a może by tak…..

 

A może by tak wiosna już nastała? Nie miałabym nic przeciw takiemu obrotowi sprawy.
Ptaszki już tak pięknie i wesoło świergoczą……aż milo takich ptasich śpiewów posłuchać.
A i rano już o szóstej robi się jasno. Tylko….no tak , trzeba poczekać.
Równonoc wiosenna przypada w Polsce na 20 marca, czyli już całkiem niedługo, nie całe dwa tygodnie…
I bociany podobno już pomału do Polski powracają, trochę  im się dziwię, ale one pewno w politykę się nie bawią. Za to mogą ich spotkać inne przykrości, na przykład śnieg, który jakoś nieśmiało, ale jednak, zapowiadają, głównie na północy Polski. No może nie będzie go na tyle, żeby od razu bałwany lepić…. ale jak widać, bałwanów wciąż jeszcze mamy w Polsce sporo.
Oto jeden wprost sztandarowy bałwan, który (niestety) piastuje w Polsce odpowiedzialne stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych.

Jeden z tych miernych, ale wiernych, Może i wierny to on jest, mierny, powiedziałabym, że to za dużo o nim powiedziane……
Jak człowiek może robić z siebie takiego durnia?? Przecież chyba i do jego uszu docierają już wieści, że tym ministrem długo to on nie będzie, już szykuje się Kaczor, by mu ostatniego kopniaka w tyłek wymierzyć. I za co to? – pytam, wszak tak pięknie kiedyś płaczliwie bronił „swoich” wołaniem „nie zabijajcie nas” A tu taka niesprawiedliwość na niego czeka w tej sprawiedliwej partii.
Ale karząca ręka Kaczyńskiego jest nieubłagana, wymierza sprawiedliwość tym, którzy ich zdradzili, albo tym, jak jest w tym wypadku, którzy się  ośmieszyli.
A Waszczykowski robi wszystko by być pierwszym na liście idiotów.
Drugim takim pożytecznym dla Kaczyńskiego idiotą został Jacek Saryusz Wolski., Przecież doskonale wie, do czego Kaczyński jest zdolny, doskonale sobie zdaje sprawę, że został brutalnie wykorzystany, a jednak zdecydował się zdradzić swoją partię, ideały PO i EPP  w zamian dostając jakąś iluzję, która nie ma szans na spełnienie. Ludzie!!! Można kogoś nienawidzić, wiem, że pan Wolski zazdrościł Tuskowi stanowiska w Europie, zazdrościł tego, że  ten się wybił na czołowego unijnego działacza, z którym wszyscy się liczą.
Nie rozumiem, jak człowiek niby światowy, osadzony na europejskim stanowisku, może tak zgłupieć, żeby ulec pokusom Kaczyńskiego, którego sam zresztą kiedyś za niedorzeczne pomysły krytykował.
A ta górnolotna wypowiedź Wolskiego: wysiadam na przystanku Polska, jest po prostu śmieszna, wręcz żałosna. On owszem, wysiadł, ale na stacji PIS, zupełnie zresztą podobnie, jak gdyby z pociągu międzynarodowego wysiadł na stacji we Włoszczowej i……..dalej…… a dalej może sobie tylko zaśpiewać:

To już jest koniec, nie ma już nic,
Jesteśmy wolni, możemy iść …………

Tak panie Jacku, jest pan wolny od Europy, bo bardzo pan tam się zbłaźnił, nikt w świecie prawdziwie wielkiej  polityki nie znosi  zdrady. lizusostwa i podstępnych knowań.
Taki człowiek w prawdziwej polityce musi być spalony.
Zostawmy już teraz tego nieszczęśnika w spokoju, wszak każdy na starość może zgłupieć,  kiedyś był  kimś, teraz jest zerem.
Czyli jak to Kaczynski lubi mówić o takich ludziach: cnotę stracił, rubla nie zrobił.

No to czekamy nadal do czwartku,  lub do piątku, gdy na Forum Unii zapadną nowe, ważne decyzje, a my powracamy do naszej szarej niestety za oknem rzeczywistości, wyglądając na drzewkach malutkich zalążków listków, przecież niebawem już powinny się pokazać.
Miłego wtorku Kochani.