Oto Peppa

prawda, że śliczna??
Tu na zdjęciu ze swoją Panią Zojką i ze swoją zabaweczką, kolorowa piłeczką
Biedna sunia przeżywała chyba gehennę, bo była głaskana, tłamszona, gnieciona, noszona na rękach i na siłę namawiana na siusiu i…..
Na szczęście przyszła pora gdy dzieci musiały iść spać, więc i piesek wreszcie odzyskał święty spokój.
Noc przeszła spokojnie, od rana zza drzwi mojego pokoju ciągle słyszę Peppa to, Peppa tamto, Peppa nie wolno…… czyli ” tresowanie” biednego malutkiego psa od samego początku. Najgorzej jest wytłumaczyć Mii, że pies to nie lalka i na rękach nie trzeba go nosić.
Ale taki „psi szał” jeszcze kilka dni potrwa, potem przeminie…..  kiedyś to szczury jeździły na rękach, teraz pies 🙂
Dla mnie też mały kłopot, bo muszę szczególnie pod nogi patrzeć, Peppa ma zwyczaj chodzenia prosto pod nogami. Oj, gdybym na niej się potknęła krwawa czarna plama by tylko z niej pozostała…..

A w Krakowie zrobiło się „nareszcie” biało, tak przewidywałam, wszak to zima, czyli nowy tydzień mamy spod znaku śniegu.
A   ja czekam na 6 grudnia na Mikołaja ( prezent jakiś???), a potem….z bijącym sercem czekam, aż 13 grudnia Jarosław Kaczyński  wyzwoli Polskę z niewoli, kolejny zresztą raz. No cóż, nie mógł tego czynić 31 lat temu, no to i na niego teraz  pora rewolucji przyszła……
A ja głupia. myślałam dotąd, że w wolnej Polsce żyję, dopiero Jarosław otworzył moje oczy ( ha ha ha)

A czy wiecie, ze krótka wiadomość tekstowa czyli sławne SMS ma już 20 lat?  Właśnie, a kto by teraz bez SMS łatwo się obszedł? W ogóle sam telefon komórkowy jest ewenementem, jakże pożytecznym, a czasem też bardzo denerwującym, zwłaszcza gdy dzwoni w nieodpowiedniej chwili.

Miłego śnieżnego poniedziałku, jaki nam tydzień przyniesie???