ciemna strona Face Booka

 

Ale wkurzył mnie jeden komentarz pod zamieszczoną przeze mnie fotografią na Face Booku.
Widać, że ta osoba, niespełna rozumu , a za to pełna złych intencji, będącą pod wpływem alkoholu, czego się nie da ukryć, nie lubi nie tylko mnie, ale i całego świata, skoro swoim wpisem obraziła nie tylko mnie, ale i te wszystkie osoby, które polubiły to zdjęcie i dały  pod tym zdjęciem swoje komentarze.
Jest jednak jedno wyjście z tej sytuacji, które oczywiście zastosowałam, czyli wykreślenie go z listy moich znajomych, chociaż z wielkim bólem przyznać muszę, że kiedyś była to osoba bardzo bliska mojemu sercu, rodziny wszak się nie wybiera……..
No cóż, alkohol niestety spustoszenie w mózgu czyni, człowiek sam nie wie co mówi, co robi, czym szkodzi nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie, dając takim wpisem świadectwo przeciwko sobie samemu.
Ale taki jest właśnie Face Book, są wpisy miłe i niestety takie, które potrafią człowiekowi świat obrzydzić.
I mogę jeszcze jeden wniosek wysnuć: nie wierzę żadnym cygankom, czy wróżbom, kiedyś Cyganka przepowiedziała mi…….   nie ważne, w każdym bądź razie ta wróżba akurat nie spełniła się, a  jest wręcz odwrotnie niż kiedyś mi przepowiadała.

Dzisiaj ostatni dzień „laby” Bardzo dziwnie pogodowo się zaczynał od opadów śniegu po słońce, które natychmiast topi to, co na ziemi osiadło.
Czyli jednym słowem pogoda taka trochę nijaka, przy zerowej zresztą temperaturze. To słonko jest tylko przejściowe, znów się zachmurzyło i pewnie znów śnieg zacznie od nowa sypać. Ale takie jest jego prawo, wszak mamy przecież zimę.
A to, że niektórzy śniegu nie lubią?, trudno, taki mamy (przecież) klimat, powtarzając za Klasyczką 🙂
Ja jednak zdecydowanie nie lubię zimy, ewentualnie mogę ją tylko pooglądać sobie na fotografiach.
No i oczywiście już marzę o wiośnie, właściwie mogę powiedzieć, że oczekuję wiosny i to podwójnie, raz z biciem serca, raz z pewną obawą  i zadumą…
Ale co będzie, to będzie.
Dzisiaj tym głowy sobie zawracać nie będę, pomyślę o tym jutro……. ta maksyma Scarlett O’Hara coraz bardziej mi się podoba.
Życzę miłej niedzieli