HURRA!!!!! KOŃCA ŚWIATA NIE BĘDZIE !!!!

No i bardzo dobrze, przynajmniej dzisiaj do Zakopanego, a raczej do Kościeliska mogę sobie  całkiem  śmiało pojechać.
Góry, Nasze Góry śpiewam wesoło pod nosem, dodając jeszcze, (a jednak !!) kilka szczególików do mojej i tak już wypchanej walizki.
Tak jak już kiedyś pisałam, kilka bluzek z długimi rękawami, gruba aksamitna spódnica, 2 pary spodni, no i już moja niewielka walizeczka zaczęła trzeszczeć.
Do tego bielizna, koszula nocna itp i…… walizeczka  robi się pełna, ale na szczęście nie jest bardzo ciężka, tak w miarę, zaplanowana na moją własną samodzielność
Ale w rękach będę miała jeszcze siatkę z laptopem i z aparatem fotograficznym ( muszę pilnować, by mi ktoś nie buchnął, albo żebym gdzieś tej siatki  sama nie posiała) no i robi się niezbyt komfortowo. Tym razem  nikt nie podwiezie Ewusi spod samego domu aż pod dom wypoczynkowy, samodzielność przede mną!.  Co prawda Magda obiecała, że mnie podwiezie pod  krakowski autobusowy dworzec,  ale potem  muszę sobie jakoś sama dać radę, muszę poczekać na zakopiańskim dworcu autobusowym na auto teściów Magdy, którzy mnie zabiorą  po drodze z dworca autobusowego do samego Kościeliska
No to nie lada wyzwanie przede mną prawda?
Ale co tam  za narzekanie znowu!!! Przecież jadę na 5-cio dniowy odpoczynek, będzie dobrze, tylko na pewno znów szybko przeminie!!!!

Wesołych Świąt jeszcze nie życzę, bo przyjdzie na to czas, a przecież mam i tak mały laptopik, który mam nadzieję, że będzie tam dobrze działał, zdążę z samego
Kościelisko takie życzenia złożyć.
A na razie cóż, życzę miłego weekendu i:

GÓRY, NASZE GÓRY………… WITAJCIE!!!

 

P.S. Dzisiaj zamieszczam jeszcze zdjęcie ” pożyczone”, od jutra będziecie oglądać ze mną Tatry w mojej własnej fotograficznej  oprawie !