Idę

No to się pięknie wystroiłam,wypachniłam i idę na tą imprezkę.

Chociaż pogoda za oknem taka,że nawet psa żal wypuszczać.

Ale od czego jest taxi?

W końcu cięzko pracuję na luksus,więc sobie dzisiaj mogę na to pozwolić.

A co…

JAK SZALEĆ ,TO SZALEĆ NA CAŁEGO !!!!

Oszczędzać będę jak przyjdzie na to czas,a bieda mnie zmusi…..

Dzisiaj pozwalam sobie na szaleńswwa przeróżne.

Nie,nie,nie myślę o alkoholu,ale nie zarzekam sie,jak będzie jakiś toast ,

to i owszem na  pewno jakiś wypiję kieliszeczek.

Hm,tylko okazuje się,że z taksówkami nie tak łatwo.

Pomyśleć,ze kiedyś stali i czekali na klietnta a dzisiaj?

Wróciły stare czasy,nie chcą korporacje przyjmować zgłoszeń…..

ŚWIAT SIĘ WALI !!!

No cóż robić,uszy po sobie i…czekam.

KIEDYŚ TAM W KOŃCU PRZECIEŻ DOJADĘ.   

przedświątecznie?????

Chyba tylko piosenki świąteczne  w radio  przypominają,że Święta tuż,tuż.

Pogoda bynajmniej jest jak najbardziej listopadowa,zimny i przejmujący wiatr i deszcz.

Wczoraj,podczas pracowitego dnia na moment wyszłam przed przychodnię i….

……zaczęłam się zastanawiać,czy to oby napewno grudzień?

Zimna mżawka zupełnie nie przedświątecznie wpływa na humor człowieka.

Ale co tam pogoda.

Dzisiaj będzie ciepło w duszy chociaż  ( no,mam taką nadzieję),bo dzisiaj ma być to spotkanie w Domu Kolejarza z byłymi pracownikami Szpitala Kolejowego.

Powinnam się cieszyć,powinnam się cieszyć,powinnam się cieszyć…..

Ano, zobaczymy,

Dzisiaj jakieś wątpliwości mnie dopadły. (Matko,tyle osób naraz???)

Ale oczywiście,że pójdę.

Ale to dopiero popołudniu.

Póki co, gnam do moich rybek.

PS. No i dognałam,brr,ale zimno,deszcz pada,zacina,auta chlapią………

kiedy ta wiosna będzie??????