc odkładał ze swojej pensji jakąś sumę, która powinna mu się  w dodatku rewaloryzować w banku.Tak być powinno, niestety nie jest, a w dodatku teraz tego biednego emeryta używa się jako karty przetargowej do następnych wyborów.
FUJ, jakie to jest straszne i okrutne.Tylko ci ludzie, którzy są teraz przy korycie zapominają, że i ich czasy emeryckie czekają i tez nie wiadomo, jakie będą następne rządy i jakie wymyślą nowe restrykcje dla emerytów.
Mam tylko cichą  nadzieję , że podobnie jak Pis przeprowadzał bezlitosną  dekomunizację i pozbawiał niektórych emerytów pracujących w latach jeszcze przed rządami Pisu emerytury, wpadnie ktoś na pomysł dekaczyzacji i pozbawianie praw do wysokich emerytur tych, którzy teraz bezprawnie na polskich żłobach się bogacą.
Wtedy naprawdę byłaby prawdziwa sprawiedliwość.
Niech taki Kaczyński, Sasin, Duda, czy Ziobro, a także anie ministry Szydło, Rachwalska i inne dowiedzą się, jak można i jak trzeba żyć za marne pieniądze, które teraz emerytom „zapewniają”, obiecując im  przy tym z ironią złote góry, które nigdy i tak nie dostaną

Jak ja to pisałam? PRZYJDZIE KRYSKA NA  MATYSKA.

A skąd się to powiedzenie wzięło? 





Chodził kiedyś od wsi do wsi dziad wędrowny, który zwał się Matys. Był zdrowy jak koń, lecz żadnej roboty nie chciał. Zarabiał na naiwności ludzkiej i wierze w czary i szatańskie moce. Gdy znalazł w lesie starą kość jakiegoś zwierza to zabierał ją ze sobą. Później na polu jakiegoś chłopa ją zakopywał i szedł do niego po prośbie. Tam przekonywał gospodarza, że mu źle ktoś życzy, przez co spadną na niego nieszczęścia i troski. Przestraszony chłop gościł Matysa przez dni kilka. Ten wyjawiał później, że na polu zakopano kość, którą trzeba spalić i wtedy zły los się odwróci. Oczywiści przy pomocy Matysa kość znajdowano, palono i wierzono, że to od nieszczęść gospodarstwo ochroniło. Przebiegły chłop dostawał w podzięce jedzenie i czasem grosz jakiś. I tak żyło mu się całkiem dobrze. Pewnego razu na polu bogatego gospodarza zakopał srebrnego rubla. Następnie poszedł do tego chłopa i powiedział, że ma cudowną kość, dzięki której na polu można znaleźć ogromne skarby. Trzeba tylko przez dziewięć nocy chodzić i kopać w ziemi. Matys udał się z chłopem na próbę. Rzeczywiści wykopali jednego rubla. Jednak gospodarz był bardzo skąpy i postanowił zabrać cudowną kość, zamiast płacić za nią 100 rubli. Matys zorientował się, co chłop zamierza i rzucił się do ucieczki. Rozwścieczony chłop przetrącił uciekającemu nogi żerdzią, schwytał kość i uciekł. Od tej pory Matys siedział z drewnianymi kulami po kościołami i żebrał. Litościwi ludzie dawali mu chleb ze słowami „Przyszła kryska na Matyska

Może i tym razem sprawiedliwość Boża dopadnie i tych, którzy śmią naigrawać się z Polaków i pogrywać nimi w wyborczej ruletce????


Od rana w Krakowie panuje pięknie słoneczna pogoda, chociaż jest dosyć chłodno,  o 6 rano było nawet O.1 stopnia C na termometrze. Niestety na dzisiaj też zapowiadają przelotne deszcze i wichury.
Mam  tylko nadzieję, że już nie powtórzy się wczorajsza śnieżna zawierucha, jaka opanowała Warszawę i całą środkowa Polskę, było naprawdę groźnie, doszło do wielu drogowych wypadków, w których 6 osób straciło życie.

My już nie chcemy więcej nawrotu zimy, niech popędzi sobie ona gdzieś na Antarktydę i niech do nas reszcie przyfrunie ta prawdziwa wiosna, bo i pączki na drzewach i bociany i inne ptaki, a także i my na nią czekamy.

Miłej środy