a wczoraj w Parku…..

 

 

 

………… cudnie było !!!!

Słonecznie, cieplutko i bardzo kolorowo.

Umówiłam się wczoraj w Parku z Mają, która brała udział w otwarciu wystawy Przedszkola, w którym kiedyś pracowała.Oczywiście na całej uroczystości nie byłam, po prostu źle się z Mają umówiłam i nie wiedziałam, gdzie ją w tym parku szukać, pomimo, że byłam tam o umówionej godzinie.
Czekając na wiadomość od Mai zdążyłam w tak zwanym międzyczasie zrobić malutkie zakupy (ostatnio coś bardzo rozsmakowałam się w twarogu) w malutkim sklepiku koło parku, kupiłam tez swój ulubiony ciemny chlebuś bawarski. Dawno go już nie jadłam, a można go kupić tylko w piekarniach Awitexu, polecam, jest naprawdę bardzo pyszny.
Kiedyś, gdy jeszcze mieszkałam na Smoleńsk, taki chlebek kupowała mi idąc do pracy Renatka, (prawdę powiedziawszy, to ona właśnie ten chleb odkryła), stąd poznałam jego smak i….ciągle jednak w jakiś sposób z poprzednim mieszkaniem mi się kojarzy – ot, taka mała tęsknotka.
Czasami człowiek musi, inaczej się udusi…… u………..
Usiadłam więc sobie na ławce, wystawiając buzię do słonka, ale po chwili otrzymałam już wiadomość od Mai, więc podeszłam w wyznaczone miejsce, by się z nią spotkać.
Chwilkę porozmawiałam z Mają i z jej koleżankami, uczestniczkami odbytej uroczystości, gdy nagle podeszły do nas dwie ankieterki z zapytaniem, czy możemy wziąć udział w anonimowej ankiecie, dotyczącej wyborów prezydenckich w Krakowie.
W ankiecie nie wzięła udziału tylko Maja, jako, że nie jest ona mieszkańcem Krakowa i nie będzie w nim głosowała, ale ja i trzy jeszcze panie zdecydowanie poparłyśmy kandydaturę profesora Jacka Majchrowskiego. Ankieterka zadała mi też pytanie dlaczego nie chcę zagłosować na panią Małgorzatę Wassermann, więc odpowiedziałam jej krótko, dlatego, że ona JEST Z PISU.
A na pytanie o pana Łukasza Gibałę, odpowiedziałam, że po prostu mu nie ufam. No cóż, odpowiedziałam zgodnie z moimi politycznymi przekonaniami i ucieszyłam się, że wszystkie trzy obecne przy mnie panie również podzielały podobne zdanie.
Dostałam jeszcze pytanie, czy znam program profesora Majchrowskiego, ale odpowiedziałam, że nie musiałam czytać jego programu, bo to, co do tej pory dla Krakowa zrobił jest dla mnie najlepsza dla niego rękojmią.
Fakt, jest wiele problemów w Krakowie nierozwiązanych, chociażby kłopoty ze smogiem, ale jest to można rzecz problem ogólnopolski , dotyczący większość większych miast.
Z tego co wiem, w ramach walki ze smogiem wpłynął już  w Krakowie zakaz używania paliw płynnych i drzewnych przy ogrzewaniu, miasto stara się o dotacje dla tych osób, które będą wymieniali piece węglowe na  piece gazowe, czy elektryczne, z tym, że niestety to ogrzewanie jest jednak cholernie drogie, może i z tym problemem w przyszłości sobie jakoś państwo poradzi.
Chociaż jeżeli chodzi o ogrzewanie elektryczne, mam poważne wątpliwości, bo rozliczenia z Tauronem są co najmniej dziwne i mało przejrzyste. A poza tym, dlaczego mam wpłacać do kasy Tauronu jakąś przewidziana przez nich całkiem nie małą  sumę  pieniędzy, którą oni przez pół roku obracają, czerpiąc z tego korzyści. Sprawiedliwiej byłoby tak, jak czyni to przy opłatach gazowych PGNiG, czyli co miesiąc, albo co dwa miesiące płaci się sumę, która jest rzeczywistą opłatą za gaz, a nie jakaś wyimaginowaną przez jakiegoś tam siedzącego za biurkiem urzędnika.
Przy takich półrocznych rozliczeniach można zrobić przy okazji wiele błędów i …wiele machlojek.
Bo chyba każdy, kto czytał rachunek z Tauronu przyzna mi, że trudno w tych rozliczeniach się połapać,  wypisane są  w dodatku małymi cyframi całe tabele jakichś dziwnych  i mało zrozumiałych cyfr.
Ale wracając do Krakowa trzeba przyznać, ze wiele ciekawych inwestycji ostatnio porobiono w Krakowie, inna sprawa, że przy tym niemiłosiernie rozkopując prawie cały Kraków, ale trzeba zacisnąć zęby i poczekać z nadzieja, że będzie pięknie.
No chociażby taki ważny węzeł komunikacyjny pod dawnym motelem Krakiem (teraz jest to Rondo Ofiar Katynia)  jest świetnie rozwiązany, wiem, bo często jeżdżę tamtędy do Modlnicy.
Pamiętam, jak to rondo wyglądało kiedyś, jak było  zawsze bardzo  zapchane, dzisiaj ruch w tym obrębie jest płynny, wyraźnie skrócił się czas przejazdu.
No i wszystkie drogi w tym rejonie, w tym i własnie droga do Modlnicy (tak zwana trasa olkuska) teraz jest bardzo komfortowa, dwupasmowa.
Mogłabym jeszcze wyliczyć wiele innych takich drogowych inwestycji, chociażby Rondo Mogilskie, które też całkowicie zmieniło swoje oblicze, czy Rondo Grzegórzeckie (no tu troszkę z ta płynnością jest gorzej), nowoczesna przebudowa wielu ważnych ulic Krakowa, na przykład ulicy Długiej, czy ulicy  Zwierzynieckiej, no i teraz zabrali się za remont ulicy Królewskiej, co (niestety) odczuwam aktualnie  na swoich barkach.
Powstało wiele wspaniałych budynków ogólnej użyteczności, banków, marketów, czy galerii i innych.
Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o rewitalizacji terenów zielonych, w tym mojego ukochanego parku, który zrobił się teraz taki przyjazny, a w planach są również  remonty innych krakowskich parków.
Pewnie, że większość inwestycji było wykonanych dzięki pomocy unijnych dotacji, ale naprawdę można powiedzieć, ze profesor  Majchrowski naprawdę jest doskonałym gospodarzem (włodarzem) naszego miasta i chciałabym, ale nadal tak pozostało.
Nie wierzę pani Wasserman, bo ona jest z nacji tych kłamców wyborczych, po prostu wykorzystuje swoja dobrą pozycję (po tatusiu) w Pisie i tylko dlatego zgłosiła swoja kandydaturę, nie wierzę, żeby cokolwiek chciała dla Krakowa specjalnego zrobić.

