No i nie mówiłam,że jestem wspaniałą
udawaczką???
Po wizycie u reumatologa okazuje się,że nic mi nie jest, hehe.
To znaczy na szczęście nie mam takiej poważnej choroby reumatycznej,owszem jakiś tam stan zapalny,nie wiadomo skąd.
Ale dlaczego te bóle rąk i nóg,czemu śpię i śpię jak najęta????
Ale nic to,lekarstwa pomogą napewno,a ja wracam do normalności.
To znaczy dzisiaj pozwoliłam sobie na lekki odpoczynek a jutro…skoro świt…..do pracy,mimo,że sobota.
Ale znów moja kolejka na pracujacą sobotę,wiec trzeba iść,nie ma rady…
Jeszcze muszę odwiedzić kilka innych specjalistów i …SCHUDNĄĆ-takie zalecenia mam od dzisiejszego lekarza.
Hm,może mi ktoś powie,jak mam schudnąć,kiedy ja LUBIĘ JEŚĆ!!!!!
Ale każą to muszę,chociaż z góry wiedzialam,że to będzie pierwsze lekarskie zalecenie.
HeHe.
Łatwo mówić,gorzej wykonać.
Koniec z bułeczkami kukurydzianami,koniec z moim kochanym boczusiem i słodkościami.
Chudy biały serek,chude indycze mięsko i jarzynki…brr okropność. 
Starość to jednak straszna pora życia…..
