BRAWO IGA!!!!

W tych ciężkich dla Polski czasach nareszcie pozytywna, super nawet pozytywna wiadomość – nasza wspaniała młoda tenisistka, zaledwie 19 latka zdobyła Paryż, wygrywając  wielkim stylu zawody French Open, zaliczane do najbardziej prestiżowych wielkoszlemowych turniejów tenisowych. W finale na korcie w Paryżu pokonała Amerykankę Sofię Kenin 6:4, 6:1. Tym samym stała się osobą z Polski, która sięgnęła po wielkoszlemowy tytuł.
Godna następczyni wspaniałej Isi – Agnieszki Radwańskiej będzie godnie reprezentowała polski sport na światowym forum. Jest młoda, bardzo odważna w swoich tenisowych rozgrywkach, a przy tym tak bardzo delikatna i wydawałoby się nieśmiała w kontaktach ludźmi – to tylko jest świadectwem jej wielkości i prawdziwego mistrzostwa.
Cieszę się bardzo z jej sukcesu, nareszcie świat będzie miał powody do wyrażania pozytywnych wiadomości płynących dla naszego kraju, bo dotąd niestety byliśmy traktowani jako trzeciorzędny kraj, zresztą na taką opinię niestety zasługujemy, o nią własnie tak bardzo zabiega rządząca ekipa.
I co by pan (byle) Jaki czy pani Beata Szydło na forum Europy nie wykrzykiwała o rzekomych obelgach na Polskę płynących, niestety jest to wszystko prawda, jesteśmy krajem autorytarnym, nie szanującym swoich mieszkańców, ba, nawet swoich wyborców, których kupili niespełnionymi obietnicami. Żal tylko, że rządząca partia nazywa się PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ, bo to wszystko, co oni wyprawiają jest dokładnie odwrotne do tego co głoszą.
Skutki niestety tego już ponosimy, tak długo rząd własnymi kieszeniami się zajmował, że przegapił moment, gdy epidemia koronawirusa wymknęła się spod kontroli i własnymi prawami zaczęła rządzić. mamy codziennie niebotyczną liczbę nowych zachorowań, a Służba Zdrowia niestety jest w coraz większej zapaści.
Muszę przyznać, że jestem wprost zaniepokojona takim obrotem sprawy, coraz bliżej mojej Rodziny wirus już krąży, a ja dzisiaj rano sprawdzałam, czy moje zmysły węchu i smaku jeszcze poprawnie działają.
Trochę mam przytkany co prawda nos, ale jeszcze zapachy do niego na szczęście docierają, a jedzonko tez mi smakuje (dzisiaj pieczony łosoś z ziemniaczkami i pomidorkiem) – czyli wirus z koroną jeszcze mnie na razie nie doścignął.
Wczoraj miałam urozmaicony dzień, bo najpierw przyszła Kasia po Kota Bogumiła, nie powiem, żeby bardzo się ucieszył, ale cóż biedaczek miał zrobić, skoro na ręce go wzięli i od dobrej Ciotki Ewy siłą zabrali.
Trochę pusto się zrobiło, ale przyszła z nową klawiaturą moja Kochana Darusia, więc był czas na wspólną herbatkę z cytrynką, specjalnie na tę okazję jej wizyty zakupioną . Ciekawe jak długo ta klawiatur wytrzyma, na tamtej pracowałam coś trochę ponad pół roku, no może 7-8 miesięcy, gdy klawiaturka całkiem mi się wymazała i nie widać było już całkowicie na niej literek.
Darka podrzuciła mi też świetny pomysł na wózeczek z podpórką, trochę się najpierw przed tym pomysłem broniłam, ale duchowo wsparła mnie Magda Italiana, która też taki wózeczek używa, gdy ma gorsze dni i nie może chodzić.
Pal licho wstyd, ważniejsze jest bezpieczeństwo, ale przecież i tak nie będę musiała na codzień tego wózka używać, tylko wtedy, gdy będę miała kłopoty z kręgosłupem, a są przecież takie dni, gdy chodzenie sprawia mi okropne kłopoty, no i przy zakupach, wtedy będę przynajmniej pchała ten wózek przed sobą a nie ciągnęła jak dotychczas, schylona do przodu.
Temat wart przemyślenia, tylko jak ja taki wózek z zakupami po tych moich 6 schodkach będę wciągała do domu?
A ponieważ wczoraj Kasia przyniosła mi prognozę płatności za elektrykę na następny grzewczy sezon (będę płaciła sporo, bo 400 zł miesięcznie), postanowiłam już włączyć ogrzewanie, tym bardziej, że pogoda obniżyła wydatnie temperaturę do 10 stopni, jest już więc najwyższy czas zamieszkać w ciepełku.
Tak więc dzisiaj rano miałam przyjemne przebudzenie i potem cały poranek i południe było cieplutkie, mimo, że za oknem ponuro i zimno.
Już zrobiło się popołudnie, jakoś tak zleciał mi ten dzisiejszy poranek ale na resztę niedzieli życzę uśmiechów i spokoju, a dzisiejszej Solenizantce Elżbiecie sporo radości w domu i w pracy i spełnienia dalszych marzeń i zamierzeń