
Zjazd krakowskich czatusiów
O D W O ł A N Y !!
Taką niepodważalną decyzję podjęlo wczoraj Kolegium Organizatorów w osobach ja – prezeska i Muchomor – sekretarz generalny.
Koniec na ten temat więcej dyskusji!!!
A Z INNEJ BECZKI??
Pewnie ktoś kto uważnie czytał moją stronę zauważy pewną zmianę 🙂 ( na lepsze????)
Co prawda nie moja w tym zasługa ( ja tylko dopingowałam w powstawaniu tego wynalazku), ale mam to co chciałam i jestem HAPPY !.
Najwyżej co ( jak mi się oczywiście uda) będę mogła dokonywać zmiany melodii co kilka dni, o ile coś znowu nie pokićkam, chociaż rzetelnie zostałam w tym temacie poinstruowana.
Wczoraj, śledząc poczynania Pana Józia stwierdziłam, ze internet ma niesamowitą potencję, ogromny zasób wiedzy i mozliwości, dla przeciętnego zjadacza internetowego chleba w bardzo ograniczonym zakresie niestety dostępny.
Dzisiaj jestem okropnie niewyspana, przy wczorajszej sesji internetowej z Panem Józiem zasiedzieliśmy się gdzieś do godziny pierwszej w nocy, później jeszcze chwilkę napawałam się swoimi nowymi netowymi możliwościami i nagle, nawet nie wiadomo kiedy, zrobiła się godzina druga, a niestety już o 5.45 musiałam wstawać do pracy.
Cóż, cztery godziny snu to raczej trochę za mało ( szczególnie dla tak zapracowanej kobiety jak ja), pewnie znów skończy się to hektolitrami wypitej kawy i…. skurczami nóg na wskutek wypłukanego kawą magnesu, co nie jest z kolei dla mnie taka nowością, ale od czego jest aspargin????
No to O.K. zbieram się jakoś, opanowując niesamowote ziewanie i ruszam dalej.
PRACA WOŁA…….