Uśmiechnięty kwiatek

Dla kogo?  Dzisiaj środa, to oczywista sprawa, że ten  śliczny kwiatek ( chyba anemon?) uśmiecha się do Ulki. No, może nie tylko do Ulki, ale przede wszystkim do niej.
Śliczne są te anemony, czyli zawilce, zawsze wydawało mi się, że to są wczesnowiosenne, widać specjalnie dla Ulki zakwitły także w sierpniu 🙂
Co mam Ci dzisiaj powiedzieć Ulu? Wakacje już się kończą, więc o ile możesz korzystaj z ostatnich w miarę słonecznych dni, spacerując z kijkami, albo podziwiając pogodę na wsi, bo niebawem słotne dni pewnie nadejdą. Co prawda jesień też potrafi zadziwiać pogodą, ale na mój nos, coś tego słońca od czerwca za dużo już było i chyba limit nam się wykończył? A może marna ze mnie wróżka i moje przepowiednie się nie spełnią? Oby!!!!!
Ale tak, czy siak, niezależnie od pogody, przysyłam Ci obligatoryjne już środowe całuski i pozdrowienia z Krakowa 🙂

Na szczęście wczorajsze chimery już mi całkowicie przeszły, a więc dzisiaj pora nadrabiać zaległości i iść rano na zbawienny masażyk. Może po znajomości nie przepadnie mi ten wczorajszy masaż, muszę dzisiaj pięknie się do wszystkich uśmiechać, bo jednak byłaby to dla mnie pewna „szkoda”. Zobaczymy.

Nic szczególnego, o czym mogłabym pisać, nie przychodzi mi jeszcze dzisiaj do głowy, więc pewnie na tym wpis zakończę.
Życząc miłej środy wszystkim, oczywiście