G W I A Z D K A

        

 

Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy
Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski

Niebo ziemi, niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia
Drzewa ptakom, ptaki drzewom
Tchnienie wiatru płatkom śniegu

Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem
Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze

Niebo ziemi, niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia
A gdy wszyscy usną wreszcie
Noc igliwia zapach niesie 

Cudowny, magiczny dzień, na który czekamy rok cały.

Wszyscy wtedy jesteśmy do świata  przyjaźnie nastawieni, wszyscy jesteśmy uśmiechnięci

 i mili, na ten jeden dzień  nie ma podziałów politycznych , żadnych animozji, zapominamy…..

świętujemy.

Gdy byłam mała czekałam z nosem w szybę wbity, aby tą pierwszą gwiazdkę wypatrzeć.

Stąd inna nazwa Wigilii to właśnie Gwiazdka.

Ach te rodzinne Gwiazdki, które pozostają wciąż w mojej pamięci i dzisiaj  wraz

z ich wspomnieniem łezka się toczy po policzku.

I też  takie pewne zastanowienie : Ile jeszcze tych Gwiazdek jeszcze  przede mną ? jedna,

dwie, dziesięć?…. im człowiek starszy, tym bardziej takie refleksje właśnie w tym dniu na

niego padają.

Ale dosyć, miało być miło, świątecznie , wesoło.

Więc pora na moje życzenia : Kochani moi, życzę Wam dzisiaj wiele zdrowia na te i następne

dni i poczucia bezpieczeństwa, że to, co nam szykuje na rok nowy NFZ wraz z Ministerstwem

Zdrowia nie obróci się jednak przeciwko nam ( no cóż, jak kapitalizm, to kapitalizm)

Życzę przede wszystkim miłości, bo chociaż cały rok jest zawsze taki zabiegany za dobrami

doczesnymi, przynajmniej w te świąteczne dni  musimy na moment stanąć, nie te wartości

są bowiem teraz ważne, ważne jest to, że mamy koło siebie RODZINĘ : nasze ukochane

żony, naszych najdroższych mężów i przede wszystkim ukochane  dzieciaczki, nasze

słoneczka, które teraz są naszą nadzieją, że jutro będzie piękniejsze. Z nimi właśnie

dzielimy się opłatkiem i pokazujemy, że to oni są dla nas właśnie najbliżsi, najbardziej

kochani. Pewnie, są jeszcze w kolejce do życzeń nasze babcie, dziadkowie, Ciotki i Wujki

Kuzyni i cała kolejka bliższych i dalszych bliźnich, których też dzisiaj własnymi ramionami

otaczamy i pokazujemy, że też ich jednak kochamy. Pięknie, rodzinnie, miłośnie…

Życzę Wam i też garsteczkę pieniążków, może nawet tych niespodziewanych, które nagle

z nieba niczym ta manna  spadną nam na ziemię, bo pieniążków niestety nigdy nadmiaru

nie ma i chociaż przysłowie mówi, że pieniądze szczęścia nie dają, ale jednak bez nich

jest bardzo krucho.

Każdy ma swoją własną Gwiazdkę, swoje własne marzenie, które pragnie by się spełniło.

Więc i tego życzę, by to co sobie marzycie, planujecie , imaginujecie jako prawie niemożliwe

jednak realnym się stało.

A więc tradycyjnie: szczęścia, zdrowia i pomyślności na ten i przyszły rok życzę.

Ja dzidsiaj bardzo wcześnie juz rozpoczęłam świętowanie. O 6 rano skurcz w łydce

wywlókł mnie z łóżka i nie pozwolił więcej się położyć, widocznie tak miało być, bo

przed wyjazdem do Modlnicy mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia.

Nie, nie kutię, ta już od wczoraj „dochodzi” w lodówce i jest pyszna, muszę się „oporządzić”,

spakować wszystko to, co będzie mi potrzebne, od lekarstw po aparat fotograficzny włącznie.

Wyjazd na 3 dni, a szykowania jak na jakąś szaloną i długą wyprawę.

No to raz jeszcze WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO i do zaś.