I kolejny szarawy weekend

 

Czy nie mogłoby być tak, że to właśnie weekendowe dni są słoneczne, a te pracujące

mogłyby być pochmurne.

Wczoraj jedna koleżanka w pracy powiedziała rzecz śmieszną ale prawdziwą.

Chyba lepiej by było, żebyśmy pracowali w sobotę i niedzielę, a pozostałe dni były wolne.

A chodziło jej oczywiście o pogodę. Bo fakt, od jakiegoś czasu ta dziwna przypadłość

u nas panuje : weekend nie rozpieszcza nas słonkiem, pozostałe dni czasami są tak

upalne, że trudno w w tej pracy wysiedzieć.

Ale dobrze przynajmniej, że wczoraj  ten Wiktor jakoś nas boczkiem ominął, co prawda może

nawet nas odwiedzić mały Wiktorek, ale on nie będzie taki groźny, jak zapowiadał się jego

starszy brat.

Narazie w Polsce mamy odwiedziny Najważniejszej Osoby w świecie ( to wcale nie moje

określenie), tak więc jest co oglądać na wszystkich prawie ze kanałach TV, oczywiście

TVN-24 transmituje wszystkie wieśći dotyczące tej wizyty na bieżąco.

ale już niedługo, już po 16 prezydent Obama opuści Polskę i wszystko wróci do

normy, czyli do polskiego piekiełka.

Przed nami jeszcze spotkanie Jarosława Kaczynskiego bezpośrednio z Prezydentem Obamą, a

pośrednio z prezydentem Komorowskim, ciekawe jak będzie wygladało to przywitanie.

Optuję, że jednak obaj panowie  – Kaczyński iKomorowski podadzą sobie jednak rękę i może

akurat to będzie początek tego dobrego???

Bo skoro rzeczywiście Kaczyńskiemu zależy na dobru Polski, jak powiada, powinien pozbyć

się wszystkich uprzedzeń, złych nastawie, a przede wszystkim  nie powinien słuchać złych

doradców.

A może wtedy i nawet ja uwierzę, że jakieś dobre intencje w Kaczyńskim rzeczywiście

tkwią ( sama sie dziwię, że to napisałam).

A z innej beczki : stawiam na własne życiowe zmiany.

Na razie dotyczą one papierosów, wiem, że nie rzucę ich  nagle i stanowczo ( ach ten

mdły duch we mnie sie tlący), ale przynajmniej ograniczam sobie palenie wyznaczaniem

godziny, o której wolno mi następnego papieroska zapalić.

Muszę jakos zacząć nad soba panować, inaczej przepadnę z kretesem.

Znowu deszcz za oknem, ech, szkoda nawet pisać.

Spokojnej soboty życzę wszystkim