środowy podarunek

Dla Uleczki w środę jak zawsze róża.
Róża i pozdrowienia z wietrznego Krakowa,w którym wiosna jednak wciąż z resztkami zimy przegrywa.
Ale będzie dobrze Uleczku, jeszcze chwilkę jednak trzeba poczeka, cierpliwości.

Zresztą od wczoraj mój humorek i moje zdrowie troszkę podupadają. 
Być może jestem podatna na  pogodę, na te ciągłe jej zawirowania.
Wczoraj czekałam na autobus 164 ponad pół godziwy i zdążyłam porządnie zmarznąć, dałam się uwieść świecącemu słonku, wydawało mi się, że jest cieplej i zmieniłam zimową kurtkę na przejściowy płaszczyk. Dzisiaj trochę sobie kicham.
A może też i troszkę na wizyty w szpitalu. O polityce nie wspomnę, bo … nie chce się nią znów denerwować. denerwować.
Dzisiaj nowy sondaż, w którym Koalicja wygrywa z Pisem, za dwa dni będzie pewno inaczej, w zależności, które stronnictwo je ogłosi.
Takie sondaże to jedna wielka bujda i nie należy wcale nimi się przejmować.
Najlepszym sondażem będą … same wybory.
Nie, nie oznacza to, że mnie takie wizyty w szpitalu  męczą, ale gdy patrzę na tych biednych chorych ludzi, sama czuje się troszkę bardziej chora. i jakaś przygaszona.
Pamiętam, że gdy jeszcze pracowałam w szpitalu i już po swoim dyżurze wychodziłam do domu, zawsze sobie myślałam, jak to dobrze, że ja do tego domu, w przeciwieństwie do tych biedaków chorych mogę sobie iść.
Co prawda sama potem kilkakrotnie  szpitalu leżałam, ale jednaj, co wolność w domu, to nasze. 
Wiem że mój blog uważnie czyta mój chory VIP, ale tak jak mu zawsze mówię, tak i u napiszę : Kaziu, trzymaj się, i myśl pozytywnie, wszystko będzie dobrze, czego Tobie życzę ja i pewnie wielu moich Czytelników również.

W najbliższym czasie  zapowiadają mi się  same miłe wizyty, w tę sobotę jestem zaproszona na urodziny do naszej Polci, w następny piątek jest spotkanie byłych pracowników szpitala kolejowego.
No proszę, murów już z tego szpitala  dawno nie ma , pozostał tam tylko pusty plac, ale ludzie  kiedyś tam pracujący chcą się jeszcze spotkać, powspominać.
Tylko nie wiem, czy akurat ja mam na to ochotę, ale mam jeszcze tydzień do zastanowienia się.

O pogodzie też dzisiaj już napisałam, optymistyczna nie jest, niestety, chociaż na ten weekend, a w szczególnie na niedzielę, zapowiadają iście wiosenną, a można i powiedzieć, że omalże letnią pogodę z temperaturą ponad 20 stopni.
No i o z tego, skoro już na następny dzień znów ma się ona diametralnie zmienić i temperatura poleci nawet kilkanaście stopni w dól.Taka huśtawka temperatur wcale dla organizmu nie jest wskazana, szczególnie w tym pozimowym, więc mniej odpornym dla człowieka czasie.

Ale głowa do góry,nadejdą cieplejsze dni. Należy tylko myśleć pozytywnie.


Miłej środy dla Wszystkich, a w szczególności dla dzisiejszych Solenizantek Bożenek i Krystyn, POMYŚLNOŚCI