No a potem było już normalnie, wróciłam do domu, bo co prawda miałam taka pokusę usiąść sobie na ławeczce na tym skwerku z rabatką, ale tam akurat wszystkie ławki były pomalowane. Nie chciałam ryzykować, chociaż kilku chłopców na takiej oznakowanej świeżo malowane usiadło, podobno nie była już ł mokra, ale kto wie, czy gdy z tej ławki wstali nie mieli  jednak pupy w paski.
A popołudniu, jak to popołudniu, seriale, najpierw bardzo odległe czasowo odcinki „Na dobre i na złe” i potem  „Klan” 
Ciekawostka dla mnie są tamte stare odcinki tego mojego ulubionego serialu, teraz powtarzają odcinki z 2003 roku, czyli sprzed 15 lat. Wielu wspaniałych aktorów, którzy wtedy występowali niestety już w serialu nie ma, na przykład Zosi, Jakuba, Brunona. Oczywiście nie można zapomnieć o wspaniałej Darii Trafankowskiej, która odgrywała rolę siostry przełożonej szpitala. Niestety aktorka zmarła rok później, w 2004 roku, wielka szkoda, to była taka bardzo ciepła kobieta.
Niestety są to odcinki nie dostępne ani na VOD-zie, ani na żadnym innym filmowym portalu, można tylko i wyłącznie oglądnąć go na TVP seriale.

