ZAWRÓT GŁOWY

Tyle wrażeń,nie wiem od czego zacząć…..

Może od początku??

Kino Cinema mieści sie w Galerii Kazimierz,olbrzymie "miasto" sklepów,butików,restauracyjek i cafejek.

Istny zawrót głowy.

Przyszłyśmy nieco wcześniej,więc był czas pochodzić po kilku butikach,w poszukiwaniu spodenek dla Jańcia.

Matko, ile się najeździłam tam  tymi ruchomymi schodami.

Zawrót głowy…..

Foto n. 47 - Img 1045

No,ale wreszcie przyszła pora wejścia do kina i oddaniu się duchowym radościom.

Co prawda sam początek został mi nieco zaburzony,bo jacyś spóźnialscy szukali i wykłócali się o swoje miejsca i zasłaniali akurat początek filmu,tak więc pierwsze sceny zamachu na Ojca św były nieco  przez nich  przesłonięte.

(podobno chciałam pogryźć z nerwów  tych ludzi).

Potem już było wspaniale.

Tak więc film rozpoczyna się zamachem na Ojca św i potem Jego remiscensjami od młodzieńczych lat.

Zarówno aktor grający pierwszą część filmu ,od  lat młodzieńczych po wybór na Papieża,jak i drugi,grający już przez resztę filmu grali wspaniale,naprawdę czasami miało się wrażenie,że czas się wrócił.

Bardzo wzruszającą dla mnie sceną było wspomnienie z Krakowa i Jego rozmowy z okna na ul.Franciszkańskiej.

Byłam tam wtedy….

taka młoda….

Brakowało mi bardzo sceny wizyty Ojca św w Jego ukochanym Zakopanym,czy w Wadowicach.

Zdaję sobie sprawę,że primo film  nie  był kręcony przez Polaków a secundo trudno byłoby  w nim zamieścić tyle epizodów ,nigdy nie wiadomo,który dla nas jest najważniejszy.

Film bardzo mi się podobał,ale przyznam,że mam nieco niedosyt,niektóre sceny zbyt krótko i wzmiankowo potraktowane,niektóre pominięte….

Ale napewno wielkie przeżycie,wzbogacane w niektórych scenach oryginalnymi historycznymi  już obrazami( np.podpisanie ugody sierpniowej przez Lecha Wałęsę)

Końcowe sceny filmu ,uważam,są bardzo taktownie ale i  bardzo wyraziście naświetlone.

Raz jezcze można przeżyć tragiczne chwile pierwszych  dni kwietnia 2005roku.

Film kończy się oryganalnymi scenami z pogrzebu Ojca św,w momencie gdy Ewangelia leżąca na trumnie Ojca św zamknięta została przez wiatr.

A w trakcie wyświetlania już końcowych napisów były puszczona góralska wzruszająca piosenka,którą śpiewali górale Ojcu św podczasa Jego pobytu w jego ukochanych górach,w Tatrach.

Reklama