W garnku dziura mój ty Józiu

 

W budżecie państwowym  też jest dziura i teraz ja będą zalepiać, tylko czym???
Ale to ich problem. Za to opozycja ma powody do uciechy

Aż ręce zacierają z radości, a gęby im się śmieją od ucha do ucha, : no, nie udało im się hurra!!!! A  nie mówiliśmy???????
I to jest właśnie ten patriotyzm prawdziwych Polaków, zamiast się martwić i pomóc jakoś dziurę załatać, szukać jakiegoś rozwiązania, jeszcze z radością będą ją większa drążyć.
A co, niech sobie ten Tusk i Vincenty mają za swoje. Przecież ważniejsze są własne partykularno – polityczne sprawy niż dobro narodu, chociaż tak łatwo się kiedyś mówiło : POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA. Jednak chyba tylko w wyborczych sloganach, potem o tym się zapomina.
Nie bronię Rostkowskiego czy Tuska, łatwo na pewno taki budżet nie jest dopiąć, szczególnie gdy wszyscy wymagają wołając dawaj, dawaj.
Gdzieś tam po drodze błąd jest, chociaż jak czytałam, każde państwo, a więc i USA i Anglia, czy Francja są zadłużone. I pewnie opozycja też zaciera tam ręce z radości, ale może potem i pomyśli, zastanowi się co robić? U nas to wykluczone, przecież wiadomo „Tusk musi odejść”
To powinno być nauką dla pana Kaczyńskiego, aby teraz nie obiecywał tyle, bo kiedyś też to przeciwko niemu się obróci, a niestety też nie będzie miał z czego rozdawać, bo niestety fundusze mają to do siebie, że raczej się kurczą, niż rozmnażają. A naród taki głodny teraz tych dobroci, które naobiecywał, więc w końcu wezmą kija i Jarka też pogonią, nie ma żadnych ku temu złudzeń.
Czyli trzeba słuchać przykazania : nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, albo przysłowia o dwóch końcach jednego kija.
Bo kiedyś też usłyszymy Kaczyński musi odejść…..
Tylko równocześnie ci, którzy krytykują dziurę budżetowa walczą o wielkie pieniądze z budżetu dla swoich partii, nie chcą tracić tego, czym dysponują, chcą nadal brać, brać, brać , coś mi się tu nie zgadza. Chodzi o finansowanie partii z budżetu państwa, o które tak bardzo ta sprawiedliwa część partii walczy do krwi ostatniej. Czyli jak zwykle jedna obłuda.

Dostałam nakaz od Zojki, że prócz karmienia mam dwa razy dziennie wyjmować szczura z klatki i go hołubić, tzn głaskać, przytulać i pozwolić mu po mnie łazić.
No i jest problem, o szczur za nic nie chce z klatki do mnie wychodzić ( chociaż dawniej pchał się na moje ręce), ucieka i piszczy.
Wczoraj  dostałam od Zojki SMS-sprawdzian, jak się szczurkiem zajmuję, opowiedziała jej o tych szczurzych problemach i …zostałam obsztorcowana.
Więc pełna wyrzutów sumienia wyjęłam go jednak siłą z tej klatki, ale wcale nie reagował na moje głaskanie, piszczał i koniecznie chciał mi uciec, więc z powrotem wylądował w klatce. Dziwne jest to jego zachowanie, bo zawsze chętnie się ze mną bawił, może nie może mi wybaczyć śmierci swojej przyjaciółki?, może mnie za nią obwinia, chociaż wcale nie czuję się winna.

A co z nowości z wielkiego świata ? : Belgowie cieszą się nowym  królem Filipem, który wczoraj na belgijski tron wstąpił. Obok niego zasiądzie królowa Matylda,    w której płynie również i polska krew , jest córką polskiej Hrabiny Anny Komorowskiej, czyli jest daleką krewną naszego obecnego prezydenta, ha, ha, chichot historii ???, niektórzy pewnie z wściekłości do krwi obgryzają swoje paznokcie, tak bardzo chcieli zdystansować naszego prezydenta…. :-).
A Księżnej Kate dalej nie pilno zostać mamą, według przepowiedni, jej dziecko ma być zodiakalnym lwem,dzisiaj mamy ostatni dzień raka, więc może jutro?????

 
No tak, dziś  poniedziałek, ech, nawet Kuźniara nie będzie dzisiaj w programie TVN – 24 Wstajesz i wiesz  

P.S. A kiedyś dzień 22 Lipca był wielkim świętem państwowym, nawet do pracy wtedy iść nie kazali…….

Dobrego całego tygodnia, dobrego dzisiejszego dnia, wciąż mamy wszak lato, ten tydzień ma być podobno dosyć gorący.