Nowe słowo

Odkryłam dzisiaj nowe słowo ( od razu zaznaczam, że brzydkie),  mianowicie wPISdziłałam się.
Mądre słówko, prawda?
Już 35 procent polskich oszołomów daje szanse Pisowi, ale Kaczorkowi to za mało, on che więcej władzy, najlepiej gdyby to było np. 95 procent poparcia.
A jakimi metodami to wsparcie jest wymuszane, to inna sprawa. Wystarczy zobaczyć, a raczej posłuchać taśm pana Wilka, taka sama metoda będzie i podczas wyborów sejmowych.
Bardzo świetnie, niech wszyscy o krótkiej pamięci przekonają się czym jest PIS, skoro nie potrafią  lub nie chcą sięgnąć  do lat 2005 – 2007.
Tylko dlaczego cała Polska ma na tym cierpieć???
Wszyscy punktują teraz PO, jaka to zła partia, ile złego zrobiła dla Polski, nikt nie punktuje ile dobrego PO jednak zrobiła dla Polski ( chociażby to, że potrafiła utrzymać gospodarkę w dość sensownych ryzach, w dobie, gdy wszędzie kryzys ją pognębił, co podkreślają pełne zachwytu nad tym państwa zachodnie)) i ile złego wynikało z rządzenia Pisu i z pisowskiej antyrządowej działalności od momentu ich przegrania.
Musi koniecznie być czarne  – PO i białe  – PIS. Czy naprawdę musi?
Czy nie mógł by się znaleźć ktoś, kto sprawiedliwie PO wypunktuje, zarówno z tych dobrych i złych poczynań??? Kto powie, chwileczkę, a co dobrego dostaliśmy od rządów Jarosława Kaczyńskiego?
Gdzie jest ta prawdziwie polska prawda czasów?
Ale jeszcze nie przesądzajmy sprawy do końca, mam nadzieję, że  zły trend dla PO się odwróci, zresztą razem z Magdą mamy swoją własną teorie, która jak się okazuje, coraz bardziej jest realna, a gdyby tak się stało jak myślimy to chapeu bas  dla naszego premiera.
W każdym bądź razie buta Pisu mnie przeraża, a jeszcze nie rządzą!!! co będzie potem?????

Dlatego, wobec tego co się dzieje w Polsce słowo wPISdziłam się jest według mnie wprost genialne!!!!!

Dzisiaj jest piątek, weekendu początek, a ja czekam z niecierpliwością na jutrzejszy dzionek, mianowicie dlatego, że w sobotni poranek, w okolicy Mostu Dębnickiego TVN – 24 będzie pokazywał swój program „Wstajesz i wakacje”
Jakbym mogła odmówić sobie tej przyjemności i swojej telewizyjnej sympatii, panu Jarkowi Kuźniarowi nie uścisnąć ręki????
Gdyby tak się nie stało, musiałabym długo potem pluć sobie w brodę.
Nie, nie, wcale nie chce być na wizji, nawet będę tak próbowała lawirować, aby mnie kamery nie pokazały, jako że zdaje sobie sprawę, że nie jestem medialną osobą, ale być blisko Jarka, uścisnąć mu rączkę to jest to!!!

No to do jutra