niesamowite – zaspałam

Z wielkim trudem obudziłam się, a właściwie byłam obudzona o 9.20. To jest efekt spania na raty, chociaż dzisiaj pierwszy raz obudziłam się ( prawie nieprzytomna) o 5.30, ale jeszcze udało mi się porządnie zasnąć, skutek znamy,
Najgorsze to to, że dzisiaj miałam o 9 masaż, ale jakoś nie mogę się ciągle wybrać na niego, nawet kawa mi nie pomogła, a głowę mam ciężką, jakby nie swoją..
Dalej mnie boli głowa i ciąży, jakby mi ktoś tam gorący ołów wlewał, chyba dzisiaj odpuszczę sobie ten masaż ( trochę mi szkoda), bo do niczego się nie nadaję.
Czasami człowiek ma tak zwany minusowy dzień i właśnie taki na mnie nastał. Więc biorę dzisiaj urlop na żądanie i od pracy i od zabiegów i idę odpoczywać, muszę ten „skacowany” łeb jakoś wyleczyć, co ciekawe od dłuższego czasu nie piłam alkoholu, a taka właśnie skacowana się czuję, jakbym całą noc piła.
Słowo daję, nic prócz kawy i wody mineralnej nie piłam!!!!!!. Ba, nawet ta poranna kawusia wcale mi nie pomogła.
powtarzam za mistrzem : ‚ czasami człowiek musi, inaczej się udusi”., więc idę się ” dusić we własnym sosie”
Miłego dnia.