Malwy

  

   

I jak tu się takimi nie zauroczyć????

Sielski iście widok.

Rosną u sąsiadki , ma ich cały ogród, w wielu kolorach.

Wczoraj zakradłam się , ale tylko na obrzeże ogrodu sąsiadki, z duszą na ramieniu, bo mają dużego  psa, który lata luzem i porobiłam kilka zdjęć malw, będę je  tu kolejno dodawała.

Trudno, "zawód reportera" wymaga czasami nawet ryzyka narażenia uszczerbku na zdrowiu ( myślę o ewentualnym pogryzieniu ) – na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

Dzisiaj też pójdę do pracy zaopatrzona w mój aparat fotograficzny, napewno znów znajdę jakieś śliczne obiekty do  utrwalenia.

Oglądałam wczoraj swoje pierwsze zdjęcia i te obecne – porównanie wypadło na korzyść tych ostatnich, cóż, nieustanny trening  czyni mistrza….

A teraz pora zamknąć już  internetowe drzwi i popatrzyć nieco realniej na świat, nowy , prawcowity dzień właśnie się zaczął….

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s