nocne przesiadywanie

     
Miły Pan od komputera już wczoraj uzdrowił mojego "przyjaciela",więc działa on teraz już bez zarzutu.

Ale naprawiał bardzo,bardzo długo,coś tam zmieniał jeszcze w ustawieniach więc….
 poszłam spać dopiero o 1.40 w nocy, śmiem powiedzieć że lekko jestem niewyspana,bowiem mój "koszmarny budzik zabimbał,zgodnie zresztą  z moim życzeniem, o 4.45..
Tak więc spałam tylko 3 godziny….
Chyba trochę mało i będę dzisiaj bardzo,a to bardzo biedna w obu pracach.
Ale jakoś wytrwam.
A potem,jak wróce do domku, odrazu runę w  moje łoże( o przepraszam,mam tapczanik) i zasnę snem błogim,aż do następnego białego ranka,albowiem jutro mam wolną sobotę……
Jutro Pan również przyjdzie,będzie zakładał DVD w moim kompie.
Tylko jakoś trzeba ten dzień przeżyć……

Tylko jakieś 15 godzin przedemną……

PS A kto mnie tak uzdrowi????

Reklama