Ale dzisiaj mi się nie działo w moich plemieniach, dostalam kilka łupni i to aż na dwóch światach.
Taka jedna sąsiadka na szóstym świecie w przeciągu pól godziny zdążyła mnie "odwiedzić" coś 5 razy i przyznam, że nieco mi łupu odebrała,a niech jej tam.
Trochę nie miałam czasu tam zaglądać (wszak pracuję!),więc dlatego takie komsekwencje poniosłam.
Potemb bylo już lepiej, bo pozbyłam się na czas surowców do przyjaciela, ale i tak ich nie dostalam spowrotem, ale przynajmniej wrogowi nie oddałam.
Może jak zobaczy, że nie ma co łupić wreszcie odemnie się odczepi???
Kurcze, nie umiem przegrywać, kosztowało mnie to wiele nerwów, chociaż przecież to tylko gra.
No cóż, w pewnym wieku nie powinno się porywac z motyką na słońce!!!