środowa róża

O nie, tym razem środy nie przegapię, na pewno!
No i już minęło siedem dni od Sylwestra, znów jak jeden dzień. Wtedy mieliśmy środę, dzisiaj również jest środa.
Ale ta dzisiejsza  środa jest szczególna, pierwsza w tym nowym roku, więc dodatkowo ważna!!!!
Rok ma 51 tygodni, więc tyleż samo ma śród, więc przed nami tyle jeszcze w tym roku Ulu   naszych środowych spotkań. I wszystkie będą na pewno takie radosne i przyjazne, jak dotąd. Acha, postaram się, aby już o żadnej naszej środzie nie zapomnieć.
A dzisiaj tradycyjnie posyłam Ci  Ulka z Krakowa środowe całuski i słoneczne promyczki, abyś pamiętała, że jest ktoś w Krakowie, kto o Tobie myśli nie tylko zresztą w środy, ale skoro taki dzień obrałyśmy sobie do spotkań, niechaj tak w tym roku  pozostanie. I tak wiem, że w inne dni tygodnia mój blog też uważnie czytasz 🙂

Ale się wczoraj zaludniło moje mieszkanie, wczasowicze powrócili z noworocznego zimowiska i od razu zrobiło się w domu gwarno, wesoło i tak jakoś ciepło.
Byłam wzruszona przywitaniem, a Pepa ( co mnie nawet nieco zdziwiło) też bardzo radośnie mnie przywitała, skacząc wesoło koło mnie i merdając ogonkiem, tzn tą resztką ogonka, którą posiada.
To oznacza, że wszystko pomału wraca do normalności. Ale przecież niedługo dzieciaczki mają ferie zimowe i pewnie znów co najmniej na tydzień wyjadą sobie do Zawoi, albo do Krynicy i znów ich będę oczekiwała.
Czasami zastanawiam się, co jest lepsze, ten harmider w domu, który oznacza, że dom żyje własnym życiem, czy ta niesamowita cisza, która aż dzwoni w uszach……….

Zima znów skuła lodem całą Polskę, gdzieniegdzie było w Polsce nawet minus 20 stopnie, rano w Krakowie było też sporo minusów, bo aż 12.
Dobrze, że dzisiaj  idę na popołudniu do pracy, może nieco mróz zelży, tylko wracając wieczorem znów  o te minusy mogę się potknąć.
Ale przypomnę : taki mamy klimat!!!!!

Dobra wiadomość : minister Arłukowicz podpisał umowę z Porozumieniem Lekarz, ale co kto zyskał, a kto co stracił jeszcze bliżej nie wiadomo.
Najważniejsze, że pacjenci znów mogą wejść ( no i leczyć się) do przychodni!!!!

Za to smutne wiadomości sportowe docierają do nas z Dakar, gdzie w trakcie rajdu zmarł jeden z naszych zawodników, najprawdopodobniej musiał być  to udar, ponieważ nie zauważono śladów wypadków, a temperatury osiągały tam bardzo wysokie wartości.
Również i naszemu ulubionemu Adasiowi Małyszowi nie udał się wyścig w Dakar, całkowicie spłonęło jego autem, na szczęście i on i jego pilot wyszli z tego wypadku bez szwanku.
Nie powiodło się też naszym skoczkom narciarskim, ani naszej Justynce, której zabrakło tylko niecałe 2 sekundy, aby przeszła do dalszych rozgrywek 😦
Czyli jednym słowem w sporcie jest źle, poza nim też nie najlepiej.
Ale może ten mróz zamrozi te wszystkie nasze polskie kłopoty i potem pójdzie już jak po (nomen,omen) lodzie???
No dobra, tego lodu też sobie i nikomu, kto nie jeździ na łyżwach nie życzę.
Za to wszystkim życzę przyjemnej środy, szczególnie tym dzieciakom, które po nieco dłuższym odpoczynku wracają dzisiaj do pracy.
Wiem, że dzisiaj nie będzie im łatwo, ale będzie dobrze, niedługo znów ferie!