I znów nie lubię poniedziałku

 

Czemu wszystkie przykre sprawy właśnie w poniedziałek muszą się odbywać ?
Tak bardzo się starałam, żeby już nigdy nie mieć nic do czynienia z żadnymi ważnymi Urzędami, a przede wszystkim z Wysokiem Sądem i….
Niestety, w ten poniedziałek wyraźnie mi się to nie udaje, bo muszę w tejże instytucji jako świadek wystąpić.
Brr, na szczęście rano, około 9-tej i bardzo dobrze, niech to okropieństwo jak najszybciej mam już za sobą.
Mam nadzieję, że szybko taka ” przyjemność ” znów mnie nie spotka. Całą dzisiejszą noc walczyłam z panią prokurator, która do kicia koniecznie mnie wsadzić chciała i nie wiem, jakby to się dla mnie nie skończyło, gdybym na szczęście się nie obudziła 🙂
 Tak w ogóle mam za sob trudną noc, długo nie mogłam zasnąć, spałam dość nerwowo, nie tylko z powodu dzisiejszej wizyty u Temidy, po prostu już przestają działać  zbawcze masaże i znów odzywa się ból, tym razem już w obu ramionach, mimo zażywanego Nimesilu. Pewnie łzawa pogoda też ma wpływ na moje dolegliwości, strach pomyśleć, co będzie np. w jesieni, gdy pada właściwie prawie  przez cały czas. Bo przecież NFZ nie pozwoli, abym mogła co 2 miesiące brać zabiegi, a szkoda, bo trochę jednak pomagają ( szczególnie masaże), ale niestety, jak widać, na krótko,
Pozwolić może nie musi, ale  na pewno za te zabiegi płacić nie zechce, stwierdzi bowiem na pewno, że zbyt nadużywam zdrowotne fundusze. Jednym słowem, chcesz chorować i się leczyć – płać sobie sama !!!!!
Tak więc  jestem całkiem niewyspana, mam nadzieję, że przed samym obliczem Wysokiego Sądu nie zasnę i szczęśliwie ten gmach dzisiaj jednak opuszczę.
Bo jak powtórzył na sejmowej sali  po swoim koledze Benku  inżynier Karwowski w Czterdziestolatku, gdy stawał jako świadek : człowiek wie gdzie się obudził, nie wie gdzie zaśnie.
Mam nadzieję, że ja tą wiedzę akurat posiadam, ale przyznam, że nerwy mnie zjadają, chociaż nic specjalnego, albo  i nie specjalnego nie mam na sumieniu.
Po prostu nie lubię Temidy i już, wolno mi!!!
No to pomału zbieram się i idę odważnie, z podniesionym czołem w stronę przeznaczenia, szkoda tylko, że pada deszcz, niestety nie mam parasola, gdyż nioostrożnie pożyczyłam go kilka dni temu Julce, pewnie na wieczne nieoddanie. Będę więc sobioe mokła, trudno.
Dobrego dnia życzę.
A  książę Wiliam i księżna Kate nadal nie mają potomka, mimo, że już jest po terminie. Wszyscy Anglicy wyczekują z niecierpliwością, ja też 🙂