grunt to wyjść na prostą

 

 

Wczoraj właśnie rozpoczęłam to wychodzenie na prostą, czyli zaczęłam załatwiać sprawy tych nieszczęsnych  prezentów   około prezentacyjnych, czyli zaczęłam naprawiać swoją (mam nadzieję, że  przejściową)  głupotę.
Czy mi się udało? nie wiem jeszcze, ale pierwsze kroki już poczyniłam, mianowicie wysłałam pocztą, listem poleconym z potwierdzeniem odbioru, rezygnację z owej „wspaniałej” transakcji, którą dwa dni temu zawarłam. Nie wiem tylko, co dalej mam robić, czy mam wysyłać własnym transportem owe „paczuszki” w ilości sztuk 5, czy czekać na ich telefon i odpowiedź, jak mam dostarczyć im ten towar.
Tym bardziej, że wczoraj dostałam telefon z Banku, który miał udzielić mi rat na spłatę długu wobec tamtej firmy na literę H, więc panią poinformowałam, że właśnie wysłałam do owej firmy rezygnację, pani tylko upewniła się, czy w takim razie rezygnuję też z pożyczki bankowej , a gdy potwierdziłam, podziękowała mi i powiedziała do widzenia.
Tak więc Bank już mam z głowy, ratami ścigać mnie nie będą. Wydaje mi się, że w takim razie sposób zwrotu im zakupionego towaru leży w ich gestii, ale ponieważ jest to taka firma, jaka jest, czyli parająca się niezbyt legalnymi do końca interesami, bo oszukiwanie ludzi raczej w Polsce nie jest legalne, nigdy do końca nie wiadomo, co jeszcze wymyślą. Ale jestem dobrej myśli, a na pewno o wiele spokojniejsza niż jeszcze wczoraj rano.
Dzisiaj z kolei zatelefonowała pani z prezentacji z zapytaniem, czy udało mi się pozdejmować  wszelakie blokady z  dostarczonego sprzętu i bardzo się zdziwiła, że odesłałam do firmy rezygnację. Dlaczego?? – pytała zdumiona i…pewnie zawiedziona, bo przecież wiadomo, że prowizja przeleciała jej koło nosa, a pewno już oblewała wraz z innymi obecnymi tam wtedy  naciągaczami swój sukces, a tu ZONK, baba im się wywinęła, prowizja też 🙂
Od razu ten jej słodki głos w telefonie zmienił się na ostry i oschłym głosem na moje zapytanie, co mam nadal z tym sprzętem robić odpowiedziała, że teraz wszystko leży już w gestii firmy, ona już tą sprawą zajmować się nie będzie.. No to czekam cierpliwie, co z tego wyjdzie, pani zdecydowanie była niezadowolona z takiego obrotu sprawy, w przeciwieństwie do mnie, że jednak zmądrzałam i to w sumie nie oni mnie, a ja ich wyprowadziłam w pole.

A propos oszukiwania, to chyba ostatnio jest ono na porządku dziennym w naszej Ojczyźnie , rząd okłamuje nas równo, co chwilę inne rewelacje wymyślając, ale niestety wciąż jeszcze w Polsce sporo naiwniaków (jak na przykład mój kolega, o którym wspominałam w blogu dwa dni temu) wierzy w piękne słówka, dalekie niestety od smutnej prawdy…..
Zresztą absurdy, które Pis wymyśla, dotyczą teraz nie tylko Polski, ale uderzają i o Unijne progi, jednym słowem Kaczyński usiłuje na silę zreformować Unię i to on stawia warunki, kto może, lub nie może być Prezydentem Unii. Tylko tyle, że te jego pomysły są wyśmiewane i nie poważnie traktowane.
Bo jak można mściwego człowieka, który wymyśla jakieś androny  dotyczące obecnego Prezydenta Unii  słuchać, tam w Unii moherów na szczęście   nie ma.
A tak w ogóle to uważam, że  pan Jacek Saryusz Wolski dał się po prostu wyprowadzić Kaczyńskiemu w maliny, zresztą podobnie jak kiedyś Gowin, za dobre stanowisko w rządzie, którego i tak nie otrzymał, teraz Wolski też zdradził nie tylko rodzimą partię i jej założenia, ale zdradził swojego przywódcę, wsadzając mu przysłowiowy nóż w plecy. To taki następny po Gowinie Judasz, który sprzedał się za srebrniki, jak sprawa Judasza się skończyła, wiemy doskonale, teraz pora na jego następców…..
 A może właśnie to nazwisko WOLSKI, ma jednak wyraźny symbol jego czynu, nie darmo Kacza Polska Wolską jest nazywana……..
Odstawmy politykę jeszcze na boku Wydaje się, że Polska nieco normalnieje, bo według ostatnich sondaży PO zbliża się w swoim poparciu do rządzącej parit, która co prawda jeszcze wciąż ma największe poparcie, ale….słupki im już się kurczą, to znaczy coraz więcej Polaków widzi bezsens w rządzeniu tej partii. Szczególnie dało się to zauważyć w momencie, w którym rząd nie tylko nie dał swojego poparcia Donaldowi Tuskowi na dalsza prezydenturę w Unii, ale wręcz stara się wpływać, na szczęście z marnymi skutkami, na decyzję innych państw, aby tej kandydatury nie popierać. Przykładem tego może być chociażby wczorajsza rozmowa  telefoniczna naszej pani premier, która usilnie nalegała  Angelę Merkel o wycofanie swojego poparcia dla Donalda Tuska i….. trafiła przysłowiową kulą w płot, raczej tylko się ośmieszyła. Ale po rządzących wszystkie ich porażki spływają po nich jak woda po notabene przysłowiowej  kaczce.
Czyli coraz więcej Polaków zaczyna zauważać, że to nie dobre intencje, ale prywatne animozje są  ideą przewodnią Kaczyńskiego i jego spółki, która okazuje się być tylko bezwolną  marionetką kaczego wodza.
Raczej mężem stanu Kaczyńskiego nazwać nie można, ewentualnie może doczekać się on tylko tytułu zgorzkniałego. zgryźliwego starca, opanowanego jakąś  chorą  ideą – fix, anty Tuskową manią prześladowczą. Tak widza to w Unii, tak zaczyna widzieć to coraz więcej Polaków.

A pogoda ????? No, jak na razie widać śliczne niebieskie niebo, okraszone słonecznymi promieniami, aż chce się wyjść na zewnątrz z domu.
Tylko dzisiaj jestem nieco niewyspana, bo aż dwukrotnie budził mnie w nocy skurcz prawej stopy, mimo, że przecież codziennie zażywam magnez, który ponoć takie skurcze likwiduje. W dodatku o 6.40 obudził mnie uporczywy dzwonek domofonu, poleciałam pełna nadziei, że może Magda w drodze do pracy wstąpiła do mnie na kawę, ale niestety…. to byli tylko, jak zwykle w poniedziałki i czwartki, śmieciarze. No trudno, może następnym razem się doczekam milszej wizyty??
No to idziemy dzisiaj jeszcze popracować, z nadzieją, że nadchodzący weekend nie zrobi nam niemiłego psikusa i też piękną pogodą nas uraczy.
Miłego czwartku