Cała Polska w żółtej strefie

Wczoraj zrobiłam sobie odpoczynek od bloga, celowo, czasami trzeba dać rozumowi odpoczynek.
Ale dzisiaj już niestety znów jest o czym pisać.
Bo od dzisiaj cała Polska przechodzi w żółtą strefę, czyli znów jest obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni miejskiej i ulicznej, czyli wszędzie, gdzie się poruszamy.
Może to i słuszne, bo jednak ten cholerny wirus w całkiem niekontrolowany sposób się rozprzestrzenia i zagraża już teraz każdemu, zarówno młodemu, jak i starszemu, zarówno zwykłemu człowiekowi, jak i politykowi, oczywiście pod warunkiem, że owy polityk nie należy do Pisu, bo ich ta zasada nie obowiązuje. Nie tylko ją lekceważą, ale w ostentacyjnie arogancki sposób pokazują, że oni są lepszą kastą, więc dla nich zakazy i nakazy nie są przeznaczane do realizacji, ich obowiązuje samowola i bezkarność. Niestety bezkarność, bo gdy policja złapie przeciętnego Kowalskiego w przestrzeni bez maseczki na twarzy taki delikwent zapłaci słony mandat, ale gdy wykaże, ze jest on członkiem kasty rządzącej kara nie tylko go ominie, ale będą go jeszcze przepraszali za to, że śmiali się zakłócić ich prywatność.
To już przerabialiśmy w poprzedniej edycji zachorowań, gdy cmentarze były zamknięte dla zwyczajnych ludzi, bramy ich otwierały się dla Nad – naczelnika, który w dodatku w towarzystwie swojej bez maskowej świty bez skrupułów swoją wyższość z miną mówiącą „bo mi wolno” wykorzystywał.
A przykład idzie z góry, podczas gdy z wiadomych powodów wstrzymane są wszelakie odwiedziny w szpitalach pewien o mało co minister bez pardonu odwiedza swoją babcię wprowadzając zamęt w całym szpitalu, bowiem na drugi dzień okazuje się, że jest on nosicielem Korona wirusa. Jaki tego jest wynik? Oddział został zamknięty, personel i leżący tam pacjenci zarażeni są tym wirusem, a pan Czarnek wcale się niczym nie przejmuje, zresztą jego koledzy z kasty PIS również uważają, ze nic się przecież nie stało.
Niestety stało się, bo wiadomo, że w szpitali nie leżą ludzie zdrowi, tylko osłabieni chorobą, bardzo często niestety już z zerową odpornością i taki wirus może dla nich zakończyć się tragicznie. W dużej liczbie byli to pacjenci onkologiczni, więc dla nich zetknięcie się z wirusem są wyrokiem śmierci
Zaiste tak bezczelnego i antypolskiego rządu jeszcze dotąd nie mieliśmy, wliczając nawet ten rząd z minionych czasów komuny, który przecież za arogancję zwalczaliśmy. Oni w porównaniu z obecnym rządem byli wprost Aniołkami, no może z małymi różkami, ale tylko z małymi, obecnym rogi z każdym dniem coraz ostrzejsze wyrastają, bo uznają, że im się to należy.
Najpierw górnicy na nich się wyznali, potem rolnicy zrozumieli, że zostali do celów politycznych niecnie wykorzystani, czekam aż reszta tych ociemniałych i omamionych 500 plus Polaków zrozumie, że byli tylko kiełbasą wyborczą, a teraz już nie są już do niczego rządowi nie potrzebni, no najwyżej za 3 lata znów będą chcieli ich wykorzystać i znów ich będą próbowali zwabić jakimiś głupimi bez pokrycia obietnicami.
Ale mam nadzieję, że następnego razu już nie będzie, już im się to nie uda,
Oni też to wiedzą i dlatego do cna wykorzystują swoje możliwości obłowienia póki się da we wszelkie dobroci tego świata, zapewniając sobie godziwą przyszłość, oczywiście naszym kosztem.
Dlatego pisia propaganda coraz mocniej jest w natarciu, jeszcze próbują przekonać niektórych o swojej wielkości i nieomylności, niestety są jeszcze tacy, którzy te brednie kupują.
Na razie karnie chodzimy w maseczkach i patrzymy z wielka bezsilnością, jak epidemia rozwija się wprost w zastraszającym tempie, jak Służba Zdrowia dogorywa, a ministrowie pewni siebie, rozdają sobie nowe nagrody za rzekomo wspaniałe rozwiązanie wirusowych kłopotów w Polsce, niestety statystyka mówi wręcz coś przeciwnego.
Ale rząd nie ma głowy do walki z Koronawirusem, oni mają większe problemy, na przykład jak poskromić wewnętrzna walkę miedzy sobą o hegemonię w Polsce, o dostęp do spółek i innych lukratywnych stanowisk, Polskę, Polaków i koronawirus mają w nosie, dla nich liczy się tylko tu i teraz. bo jutra dla nich już może nie być!!!!
Taka jest smutna prawda o naszej obecnej Polsce i na razie nic nie wskazuje na to, żeby coś się mogło na lepsze zmienić, najwyżej co tylko więcej Polaków, głownie seniorów nam wymrze. Ale po co rządowi takie obciążenie w postaci starców, którzy są nieproduktywni i trzeba tylko im marne bo marne, ale zawsze jakieś pieniądze wypłacać, o tyle mniej wpływa przecież do kieszeni Panów tego nienormalnego świata.
BO IM SIĘ PRZECIEŻ NALEŻY – nie możemy o tym zapominać !!!!
IM, a nie tam jakimś emerytom, no chyba, że emeryt też jest z wyższej pisiej półki, ale to już inna sprawa, bo kruk krukowi oka przecież nie wykole.
Czy to się kiedyś zmieni?

A u mnie dzisiaj zmiana, Kasia przyszła odebrać Kota Bogumiła i teraz tak jakoś pusto się zrobiło, kto mi będzie mruczał teraz kołysanki do ucha???
Ale nie, jednak nie chcę mieć własnego kota, to za duży obowiązek jest jak dla mnie jednak, sprzątanie kuwety, przynoszenie żwirku i kociego odpowiedniego jedzonka no i co zrobię z kotem, gdy będę musiała jechać do Sanatorium, czy gdziekolwiek? Gdzie znajdę taką dobrą duszyczkę jak Ewusia, która obcym kotkiem się zajmie?
Fajnie jest mieć kotka, ale na krótko, nie na zawsze, z różnymi związanymi z tym kłopotami.
Zbyt się przyzwyczajam do zwierzaka i trochę tęsknię, ale za 2-3 dni zapomnę o Bogumile i życie znów wróci do starej formy, już przecież przechodziłam rozstania z buldożką – Pepą i z kotem Banzajem……….

Dzisiaj jest chłodny ale słoneczny dzionek, warto na chwilę do Parku zaglądnąć, tym bardziej, że już nie będę musiała spieszyć się do domku do kota….
Życzę miłej soboty