A potem przyszedł długi wieczór, bo oczywiście już po godzinie 18 zaczęło się już  robić ciemno, a przed godziną 19 -stą zapadła ciemność.
No to co było robić? Zasiadłam przed komputerem. 
Przeglądnęłam sobie Facebook, sprawdziłam sobie mój blog i…….
….. oczywiście poczytałam sobie ciekawostki polityczne o naszym pełniącym obowiązki prezydenta Adrianie, który wbrew konstytucji, ale zgodnie z pisim prawem, powołał nowych sędziów, mimo, że SN zawiesił ten proces aż do czasu odpowiedzi TSUE,
Ale co tam, jedno złamanie prawa więcej, jedno mniej, i tak będzie kiedyś za to wszystko odpowiadał. Ma to jak w Banku, tylko prawdziwym, nie tym Morawieckiego.
Wszystko w swoim czasie.

A dzisiaj zapowiadają w Krakowie całkiem wysoką, szczególnie, jak na tę porę roku temperaturę, około 25 stopni C, czyli taką, jak drzewiej w Polsce w lecie bywało, gdy nas jeszcze wtedy latem tropiki nie zaczęły dręczyć.
Ale nie narzekam, przynajmniej wciąż jeszcze mogę na ogrzewaniu przecież zaoszczędzić, bo wciąż mam piece wyłączone, chociaż w nocy temperatura zdarza  się  osiągnąć wartość  poniżej 10 stopni.
Ale od czego mam elektryczny kocyk?
Oczywiście pod nim nie śpię, tylko troszkę ogrzewam nim pościel, ale też nie za często (w ramach akcji Oszczędzanie) go używam.
Zresztą w ramach oszczędności pralkę też włączam dopiero po 22, gdy jest tańszy prąd. Na szczęście odgłos pracującej pralki nikomu nie przeszkadza, a ja sobie i tak zamykam wtedy drzwi od kuchni, gdzie stoi pralka i od pokoju, żeby nie słyszeć jej warkotu.

Nie wiem, dlaczego ubzdurałam sobie, że Krikso jest mężczyzną, pewnie dlatego, że ostatnia litera „o” zdradza  raczej rodzaj męski.
Nic bardziej ułudnego, miło mi zatem, ze mam nową Koleżankę, którą serdecznie pozdrawiam.

I jeszcze coś na koniec na wesoło: śniło mi się tej nocy, że Kaczyński wydał zarządzenie, które zabraniało palenia papierosów na zewnątrz, a także zakaz picia czarnej kawy.
Okropnie byłam tym zbulwersowana, chyba nawet więcej tym zakazem picia kawy, więc gdy się rano obudziłam, głośno westchnęłam: jakie to szczęście, że to był tylko sen i….poszłam spokojnie zrobić sobie  poranną kawusię i oczywiście zapaliłam papieroska 🙂

I jeszcze jedna wesoła ciekawostka: wczoraj miałam na telefonie wiadomość o nieodebranej rozmowie video od Magdy. Zatelefonowałam do niej, pytając, co też ciekawego chciała mi pokazać i okazało się, że to nie ona, a Abra ze mną się połączyła, naciskając klawisz video.
Zdolna sunia, nieprawdaż?

Dosyć tego plotkowania na dzisiaj, życzę Solenizantce Eli raz jeszcze wszelakiej pomyślności z okazji jej Urodzin, a wszystkim naprawdę tak słonecznego i ciepłego czwartku, jaki na dzisiaj zapowiadają.