następny wpis

 

 

 

Pogoda nieco przez wczorajsza burzę nam się skiepsiła i może dobrze, bo można sobie spokojnie przynajmniej  pooddychać.
Tej nocy wyjątkowo bardzo dobrze spałam, co prawda z jedną, ale za to malutką przerwą. Może dlatego, że poszłam bardzo wcześnie ( bo o 20.40) spać.
Nie ważne, grunt, że obudziłam się rześka i wyspana, a to dobrze na cały dzień wróży.

Nic ciekawego wczoraj się nie działo, no może tylko  nieco zbulwersowała opinię społeczną sprawa bramek na autostradach. Fakt, płaci się pieniądze, żeby szybko przejechać,a nie stać i oczekiwać na wjazd Autostrada,to z nazwy droga szybkiego przejazdu przecież. Ale PIS już zaciera ręce z radości :no nie udało im się, następna „wpadka” rządu i….zamiast zastanowić się jak to zmienić i dać jakiś pozytywny wniosek, których mają podobno całe mrowie, tylko starym swoim sposobem pomstuje” WINA TUSKA”.  No może nie tyle Tuska, co ministra infrastruktury, który na czas nie potrafił usprawnić drożności naszych autostrad.
Natomiast wiem, że podobne zatory na drogach, zwłaszcza w okresie urlopowym, zdarzają  się i w innych krajach i nikomu nie przyszło do głowy obwiniać za to premiera. Zresztą PIS kręci sam na siebie bata, bo jeżeli im rzeczywiście uda objąć władzę ( w co oczywiście nie wierzę, bo liczę na mądrość narodową) będą sami bardzo podobnie, a może i nawet bardziej zajadle atakowani za najmniejszy nawet błąd, który uczynią. Buta PIS-u ostatnio jednak coraz bardziej się nasila, mają się za alfę i omegą, a rzeczywistość pokazuje, że silni są oni jedynie w gębach/ Co to jest  za partia, która zamiast cały czas pokazywać społeczeństwu jaki mają swój program i co i w jaki sposób chcą zmienić, ogranicza swoją kampanią wyborczą do oszczerczych bilbordów przeciwników. Taka ujemna kampania nie będzie na pewno bramką do rządzenia, to za mało. Czytając na forach wypowiedzi niektórych osób widać, że są tacy, którzy bardzo łatwo zostali przez PIS przekonani, że PO to bagno, partia wykorzystująca wszystko i wszystkich dla własnych interesów, równocześnie bardzo skrywając wszystkie swoje przekręty i lewe interesy, począwszy od partii PC ( poprzednika PIS), której kampania była nielegalnie dotowana, aż do chwili obecnej, gdy skrycie chowają sprawy upadku poszczególnych ich banków SKOKów, a także nie do końca całkiem czystej sprawy „Srebrnej” i innych  pisich spółek.
Ale oliwa jest sprawiedliwa i kiedyś i oni za to wszystko z nawiązką zapłacą, byleby tylko Polacy nie dali się teraz  na  ten słodki słodki pisi lep załapać, oj wtedy  ci, którzy PIS popierają PISzczeć z biedy będą najgłośniej, tłucząc łbem o ścianę widząc swoją głupotę.
Nawet dzisiaj w TV24 młody Kamiński z uśmiechem opowiadał, jakie to olbrzymie zmiany nastąpią już od pierwszego dnia ich rządów, tylko jakoś nikt do tej pory ( prócz o opowiadaniach o bilionie ) programu nie widział, mamy wierzyć na słowo?
Dla przeciwwagi też i PO nie pokazuje swojego nowego programu, a powinna, bo tym może byłaby znów przekonywująca, czyżby PO całkowicie już straciła siłę do walki?. Ale są i też inne,  partie, które też nie bardzo mają siłę przekonywania, czyli jednym słowem mamy całkowitą polityczną bryndzę.
Ale, jak już  pisałam, wciąż mam nadzieję, że jakoś z tego politycznego impasu uda nam się wynurzyć na powierzchnię i Polska będzie wielka i dostatnia, nie koniecznie pod PISu chorągwiami. No i oczywiście, gdy dobry Wujcio Putin nie upomni się o swoje wpływy w Polsce. Ale ….. nie, aż tak źle być nie może.

E, po co mi ta polityka, znów tylko się. denerwuję – a miało być tylko o autostradach.

Życzę miłego wtorku.