niezapominajki

 

Niezapominajki, to są kwiatki z bajki, rosną nad potoczkiem, patrzą rybim oczkiem.
Gdy się płynie łódką, śmieją się cichutko i szepczą mi skromnie, nie zapomnij o mnie.

Dzisiaj mamy kolejną środę. Czasami wydaje mi się, że te środy są w odstępach nie siedmiu, ale najwyżej dwóch dni, naprawdę.
Ale nie martwię się z tego powodu, a wręcz cieszę, bo dzisiaj znów duchowo spotykam się z moją Ulką.
Halo, Ulka, słyszysz mnie?
Wiem, że jesteś gdzieś tam na wsi, szkoda, że specjalnej pogody nie ma ( przynajmniej u nas wczoraj padało, a dzisiaj……..na razie pochmurno)
Ale mam nadzieję, że odpoczywając nie zapomnisz Ulu  o swojej koleżance, gdzieś hen od Ciebie mieszkającej, przynajmniej w naszą środę będziesz pamiętać.
Pozdrawiam przy okazji Agrafkę i Jej cała Rodzinkę. No a Tobie jak zwykle krakowskie całuski posyłam, prosto z Rynku Krakowskiego, z naszej ulubionej kawiarenki.

Co dzisiaj nowego? Ano zaczyna się sezon polityczny. Dzisiaj już zbiera się sejm i będą radzić, jak zrobić, żeby nic nie robić, a było dobrze. Tylko, że tak na dłuższą metę się nie da. Ale na wszelki wypadek nie oglądam TVN – 24, żeby nadmiernie się nie denerwować i tak będzie tak jak ma być, czy mi się to podoba, czy nie. Fakt jest taki, że zawsze łatwiej mówić coś z pozycji opozycji, niż tych rządzących. Opozycja może różności opowiadać, przecież i tak za nic nie odpowiadają

A u mnie? też nic specjalnego. Wczoraj po pracy pojechałyśmy kupić z Magdą krzewy jagód amerykańskich i kamczackich. Jak wszystko się uda, będę gdzie miała w przyszłym roku jeździć na jagody, jak nie w przyszłym, to jeszcze i następny rok poczekam, a potem biorę kobiałkę i na borówkowanie jadę.
Moja siostra uwielbiała czarne jagody z mlekiem: brała  garść jagód do talerza i zalewała je zimnym mlekiem, smaczne!!! Ja często tez jem borówki w takiej postaci.
Piszę raz czarne jagody, innym razem borówki, bo tak właśnie w Małopolsce na czarne jagody gadają. Każdy region ma swoje nazwy.
Na przykład Warszawiacy mówią na nasze kremówki napoleonki. A dla mnie napoleonki zawsze  były i są z różowym kremem i są o wiele wyższe, niż kremówki z żółtą masą. No, może przez te słynne papieskie kremówki teraz wszyscy będą wiedzieli, czym napoleonki od kremówek się różnią?
A tak a propos mały kawał: Tato, co to jest? to jest czarna jagoda synu, a dlaczego jest czerwona? bo jest jeszcze zielona  ( ha ha ha ha)

No to tradycyjnie miłej środy wszystkim życzę i słoneczka też.