widok z okna przychodni

Balkon, tuż przy poręczy stoi krzesło, obok pląsa maluch. ma jakieś 2-3 lata.

Sam, ktoś z opiekunów jest wewnątrz pokoju, słychać tylko głosy rozmów.

Wystarczy moment nieuwagi i…….

Przerażające.

Brak wyobraźni dorosłego i odpowiedzialnego człoweka????????

Pokusy


Dzisiaj znów będę walczyła z pokusami.


Dzisiaj imieniny Marzeny…….


Hm, już wiem, że się  najpewniej nie oprę, gdyż  na stole będzie stało pewnie  tiramisu…..


Okropnie ciężko jednak być  ” na diecie”.


W praktyce powinno się unikać wtedy wszelakiego życia towarzysko –  rodzinnego, najlepiej


zamknąć się w jakimś ciemnym pokoju, bez dostępu radia i telewizji  ( ach te reklamy !!!)


 i……. się umartwiać.


Tylko po co, życie takie jest krótkie?????


Kiedyś moja ciocia spytała mnie , ” ty jesz żeby żyć, czy żyjesz, aby jeść??”


 Hm…….ciężko jest  odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie . A bardzo często go sobie zadaję,


No dobrze, będę starała się nie utracić tego, co już osiągnęłam i będę starała się jeszcze poprawić swoje życiowe osiągnięcia  ( chodzi oczywiście o walkę z tymi nieszczęsnymi kilogramami),  ale nie za wszelką cenę.


Wszystko należy przeprowadzać w życiu  z umiarem !!!!!


I znów nasunęła mi się nowa maksyma, tym razem mojej koleżanki Basi ” chuda krowa, to jeszcze nie sarenka”


Sarenką już raczej nigdy nie zostanę……….


A teraz, pokrzepiona tymi dwoma maksymami zabieram się za rzeczywistość.


Niech się dzieje, co się ma dziać !!!!!!!!!!!!!!!!!