Bardzo ważny telefon



Wczoraj miałam bardzo ważną rozmowę telefoniczną z….. Jańciem.


I to nic,że nie wiele z niej rozumiałam,coś tam po swojemu mi opowiadał.


Pewnie obgadywał mamę,bo było tam mama plepleple,baba plepleple…


Biedne dziecko,jak umiało,tak mi przekazywało swoje wiadomości ze świata…


Całe szczęście,że dzisiaj piątek,bo jestem okropnie zmęczona i ciężko mi dzisiaj było zebrać się z łóżka,pomimo,że poszłam o 9 spać.


To jest ten tydzień wczesnego wstawania,więc szybko jestem śpiąca wieczorem i nawet nie ma mowy o rozmowie na gg , czy o wejściu na czat.


Mam nadzieję,że wszyscy,dla których nie mam czasu mi wybaczą.


Teraz walczę z pokusą wrócenia do ciepłego łóżeczka i spaniem,spaniem,spaniem.


Nic z tego,idę do łazienki,a potem po kawusię.


Może oprzytomnieję???


Jeszcze jeden dzień pracy,a potem dwudniowy odpoczynek.


Pełna mobilizacja.