nie narzekam, nie narzekam

O.K. zostałam doprowadzona (może i słusznie) do pionu, więc podjęłam dedycję NIE NARZEKAM!!!!!

Eee, to nawet fajne, przynajmniej  nie muszę nic pisać dzisiaj, a może i jutro, pojutrze, popojutrze……
Miłego piątku

P.S. A pies – buldog ( no dobrze buldożek francuski) też jedzie na ferie, czy zostaje z Tobą Ulu?