dobra sobota – dobry dzień

Na szczęście pechową trzynastkę mamy już za sobą, a ponieważ jak już wczoraj pisałam, od samego rana ją zaczarowałam, dzionek minął mi całkiem wesoło i przyjemnie.
Oczywiście popołudnie spędziłam w Paru i prócz łapania Pokemonów, kilka fotek kwiatków zrobiłam. Już niewiele ich jest co prawda, ale mnie urzekły te słoneczne. rosnące nieco na obrzeżu.

Gdy człowiek popatrzy na ten piękny uśmiechnięty, ciepły swoją źółtością kwiaty, od razu sama buzia też do uśmiechu się składa, prawda?
Niestety główna łączka, ta koło fontanny, już wyraźnie jesienią zarasta i traci ten swój piękny wiosenny wizaż, robi się taka nieposkromiona, nieco chaotyczna w różności obecnego tam kwiecia, Dlatego idąc przez Park wciąż szukam tej odrobiny ciepła, tego wspomnienia pięknych wiosennych dni, na które jeszcze długie miesiące trzeba będzie teraz poczekać……..
Oczywiście była też i w Parku Lola, więc znów miałam zapewnioną z nią pyszną zabawę , chociaż troszeczkę jakby bardziej Lola była smutna, ma niestety jakieś dolegliwości z kolankiem i czasami nie może szybciej pognać na przód, musi się na chwilkę zatrzymać, przeczekać ból, może dlatego tak się zaprzyjaźniłyśmy, bo mam podobne dolegliwości? Ale jedno jest pewne, ja w przeciwieństwie do niej, na pewno za piłeczką nie pobiegnę 🙂 Nawet po dłuższym odpoczynku 🙂

Wczoraj było losowanie miejsc wyborczych do nowego Sejmu.
I wiem jedno, na dwójkę na pewno nie zagłosuję, mimo, że wczoraj Jarosław usiłował przekonać biedny ciemny lud, jakie to wspaniałe czasy będa przed nami, gdy jego partia te wybory wygra.
Dziwne, bo powiedział, że mamy wybierać, jaką Polskę chcemy mieć :
Rozkazał nam być żołnierzami Pisu, którzy walczą o to. by stworzyć takie społeczeństwo, w którym wszyscy będą docenieni, w którym wszyscy będą mogli wiedzieć, że uczestniczą we wspólnocie, w polskiej wspólnocie, która jest wspólnotą wszystkich Polaków, wolnych Polaków
Ja osobiście na żołnierza stanowczo się nie nadaję, za niesubordynację musiałabym ciągle w ciupie siedzieć 🙂
I dalej twierdził :
zbliżające się wybory są bardzo ważne i powiązał je z wyborami roku 1989. – To jest kwestia naszej przyszłości, równie ważna jak to zaangażowanie sprzed 30 lat, (…) Wtedy decyzja dotyczyła spraw wydawałoby się jeszcze ważniejszych. Oczywiście one były super ważne i tamte wybory przyniosły Polsce sukces. Ja tego nigdy nie kwestionowałem, sam w tym uczestniczyłem – przekonywał. (moje pytanie: gdzie uczestniczył? wszyscy wiemy, przespał najważniejsze momenty naszej historii pod pierzynką u Mamusi), a potem dodał jeszcze : – Ale te wybory mogą doprowadzić do tego, że tamten sukces zostanie do końca skonsumowany. Skonsumowany przez nasz naród, któremu to się należy, bo Polakom to się należy, żeby mogli żyć nie gorzej niż na zachód on naszych granic, by mogli mieć poczucie siły, tej siły indywidualnej, siły ich rodzin, ale także tej siły, którą ma naród, którą ma państwo – powiedział.
I kazał nam wybierać pomiędzy nowoczesną Polską, którą tylko jego partia może zapewnić, a Polską starą, zapyziałą, do której dążą jego przeciwnicy.
Mam nie tyle zastrzeżenia do tej jego wypowiedzi , co całkowitą pewność, że jest całkiem odwrotnie i wybór partii pisowskiej doprowadzi Polskę nie tylko pod względem gospodarczej do ruiny , ale ten wybór cofnie nas co najmniej 50- 80 lat w borykaniu się z naszą codziennością, będzie tak, jak było kiedyś, wszystko w jednych rękach KACYKA, które rości sobie prawo do Polski, a my posłusznie w tym pisim jarzmie karki będziemy naginać i żyć według Jarusiowej modły, bo on nam powie, jaki sposób życia jest dla nas najlepszy !.
Ale kto jest mądry i umie troszkę myśleć, nie da się zwariować i nie uwierzy w ten zapowiadany Jarusiowy dobrobyt.
Jestem już przedstawicielem starszego pokolenia i doskonale pamiętam podobne obietnice , które do niczego dobrego Polski nie doprowadziły, uzależniły nas tylko od naszych wschodnich sąsiadów, teraz może być podobnie, Putin tylko czeka na stosowną chwilę, swoich klakierów w Polsce już posiada.
Kiedyś ludzie na wiecach krzyczeli WIESŁAW! WIESŁAW!, teraz zmieniło się to na okrzyki JAROSŁAW, JAROSŁAW, mechanizm działania pozostaje taki sam :
CZYSTA PROPAGANDA I KLAKIERSTWO. To jest po prostu bezczelna KUPCZENIE POLSKĄ!!!!!!

Nie dajmy się !!! Jest szansa, chyba jednak i do drużyny Pisu dotarły wieści, że mimo licznych obietnic, mogą przegrać sromotnie (co najmniej nie uda im się uzyskać wymarzonej większości), więc już się zabezpieczają, między innymi odraczając obrady Sejmowe na czas juz po wyborach, wtedy będą mieli ewentualny czas na zabezpieczenie swoich interesów w razie przegranych wyborów, a mają przecież wszystko do stracenia, już nigdy do koryta się nie dopchają, już nie zapchają swoich kieszeni naszymi pieniędzmi, w dodatku grozi im jeszcze odpowiedzialność karna za to wszystko, co było mottem ich fatalnej „dobrej zmiany”, którą tylko można określić słowami : „co by tu jeszcze spieprzyć” i „jak napchać swoje kieszenie”
13 października będzie dniem, w którym WSZYSCY będziemy zdawać bardzo ważny egzamin z naszej politycznej świadomości i ważne jest to, byśmy jak najliczniej do urny poszli i powiedzieli PISOWI stanowcze NIE!!!!!!!!!
A ja osobiście bardzo wierzę pani Małgorzacie Kidawie – Błońskiej i wiem, że to ONA jest w stanie odwrócić złą kartę naszej teraźniejszości.
Dlatego będę głosowała na Komitet Obywatelski – lista numer 5 !!!!

Dzisiejsza sobota zapowiada się pogodna, aczkolwiek mogą występować przelotne zachmurzenie, no i temperatura będzie znacznie niższa, niż wczoraj.
Ale i tak na pewno dzisiaj mój Park też odwiedzę 🙂

Przyjemnej soboty i dobrego odpoczynku