w czwartek rano

 

 

Dzisiaj znów tropikalna pogoda w Krakowie się zapowiada : 31- 32 stopni Celsjusza w cieniu. Masakra.
Takie upały dobre są gdzieś nad morzem, gdzie morska bryza ochładza ciało, a nie w mieście, gdzie nogi przylepiają się do rozpływającego się asfaltu.
Bardzo spodobał mi się ten bałwan z piasku, nie, nie oznacza to wcale, że zatęskniłam za zimą, Boże broń, ale jest to taki fajny symbol lata, bo skoro może być bałwan ze śniegu,  to czemu nie może być podobny z piasku? Szczególnie, że wielki z niego przystojniaczek, nieprawdaż?

Ach morze, moje marzenie, pewnie już niestety nigdy nie spełnione………

Ale gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Wiatraczek za plecami już mocno wieje, namiastka morskiej bryzy zatem działa, zaraz zaglądnę na kilka wybranych plaż na stronach z kamerkami i już mi będzie lżej. Pewnie pomału dzisiaj te plaże będą się zapełniać, na razie wczasowicze budzą się ze snu, lub leniwie spożywają śniadanko.
A ja dzisiaj wstałam bardzo wcześnie, bo przed szóstą, więc już i śniadanko i poranną kawę, a także poranną porcję lekarstw mam poza sobą, więc mogę wyruszyć na tą swoją wirtualną plażę.

A może po drodze wstąpię do mojego wirtualnego ogródka??

Ale jak na razie  to i tak mam ciekawe zajęcie, mianowicie jestem dzisiaj na etacie pogotowia hydraulicznego, ratuję biednych zalanych sąsiadów z pobliskiej kamienicy  przed całkowitym ich potopem.
Ma się te znajomości co? Sprawa na razie jest w toku i zmierza ku pomyślnemu zakończeniu.

Dzisiaj wielkie święto w USA, Dzień Niepodległości. Oczywiście mają dzień wolny od pracy, będą wielkie, kolorowe parady, liczne festyny z tej okazji, czyli jednym słowem będzie  wielki amerykański FUN. Niech się dobrze bawią, co mi tam, życzę im dzisiaj wszelakiej pomyślności.

 

Życzę przyjemnego letniego dnia