L A T O

                           15 D D K S C Z

LATO, LATO WSZĘDZIE,

ZWARIOWAŁO, OSZALAŁO MOJE SERCE…..

 

przyjdzie dzisiaj……..lato…….

Czwartkowy poranek, cichy i spokojny, nic jeszcze nie zapowiada burz i nawałnic, które niebawem mają nadciagnąć nad Kraków.

A przedemną jeszcze ( razem z dzisiejszym dniem) aż trzy dni pracy….

Wczoraj, po konsultacji z Muchomorem doszłyśmy do wniosku, ze spotkanie czatusiów, aczkolwiek w bardzo okrojonej formie, jednak się odbędzie.

Trudno, kto nie chce do nas dojechać nie wie, co traci…….

A ja wybieram się do…nie, nie do Warszawy, pod Kancelarię Premiera, gdzie protestują pielęgniarki, walcząc o godziwe warunki pracy i płacy dla pracowników służby zdrowia, ja jadę na wieś, do moich rybek, chociaż całą duszą jestem z protestującymi w stolicy.Z uwagą sledzę wszystkie napływające spod Kancelarii wiadomości i zadziwia mnie całkowite lekceważenie problemów protestujących przez władze państwa.

No cóż, mamy to, co sami przecież chcieliśmy, sami  wybrali…..

Dodaj komentarz