dzisiaj mamy cudowną sobotę

 

 

 

Po wczorajszej wieczornej burzy powietrze zdecydowanie się orzeźwiło i można oddychać całą piersią.Dzieciaki już na polu zabaw od rana szaleją, już słychać ich wesołe pokrzykiwania. Nie jest wcale tak źle, jak przypuszczałam, te dziecinne głosy są nieco jednak przygłuszone, nie ranią moich uszu.
Ot, taka krzątania za oknem, ale żebym z tego  powodu musiała siedzieć przy zamkniętym oknie?
Nie wiem, kiedy te uroczystości w Parku maja się rozpocząć, przypuszczam, że około południa, pewnie pójdę potem tam zaglądnąć.
Za to jestem troszkę zawiedziona, zawsze w Parku „urzędowały: traki, z których powstawały wspaniałe stoiska, gdzie można by było się posilić, kupić wiejski chleb, dżem, sok, czy jakieś słodycze, no i oczywiście wspaniałe lody i inne przysmaki.
Tylko……  to miejsce, gdzie te samochody stawały jest teraz zarezerwowane przez plac zabaw i wątpię, żeby jeszcze wygospodarowali dla nich podobny plac. Szkoda, bo to była jednak bardzo miła tradycja. A może po prostu z mojego okna już nie widać żadnych stoisk, może jednak gdzieś tam się rozpostarły i czekają na miłych gości??? Szczególnie w tak uroczystym dniu, jakim jest oficjalne otwarcie Parku miałoby ich zabraknąć?
Nie, koniecznie muszę iść na zwiady, jutro wszystko dokładnie opiszę. Przecież wprost grzechem by było  mieszkając na ulicy sąsiadującej z parkiem  nie brać udziału w takiej uroczystości, prawda?
No i koniecznie muszę sprawdzić, czy kaczuszki już zamieszkały w stawie koło wyspy.
W każdym razie dzieciaczkom wcale nie przeszkadza brak stoisk, chociaż podejrzewam, że niejedno z nich na pyszne lody by się skusiło.
Dzisiaj mam przynajmniej zakupowy luzik, bo własnie dostałam dostawę z Tesco, musiałam kupić wodę mineralną, która już mi się kończyła, to przy okazji jeszcze inne wiktuały zakupiłam. Pozostaje tylko mi kupić   kawałek dobrego chleba w Avitexie i…. mogę sobie po parku pohulać. Szkoda tylko, że Pokemony są takie leniwe i nie bardzo chcą tam przychodzić.
Politycznie nie będę się dzisiaj wyrażać, bo zresztą i po co, jedno wiem na pewno, najbliższa przyszłość zapowiada się…nieco rewolucyjnie, ale poczekajmy z ocenami.
No to się nie rozpisuję za wiele dzisiaj, bo zaraz będę na spacer się wybierać, chociaż… troszkę mnie martwi, że słonko coraz częściej za chmurki się chowa….. Ale na szczęście mieszkam tak niedaleko, że nawet gdy zacznie zapowiada się na jakieś deszczowe opady, zdążę w porę umknąć przed całkowitym przemoczeniem.
Życzę przyjemnej soboty, pewnie gdzieś tam jest cudowna pogoda…..