Delikatna, kremowa róża dla….

 

….. oczywiście, że dla Ulki.
Bo dzisiaj kolejna nasza środa, aż trudno uwierzyć, ale to prawda, już tydzień minął i…znów mamy środę. Heca nie?
Same środy w tym kalendarzu.
Witaj Uleczko w naszym dniu, serdecznie Ciebie pozdrawiam. Za oknami spora zima, tak więc Twoja Magda nie musi już chyba obawiać się o o pogodę we ferie, chociaż do nich jeszcze jakieś  niecałe 3 tygodnie. Ale podobno tym razem śnieg ma na dłużej zagościć, może i o ferie zahaczy?
No, mam nadzieję, że to ostatni już śnieg tej zimy, potem będzie już tylko radosna wiosna, czego i Tobie i sobie i wszystkim życzę.
Zimowe całuski z całkowicie zimowego Krakowa Ulu, byle do wiosny!!!

Wczorajszy pan hydraulik to prawie że sąsiad, mieszka półtorej ulicy dalej i co najlepsze zna……naszą Pepę, albowiem sam jest właścicielem dwóch piesków, widać na spacerach się spotykają. Od razu się  więc wydało, że to nie ja chodzę z Pepą na spacery, przyznaję się bez bicia, ale z nią bardzo ciężko się spaceruje,  szybciutko, już na początku plant zrobi co ma zrobić i od razu  do domku ciągnie. Wyraźnie pies się do mnie upodobnił, też nie lubi spacerków.
Zwłaszcza o takiej porze roku, gdy psie łapki od śniegu są  mokre i zziębnięte, ludzkie zresztą nóżki też mokre, gdy tyle rozmokłego śniegu wokoło.
W ogóle to śnieg pięknie wygląda tylko na zdjęciach i rysunkach, no może jeszcze na stokach narciarskich, o ile ktoś jest miłośnikiem narciarstwa.
Na szczęście wczorajsza usterka nie była taka ciężka i nie nadszarpnęła mocno mojej kieszeni, nie mniej wciąż nade mną wisi remont generalny łazienki i niech no tylko wygram wreszcie w tego lotka………. ciągle się tylko odgrażam, a tu niestety szczęście nie dopisuje.
Dzisiaj środa, więc popołudniowa zmiana mnie czeka, mam więc przed sobą jeszcze chwilkę czasu dla siebie.
Na razie czekam na przesyłkę – zamówiłam sobie nowa torebkę, oczywiście na Allegro, a jakże. Poprzednia torebka już całkowicie mi się popruła, tak to jest, gdy coś się kupuje tanio. Ale za to nigdy torebka mi się nie znudzi, bo raz na pół roku można ją wymienić na nową i  znów jest fun! Ta zamówiona też do tych droższych nie należy, ale mam nadzieję, że jej żywot będzie ciut dłuższy niż poprzedniej.
Jedna lubi zmieniać często sukienki, inna torebki, bo zawsze nowe, niezależnie od ceny cieszy człowieka, nieprawdaż?
Miłej i kolorowej środy życzę. Grunt, by humorek dopisywał! I zdrowie też, bo ono podobno jest najważniejsze!