wielka zima

 

i w poniedziałek i we wtorek, środę i… nie wiem jak długo jeszcze.
Dla dzieciaków radość, dla starszych utrapienie, również i kierowcy niezbyt zadowoleni, skoro jezdnie są nieodśnieżone i śliskie.
Już kilka poważnych wypadków przez to było, np, wczoraj słynna zakopianka była zaśnieżona i przez to bus miał kłopoty, wpadł do rowu i kilka osób było rannych, na szczęście lekko, ale zabrano ich do szpitala. Pewnie i dzisiaj sporo będzie takich śnieżnych kolizji, chociaż trzeba przyznać, że na ogół kierowcy są wtedy bardziej ostrożni i na ogół jeżdżą powoli. Na ogół, bo zawsze jakiś wariat się znajdzie i wtedy wypadki wyglądają całkiem groźnie.
Ale tak już zawsze w życiu bywa, jak jeden jest zadowolony, inny narzeka.

No to sobie i ja ponarzekam, a co mi tam.
Te hurtownie apteczne to jakoś ostatnio dziwnie działają, albo nie ma danego lekarstwa w tej dawce, która jest przez lekarza zlecona, albo chcą dawać zamienniki, które są…droższe. Konkretnie w moim przypadku chodzi o Glucophage 1000, lek na cukrzycę, którego nie sprowadzają w dawce 1000 po 30 szt w opakowaniu, tylko po 60 sztuk, ale za to pełnopłatne. Tak miałam ostatnio. Zamiast ryczałt płać całość.
Teraz jest podobnie, w ogóle nie ma już Glucophage 1000 ( nie opłaca się sprowadzać?), tylko 500, ale za to droższe. Niby bardzo dużej różnicy nie ma, ale teraz na jedną porcją muszę zażyć dwie takie tabletki, czyli zamiast 6 opakowań muszę ich kupić już 12, zawsze „coś” hurtownia sobie dorobi. A pewnie jest wiele takich cukrzyków, którzy wiadomo i tak lek kupią, bo innego wyjścia nie ma.
Pewnie w podobny sposób hurtownie zarabiają na innych pacjentach i na innych lekach, dlatego sobie tak dobrze żyją. A ty człowieku marny płać, albo…umieraj.
No, zgadzam się, mnie jeszcze ewentualnie stać, bym to „troszkę” dopłaciła, ale jest wielu emerytów, dla których 10-20 zł, a czasami i więcej naprawdę sprawia wielką różnicę w budżecie domowym.
Ale co tam, górnik zastrajkuje, zaszantażuje i dostanie, teraz znów rolnicy żądają jakiś dopłat, a za przeproszeniem gdzie i jak ma zastrajkować emeryt?
To jest ta zła strona niby kapitalizmu, który okazuje się, że dla niektórych, ku ironii  bogatszych grup społecznym jest całkowicie socjalny, bo musi ulegać ich naciskom, czy to premier będzie nazywał się Ewa Kopacz, czy Jarosław Kaczyński, czy jakikolwiek inny.
Emeryt z założenia to już człowiek nieproduktywny, nikomu już do niczego nie jest potrzebny, no i co z tego, że przez swoje 30-40 lat odprowadzał składki ze swoich zarobków? Te składki są już dawno „przejedzone”, a taki emeryt to teraz jest traktowany jako darmozjad, na którego co miesiąc państwo (czyli de facto ci, którzy teraz pracują, czyli podatnicy) muszą łożyć. Ale kiedyś historia się powtórzy i ci teraz pracujący też przejdą na emerytury i  będą „dostawać” pieniądze  od następnych podatników, o ile oczywiście ten system emerytalny jeszcze wytrzyma i całkowicie nie padnie, tylko co wtedy? Co prawda wprowadzono nowy system emerytalny OFE, który w sumie się nie sprawdził i tak w sumie został „wchłonięty” przez ZUS, czyli była to tylko zmiana pozorna i jeżeli nikt nie wymyśli, całkowicie nowej reformy ubezpieczeniowo – emerytalnej, opartej na zdrowej konkurencji kiedyś to wszystko runie, a starsi ludzie pozostaną  o głodzie na lodzie .
Dosyć tych mądrych myśli, pora pomału do pracy się zbierać, Chyba wyjdę z workiem piasku, który będę przed sobą wysypywać, bym bezpiecznie do pracy i z pracy doszła.

Dla przeciwwagi tym białościom za oknem, aby tak całkiem smuto na duszy nie było, daję tutaj ślicznego, kolorowego kwiatuszka, będzie tak bardzo podniośle i patriotycznie, biało – czerwono. Miłego dnia.

Danasoch pewnie znów się ucieszy !!! 🙂