oj, nie pójdę sobie dzisiaj do mojego kochanego Parku

Za oknem deszcz pada i pada i jest całkiem i mokro i chłodno.
Dzisiaj niestety spacer po Parku nie jest mi pisany, więc przynajmniej poczęstuję Was filiżanką wspaniałej, gorącej herbaty, podanej w przepięknej maisenowskiej filiżance, w towarzystwie przecudnych róż w jesiennym już kolorze.
Bo nie da się już tego ukryć dłużej, jesień nadciaga coraz szybszymi i śmielszymi krokami…..
Dzisiaj czekam na przesyłkę mojego nowego telefonu, mam nadzieję, że wreszcie do mnie ona dotrze, bo wczoraj pani w Avansie zapewniała mnie, że przesyłka zaplanowana jest na 3 września, czyli na dzisiaj.
Już prawie jest 10 rano, a jakoś żadnego stosownego smsa o kurierskiej dostawie nie otrzymałam, czyżby znów mnie w konia zrobili?
W każdym bądź razie już wczoraj zrobiłam stosowne zlecenie stałe w moim banku na ratalną spłatę tego telefonu, tylko……telefonu wciąż brak.
Jak również brak jest informacji od tej nieszczęsnej hurtowni, kiedy dokonają przelewu mojego pobranego, a nie wykorzystanego przelewu do Ariel Banku.
Czyli….. nadal tkwię bez telefonu i nadal wisi nade mna wizja spłat za kredyt, który de facto nie otrzymałam, nie wykorzystałam, Tragedia!
Obiecałam Wam, że będę zdawała relacje z mojego procesu odchudzania i nic nie będe zaciemniała.
Otóż wczoraj, po 2 tygodniach zważyłam się na tej samej wadze i…..przyznam, że byłam zawiedziona.
Nie wiem, pewnie wyobrażałam sobie, że już sporo tych kilogramów z siebie zrzuciłam, tymczasem jest tylko 7 kg mniej, czyli nie za dużo, właściwie przez te 2 tygodnie udał mi się tylko 2 kg stracić.
Ale nie poddaję się, walcze dalej.
Ale o wczorajszym dniu wyciągnęłam 2 wnioski:
Wniosek nr 1 niestety wiele szybciej (i łatwiej) jest zwiększać swoją wagę, niż się jej pozbywać.
Rośnie zatrważająco szybko, maleje zatrważająco pomału !!!!!!
Wniosek 2: jednak po operacji bariatrycznej chudnięcie było o wiele łatwiejsze, chociaż nie mogę powiedzieć, żebym teraz jadła więcej niż zaraz po zabiegu. Widać wtedy mój organizm dostał hasło „chudniemy”, a teraz mój organizm „zafiksował’ się na pewnej wadze i trudno tę fiksację z niego zdjąć.
Uparty jest prawie tak samo jak ja, teraz zobaczymy, kto zwycięży, ja, czy moje słodkie „ciałko”
Polityki prawie teraz już w ogóle nie oglądam, nawet „Szkło Kontaktowe” sobie ostatnio odpuszczam, bo……. szkoda moich nerwów.
Ale gdy dotarło do mnie, że PIS ma już 45 procent poparcia (ciekawe, kiedy im tak to narosło?) i mogą mieć większość w Sejmie i bez pardonu robić, co tylko zechcą , szlag mnie trafił.
A niech sobie rządzą, ludzie popierający ich są naprawdę głupkami, przecież muszą widzieć chociażby tę drożyznę, która teraz już panuje, a będzie jeszcze drożej.
Wczoraj mówiła mi Magda, że na podręczniki i przybory szkolne musieli z Jackiem wydać ponad 1000 zł. I to tylko na jednego Jaśka, a gdyby mieli dwoje, czy troje tych dzieci, tak jak Pis zaleca?
Owszem, rodzice dostają 300 zł na tzw wyprawkę szkolną dziecka, ale rok temu za wszystko, co do szkoły jest potrzebne, płacili około 300-400 zł, teraz jest ponad dwa razy drożej, czyli nawet te 300 zł nie pokrywa zwiększonych wydatków.
A gdzie jest podwyżka jedzenia, nie mówiąc o podwyżce za prąd, która niebawem nas uderzy. Ludzie! czy wy naprawdę ciemne, gęste kotary na oczach macie?
O innym bezprawiu tego rządu już wspominać nie będę, bo może rzeczywiście przeciętnego człowieka mniej interesuje na co dzień niesprawiedliwy sąd, czy złośliwe hejty, ludzie bardziej interesują się własnymi kieszeniami , ale jak widać, jeszcze za mało po tych kieszeniach zostali uderzeni. Przebudzenie będzie bardzo bolesne.
Za to ten wspaniały rząd „dobrej zmiany” wprowadził opłaty za foliowe opakowania.
Czegoś tu nie rozumiem, jeżeli dodatkowa zapłacę za taki worek w sklepie, to on potem szybciej będzie ulegał degradacji, szybciej się rozłoży?????
Jeżeli miałyby tu działać względy ekologiczne, to powinni wprowadzić całkowity zakaz używania wszelkiej folii i to w każdej postaci, tylko…… ile przedsiębiorstw wyrabiających te foliowe produkty by upadło?
A wystarczyło tylko zmienić technologię, używać do produkcji materiałów bardziej ekologicznych, na juty, trawy, sznurka czy tym podobnych, wtedy dopiero można by powiedzieć o ekologicznej ochronie naszej planety.
To jest całkowite zaciemnianie prawdy, następny etap robienia z ludzi tylko durniów!!!!
Ale płać człowieku za worek, który będzie się potem ponad 100 lat rozkładał , jakeś głupi to płać za wszystko, co ci dobra zmiana oferuje !!!!

Mimo deszczu, mimo chłodu, mimo niekorzystnej sytuacji politycznej życzę Wszystkim, by na duchu nie poupadali i jakoś ten wtorek i następne dni (nawet te deszczowe) dobrze przeżyli, ale i trochę też i pomyśleli nad tym, co w niedługiej przyszłości ich czeka, a czego skutki odczują w nieco dalszej przyszłości ich dzieci, wnuki i prawnuki

DOBREGO WTORKU