Dla Ciebie :-)

Witaj Uleczko w kolejną naszą środę. Dzisiaj wstał wspaniały, słoneczny i prawdziwie wiosenny dzionek. I jeszcze w dodatku jest to ten nasz szczególny dzień spotkania w moim blogu. Pozdrawiam Cię Uleczko serdecznie i promienie słoneczne wraz z buziaczkami  z Krakowa do Poznania posyłam. 🙂 🙂

Coraz szybciej zbliża się do nas radosny czas Świąt Wielkanocy i właściwie można rzec, że już na niego wyczekuję.
Bo może wtedy moja psyche chociaż troszeczkę odpocznie od ….no właśnie ostatnio dużo myśli i tych złych i tych dobrych opanowały moją głowę i czasami mam wrażenie, że już za moimi myślami nie nadążam.
Może pora rzucić to wszystko gdzieś w kąt i ….no właśnie, jakie „i” jest  przede mną………
Właściwie które z wartości tej obecnej rzeczywistości  ma największe znaczenie w moim życiu?????
Chyba jakiś gorszy czas naszedł teraz na mnie i muszę się jakoś z tego otrząsnąć, chociaż…..wydawałoby się, że teoretycznie  nic złego przecież się nie stało.
Właśnie, teoretycznie, bo w praktyce jednak stale wiele się dzieje.
A może zbyt wiele do serca sobie biorę, tylko, że ja nie potrafię powiedzieć sobie „nic to” i iść dalej. Ja to wszystko muszę w swojej głowie przerobić, przemyśleć i dopiero wtedy do tego się ustosunkować. Czasami taki wewnętrzny remanent człowiekowi się przydaje, szczególnie właśnie na wiosnę, gdy trzeba powyrzucać rzeczy niepotrzebne, mało ważne, chociaż kto wie to na pewno, co jest więcej, czy mniej ważne?
Dziwny ten mój dzisiejszy wpis, mnie samej wcale się on nie podoba, ale przecież nie wszystko co się w życiu dzieje musi się podobać.
Byle do przodu Ewuniu, byle do przodu.
Jak na razie jest o tyle lepiej, że moja antena satelitarna działa bez zarzutu i bez kłopotów mogę oglądnąć sobie wszystkie ulubione programy, w tym na przykład Szkło Kontaktowe. Chociaż przyznaję, że oglądanie telewizji ograniczyłam już prawie do minimum, mam tylko kilka programów, czy seriali, które mnie interesują, reszta wydaje mi się jakaś taka mdła, nijaka. Jeżeli miałabym oglądać byle co, lepiej, żebym tego nie oglądała.
Nie wiem, co się dzieje z moim komputerem, bo zdarza się, że czasem się sam wyłącza, szczególnie wtedy, gdy wieczorem, przed snem, chcę oglądnąć sobie serial „Na ratunek” Wtedy skanuję komputer programem antywirusowym i…na początku pokazuje mi się komunikat, że najprawdopodobniej mam jakiś niepożądany wirus, który po skanowaniu muszę usunąć, ale gdy skanowanie dojdzie już do końca, ten komunikat ginie i żadna wiadomość o istniejącym wirusie nie pokazuje się. Dziwne, prawda? Bo niby jest wszystko w porządku, a jednak z jakiegoś powodu komputer się wyłącza. Czyżby on nie lubił akurat tego serialu????
Mój pan Józiu jest w tej chwili trudny do namierzenia, pewno znów gdzieś wyjechał, ale zostawię mu wiadomość na Face z prośbą o pomoc, bo tylko on sobie z moim komputerem poradzi.
Ale co tam komputer, to nie cały świat, zresztą podobnie jak i moje Pokemony, bo coś ta gra ostatnio znów szwankuje i są kłopoty z logowaniem.
A kto powiedział, że stara baba (!!!) musi grać w Pokemony?????
Zostanie mi tylko pasjans, no i mój blog, bo szydełkować jednak nie potrafię.
Pozdrawiam wiosennie wszystkich miłej środy życząc 🙂